
Afera Zondacrypto nie zwalnia. Każdy kolejny dzień przynosi nowe nazwiska, zarzuty i pytania o to, co działo się wokół giełdy kryptowalut. Teraz głos zabrał były premier Kazimierz Marcinkiewicz. Jego słowa mogą mocno uderzyć w polityków PiS.
Marcinkiewicz w rozmowie z "Faktem" wrócił do początków sprawy i wskazał na działania podejmowane w 2018 r. przez Komisję Nadzoru Finansowego oraz późniejsze decyzje prokuratury.
Pojawił się wątek 450 tys. zł przekazanych fundacji związanej ze Zbigniewem Ziobrą przez kancelarię należącą do Przemysława Krala, byłego prezesa Zondacrypto. Ziobro potwierdził otrzymanie pieniędzy, ale zaprzecza, by znał wcześniej Krala.
Marcinkiewicz uderza w prokuraturę Ziobry. "Dlaczego nie zrobiono tego za rządów PiS?"
Kazimierz Marcinkiewicz uważa, że afery Zondacrypto nie można opierać wyłącznie na obecnym śledztwie. Jego zdaniem ważny jest rok 2018, kiedy KNF wpisała poprzedniczkę Zondacrypto, czyli BitBay, na listę ostrzeżeń i zawiadomiła organy ścigania. Były premier pyta, dlaczego sprawa nie została wtedy skutecznie wyjaśniona.
– Pytanie brzmi: dlaczego nie zrobiono tego za rządów PiS? – mówił w rozmowie z "Faktem".
Sprawa jest dziś znacznie poważniejsza niż kilka lat temu. Śledztwo dotyczące Zondacrypto połączono z postępowaniem dotyczącym zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela BitBay. Prokuratura prowadzi postępowanie m.in. w sprawie podejrzenia oszustw oraz bezprawnego pozbawienia wolności. W ostatnich dniach zatrzymano kolejne osoby, a sądy zdecydowały o ich tymczasowym aresztowaniu.
Zobacz także
Aż 450 tys. zł trafiło do fundacji związanej ze Zbigniewem Ziobro. Marcinkiewicz mówi o korupcjach
Najmocniejszy polityczny wątek pojawił się przy kwestii pieniądzy dla fundacji związanej ze Zbigniewem Ziobrą. Chodzi o 450 tys. zł, które otrzymała Fundacja Instytut Polski Suwerennej. Ziobro potwierdził tę kwotę, ale podkreślał, że pieniądze nie pochodziły bezpośrednio od Zondacrypto, lecz od kancelarii prawnej należącej do Przemysława Krala. Były minister przekonywał również, że wcześniej go nie znał.
Marcinkiewicz ocenia ten fakt znacznie ostrzej. W rozmowie z "Faktem" stwierdził, że zestawienie pieniędzy z brakiem wcześniejszego skutecznego śledztwa może budzić podejrzenia korupcyjne. To jednak jego ocena, a nie ustalenie prokuratury. Samo przekazanie pieniędzy fundacji nie jest dowodem korupcji. Póki co to polityczne interpretacje, a śledztwo nadal trwa.
Kaczyński na celowniku Marcinkiewicza. Prezes wiedział o spotkaniu na Ibizie
Marcinkiewicz odniósł się również do spotkania Michała Moskala z Przemysławem Kralem na Ibizie.
– Nie wierzę w tłumaczenia, że Kaczyński nie wiedział o wyjeździe Moskala na Ibizę, gdzie spotkał się z Kralem. Jestem przekonany, że miał pełną wiedzę o tym, co się dzieje, jak przebiegają te działania i kiedy mają miejsce – powiedział.
Dlaczego ten wątek jest tak istotny według Marcinkiewicza? Po spotkaniu Moskala z Kralem pojawiło się 13 poprawek do projektu ustawy o rynku kryptoaktywów, które łagodziły część proponowanych rozwiązań. Sam Moskal zaprzecza, by spotkanie miało wpływ na treść projektu. Śledztwo Zondacrypto przyspiesza. Prokuratura postawiła zarzuty kolejnym osobom, a w sprawie pojawiają się następne dokumenty i dowody.
Czy Twoim zdaniem sprawa Zondacrypto powinna zostać szczegółowo wyjaśniona?
... odpowiedzi






