
Renta wdowia pójdzie w górę. Od stycznia 2027 roku wdowy i wdowcy będą mogli otrzymać 25 proc. drugiego świadczenia zamiast obecnych 15 proc. Na większą wypłatę nie mogą jednak liczyć wszyscy.
Od 1 stycznia 2025 roku wdowy i wdowcy mogą łączyć rentę rodzinną po zmarłym małżonku z własną emeryturą lub rentą. Jedno świadczenie jest wypłacane w pełnej wysokości, a drugie stanowi 15 proc. jego wartości.
Wyższa renta wdowia od stycznia 2027 roku. Wzrost drugiego świadczenia do 25 proc.
Od stycznia 2027 roku drugi składnik wzrośnie do 25 proc. Nie każdy senior odczuje jednak tę zmianę. W debacie publicznej pojawiają się już zapowiedzi, że w kolejnych latach renta wdowia będzie 2 razy wyższa, ale na razie obowiązującym progiem pozostaje 25 proc.
O rentę wdowią mogą ubiegać się osoby, które mają prawo do renty rodzinnej po zmarłym małżonku i nabyły je nie wcześniej niż pięć lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Świadczenie nie przysługuje osobom, które po śmierci małżonka ponownie zawarły związek małżeński. Wykluczone są też osoby rozwiedzione oraz pozostające w separacji w chwili śmierci małżonka.
Sama renta rodzinna dla jednej osoby wynosi 85 proc. świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu małżonkowi.
Z danych ZUS wynika, że w czerwcu przeciętna renta wdowia wynosiła 3949,43 zł, a średnia kwota drugiego, 15-procentowego świadczenia – 379,10 zł.
Obowiązuje jednak limit. Łączna wysokość obu świadczeń nie może przekroczyć trzykrotności najniższej emerytury. Obecnie jest to 5935,47 zł brutto.
Osoby, które już otrzymują tę maksymalną kwotę, nie skorzystają z podwyższenia drugiego świadczenia do 25 proc. Ich wypłata pozostanie ograniczona przez ustawowy limit. Progi dochodowe potrafią zaskoczyć seniorów także przy innych wypłatach – dobrym przykładem jest 14. emerytura 2026, przy której obowiązuje osobne kryterium. Jak przypomina naTemat, emerytura powyżej 2900 zł to pułapka, o której wielu świadczeniobiorców po prostu zapomina.
Limit renty wdowiej zmieni się po marcowej waloryzacji. Rząd zakłada, że emerytury i renty wzrosną w 2027 roku o 3,96 proc. Jeśli prognozy się sprawdzą, najniższa emerytura zwiększy się z 1978,49 zł do 2056,84 zł brutto.
Wraz z nią wzrośnie maksymalna kwota renty wdowiej – do około 6170 zł brutto.
Zobacz także
Wyższa waloryzacja emerytur 2027. Jak rząd wylicza nowy wskaźnik?
Jeszcze niedawno prognozowany wskaźnik waloryzacji wynosił 3,48 proc. Wyższa prognoza wynika ze zmiany założeń dotyczących inflacji. Według obecnych wyliczeń tzw. inflacja emerycka ma wynieść 3,3 proc., a realny wzrost wynagrodzeń – również 3,3 proc. Zgodnie z zasadami do waloryzacji dolicza się 20 proc. realnego wzrostu płac, czyli 0,66 proc. To właśnie ten mechanizm sprawia, że waloryzacja emerytur 2027 wypada wyżej, niż zakładano jeszcze kilka tygodni temu.
Przy waloryzacji na poziomie 3,96 proc. emerytura w wysokości 2500 zł brutto wzrosłaby do 2599 zł. Przy świadczeniu wynoszącym 3000 zł byłoby to 3118,80 zł, a przy 5000 zł – 5198 zł brutto.
Dr Antoni Kolek z Akademii Leona Koźmińskiego zwraca uwagę, że wyższa waloryzacja ma przede wszystkim chronić seniorów przed wzrostem cen.
– Korekta prognoz inflacyjnych przez rząd oznacza, że zbliżająca się do 4 proc. waloryzacja pełni funkcję osłonową, a nie dochodową – powiedział w rozmowie z Faktem.
Z prognoz ZUS wynika też, że w kolejnych dekadach emerytury będą stanowiły coraz mniejszą część wynagrodzeń osób pracujących. Rząd szacuje, że sama waloryzacja świadczeń w 2027 roku będzie kosztować około 19 mld zł. Świadczenia pieniężne to zresztą nie jedyna forma wsparcia – równolegle rusza bon senioralny 2026, czyli pakiet usług opiekuńczych dla osób po 65. roku życia.
Ostateczny wskaźnik waloryzacji będzie znany w lutym 2027 roku, gdy dostępne będą dane dotyczące inflacji i wzrostu wynagrodzeń.






