
Afera wokół Zondacrypto nabiera politycznego rozpędu. W tle pojawiają się rozmowy o przejęciu części udziałów Telewizji Republika, luksusowy zegarek za 40 tys. euro oraz trzy weta Karola Nawrockiego dotyczące ustawy o kryptowalutach. Donald Tusk sugeruje, że sprawy te mogą mieć ze sobą więcej wspólnego.
"Teraz już wiemy, dlaczego z uporem maniaka Karol Nawrocki i PiS blokowali ustawę o kryptowalutach. Kasa na zegarki za 40 tysięcy euro, na media, wyborcze imprezy, fundacje prawicowych polityków. A przecież serial "Zonda" dopiero się rozkręca…" – napisał premier Donald Tusk w poście na platformie X.
Zondacrypto i Telewizja Republika. W tle zegarek za 40 tys. euro
Wpis Donalda Tuska to bezpośrednia reakcja na serię ujawnionych powiązań między środowiskiem prawicy a giełdą Zondacrypto. Premier wprost łączy kolejne weta prezydenta Karola Nawrockiego z korzyściami, jakie ludzie związani z PiS i prawicowymi mediami mieli czerpać od kryptowalutowego giganta. Warto przypomnieć, że Zondacrypto pod lupą mediów znalazła się już wiosną, gdy pojawiły się pierwsze pytania o płynność giełdy i obsługę wypłat.
W ostatnich dniach na jaw wyszło m.in., że szef Zondacrypto Przemysław Kral podarował luksusowy zegarek Patek Philippe (wart 40 tys. euro) prezesowi PKOl Radosławowi Piesiewiczowi – wynika z ustaleń wspólnego śledztwa Wirtualnej Polski i "Superwizjera" TVN24. Piesiewicz potwierdza, że zegarek otrzymał, ale zapewnia, że za niego zapłacił.
Poseł PiS Michał Moskal oraz były funkcjonariusz CBA Artur Chodziński spotkali się z Kralem 7 sierpnia 2025 roku na Ibizie. Z kolei Tomasz Sakiewicz – według ustaleń Onetu – negocjował ze spółką sprzedaż udziałów w Telewizji Republika. Szef Zondacrypto planował przejęcie 20 proc. udziałów w stacji, do czego ostatecznie nie doszło.
Zobacz także
Jak ustalił Onet, rozmowy dotyczące zakupu udziałów Republiki prowadzono m.in. w Monako, a formalną ofertę przesłano Tomaszowi Sakiewiczowi po jego powrocie do kraju. Choć na liście intencyjnym znalazł się jedynie podpis cyfrowy szefa stacji, wersje obu stron dotyczące fiaska rozmów są sprzeczne – Sakiewicz twierdzi, że sam wycofał się z umowy, z kolei pełnomocnik Krala utrzymuje, iż to jego mocodawca wstrzymał finalizację transakcji.
Tomasz Sakiewicz otwarcie odpiera medialne doniesienia, oskarżając dziennikarzy Onetu o bazowanie na spreparowanych materiałach i manipulowanie kwotami dotyczącymi kontraktów reklamowych.
Z ustaleń portalu wynika ponadto, że po upadku giełdy Zondacrypto sam Kral z Zondacrypto poszedł na współpracę z prokuraturą i zabiega o status małego świadka koronnego. Doniesienia, że Przemysław Kral ma zacząć sypać, od kilku dni budzą niepokój po prawej stronie sceny politycznej.
Karol Nawrocki trzy razy zawetował ustawę o kryptowalutach
Jak podaje TVN24, w grudniu 2025 roku prezydent Karol Nawrocki zablokował ustawę regulującą rynek aktywów cyfrowych. Przedstawiciel głowy państwa wyjaśniał wówczas, że kluczowym powodem weta był fakt, iż projekt "przewiduje możliwość wyłączania przez rząd stron internetowych firm działających na rynku kryptoaktywów jednym kliknięciem".
W ocenie prezydenta "przepisy dotyczące blokowania domen są nieprzejrzyste i mogą prowadzić do nadużyć". Premier Donald Tusk odpierał te zarzuty, argumentując, że odrzucone przepisy miały sprawić, by osoby lokujące kapitał w kryptoaktywach mogły "robić to bezpiecznie".
Później Nawrocki wetował przepisy o kryptowalutach jeszcze w lutym i czerwcu – trzecie weto prezydenta ponownie odesłało projekt do Sejmu. Jak twierdził, w Sejmie "leży" jego "inicjatywa ustawodawcza" o rynku kryptoaktywów, która jest "w większości zbieżna" z projektem rządowym, ale "poprawia ustawę, w tych miejscach, w których byłaby nieskuteczna w ochronie Polaków przed przestępcami na tym rynku".
Upadek Zondy nie jest przy tym odosobnionym przypadkiem – 3 kryptowalutowe afery w Polsce z ostatniej dekady pokazują, że klienci giełd tracili pieniądze także wcześniej, przy znacznie mniejszym rozgłosie.
Czy prezydent powinien podpisać ustawę regulującą rynek kryptowalut?
... odpowiedzi
Źródło: Onet.






