Andrzej Domański, Minister Finansów
Drugi próg podatkowy do 140 tys. zł. Ulga dla podatników, problem dla budżetu państwa Fot. screenshot/ Facebook Andrzej Domański Montaż: InnPoland.pl

Czy zarabiając więcej, możesz dostać mniej pieniędzy na konto? Tak, jeśli Twój dochód przekroczy 120 tys. zł rocznie. Dlatego pomysł podniesienia drugiego progu podatkowego do 140 tys. zł może być ważną zmianą w PIT. Podatnicy płaciliby niższy podatek i zyskali więcej pieniędzy w portfelu. Ale co oznaczałoby to dla budżetu państwa?

REKLAMA

Obecnie dochód do 120 tys. zł jest objęty stawką 12 proc., a dopiero nadwyżka ponad ten poziom trafia do stawki 32 proc. Problem polega na tym, że wynagrodzenia przez ostatnie lata mocno rosły, a próg pozostał bez zmian. W 2025 r. ponad 2,4 mln osób przekroczyło drugi próg PIT. Nowa ulga podatkowa mogłaby objąć osoby, które dziś coraz szybciej zbliżają się do granicy 120 tys. zł. Trwa w Sejmie bitwa o próg podatkowy.

Drugi próg podatkowy 140 tys. zł. Co zmieni się dla pracownika?

Jeżeli przepisy zostaną zmienione, dochód do 140 tys. zł nadal byłby objęty stawką 12 proc. Dopiero nadwyżka ponad 140 tys. zł byłaby opodatkowana stawką 32 proc. To ważne, bo nie oznacza, że po przekroczeniu progu całe wynagrodzenie nagle zostaje opodatkowane 32-procentowym podatkiem. Wyższa stawka dotyczy wyłącznie nadwyżki.

Przy przesunięciu progu ze 120 tys. do 140 tys. zł maksymalna roczna korzyść wynikająca z samego przesunięcia granicy wyniosłaby 4 tys. zł. Najwięcej zyskaliby podatnicy, których dochód przekracza 140 tys. zł, ponieważ większa część ich zarobków pozostałaby opodatkowana stawką 12 proc.

Wpadamy w drugi próg podatkowy. Coraz więcej osób musi płacić 32 proc.

Wzrost liczby podatników przekraczających próg jest mocno związany ze wzrostem wynagrodzeń. Ministerstwo Finansów podało, że w 2025 r. było ich ponad 2,4 mln. W Sejmie wiceminister finansów Jarosław Neneman zwracał jednak uwagę, że podatnik nie płaci 32 proc. od całego dochodu. Średnie obciążenie, kiedy wpadasz w drugi próg podatkowy wynosi 16,4 proc., a po uwzględnieniu ulg 15,6 proc.

Mimo tego dla pracownika wejście w drugi próg może oznaczać wyraźnie niższą wypłatę netto pod koniec roku. Pojawia się argument, że progi podatkowe po prostu nie nadążają za rynkiem pracy. Jeśli pensje rosną, a granica pozostaje na poziomie 120 tys. zł, coraz więcej osób zaczyna odczuwać skutki płacenia większego podatku. Projekt Polski 2050 ma ten problem ograniczyć.

Nowy próg podatkowy w Polsce. Budżet państwa może na tym ucierpieć

Ministerstwo Finansów nie popiera obecnie nowej ulgi podatkowej. Wiceminister Jarosław Neneman mówił w Sejmie, że przesunięcie granicy do 140 tys. zł oznaczałoby ubytek w dochodach publicznych na poziomie ok. 12 mld zł. Według resortu korzyść trafiłaby przede wszystkim do najlepiej zarabiających podatników.

Jednocześnie projekt ma już konkretny bieg legislacyjny. Posłowie Polski 2050 złożyli go w kwietniu 2026 r., a dokument zakłada podniesienie progu z 120 tys. do 140 tys. zł. Podobne rozwiązanie popiera prezydent Karol Nawrocki. Na razie nie ma jednak przepisów, które pozwalałyby pracownikom odliczać nowy próg. Kwota 140 tys. zł z mniejszym podatkiem brzmi dobrze, ale dopóki ustawa nie zostanie uchwalona, pozostaje propozycją, a nie dodatkowym pieniądzem w portfelu.

Sonda

Czy drugi próg podatkowy powinien zostać podniesiony z 120 tys. zł do 140 tys. zł?

1 odpowiedzi