
Trzy osoby zatrzymane w środę w związku ze śledztwem dotyczącym giełdy kryptowalut Zondacrypto trafiły do tymczasowego aresztu. Sąd przychylił się do wniosków prokuratury o zastosowanie wobec nich aresztu na trzy miesiące. Informację przekazał w piątek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
"Sąd uwzględnił areszt wobec 3 zatrzymanych osób" – poinformował Żurek w piątek rano.
Minister sprawiedliwości przekazał wczoraj za pośrednictwem platformy X: "W śledztwie dotyczącym giełdy ZondaCrypto prokuratura złożyła wnioski o 3 miesiące aresztu dla trzech zatrzymanych wczoraj osób".
Trzy osoby zatrzymane w sprawie Zondacrypto. Sąd zdecydował
Jak pisaliśmy w INNPoland, szef MS podał, że każda z zatrzymanych w środę osób "usłyszała zarzuty i każda odpowie za konkretne czyny". I tak Anna P. usłyszała zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 § 1 k.k.) oraz nielegalnych transferów milionów euro ze spółki, działając na szkodę klientów i wierzycieli. Z kolei Jaromira W. usłyszała zarzuty dot. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 § 1 k.k.), wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach (art. 296 § 3 k.k.) oraz bezprawnego, nieodpłatnego przejmowania luksusowych nieruchomości.
Rafał Z. usłyszał zarzut przywłaszczenia powierzonych mu pieniędzy operatora Zondacrypto w kwocie 1,7 mln zł (art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k.).
"Wyprowadzanie milionów to jedno, ale nikt nie uniknie odpowiedzialności za próbę zatarcia prawdy o popełnionych przestępstwach" – podsumował Waldemar Żurek.
Wcześniej zatrzymane osoby zostały doprowadzone do prokuratury, gdzie miały złożyć zeznania w sprawie działalności Zondacrypto oraz zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela BitBay, czyli giełdy działającej wcześniej pod tą nazwą.
Podczas konferencji prasowej Żurek potwierdził także doniesienia Radia ZET, z których wynika, że prokuratura dysponuje nagraniami dotyczącymi sprawy. Jeżeli wierzyć temu, co przekazała wspomniana redakcja, na "taśmach" słychać m.in. głos polityka z PiS i osoby z obozu prezydenckiego. Sewis naTemat informował, że, taśmy ws. Zondacrypto naprawdę istnieją, a prokurator generalny zdradził, kto je obecnie ma.
Zobacz także
Śledztwo ws. giełdy ZondaCrypto i BitBay. Tysiące poszkodowanych klientów
Śledztwo dotyczące giełdy kryptowalut Zondacrypto Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła 17 kwietnia. Postępowanie dotyczy podejrzenia oszustw na dużą skalę oraz prania pieniędzy. Do tej pory śledczy otrzymali kilka tysięcy zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa.
Na początku sierpnia sprawę Zondacrypto połączono ze śledztwem dotyczącym zaginięcia Sylwestra Suszka. Zaginął on w marcu 2022 r. Po połączeniu obu postępowań sprawą zajmuje się śląski wydział Prokuratury Krajowej.
Warto pamiętać, że polski rynek zna już podobne historie – 3 kryptowalutowe afery w Polsce pokazują, że klienci tracili pieniądze także wcześniej, gdy „znikały" BitMarket, Bitcurex i Bidextreme.
W tle całej sprawy wciąż trwa spór o przepisy: trzecie weto prezydenta ponownie odesłało ustawę o rynku kryptoaktywów do Sejmu, przez co Polacy nadal nie mają krajowych regulacji chroniących ich cyfrowe aktywa. Dlatego tym istotniejsze pozostaje pytanie, jak zabezpieczyć kryptowaluty, by nie powtórzyć losu ofiar upadłej giełdy.






