
Zagorzałą dyskusję wzbudziły prace prowadzone w zabytkowym kościele Świętej Trójcy w Działoszycach, gdzie zdecydowano się na montaż ogrzewania podłogowego. Rozwiązanie to budzi jednak wątpliwości dotyczące jego wpływu na historyczne wyposażenie świątyni.
Jak podaje serwis Radia Kielce, o możliwym zagrożeniu dla zabytkowych elementów kościoła zwraca uwagę w mediach społecznościowych m.in. prof. Monika Bogdanowska, była Wojewódzka Konserwator Zabytków w Krakowie oraz była wicedyrektor Narodowego Instytutu Dziedzictwa.
Ogrzewanie podłogowe w zabytkowym kościele w Działoszycach
Według prof. Bogdanowskiej zmiana warunków panujących we wnętrzu świątyni może negatywnie wpłynąć na zabytkowe wyposażenie. Szczególnie narażone mogą być drewniane ołtarze, obrazy malowane na płótnie oraz organy.
Wrażliwość drewnianej substancji zabytkowej na zmiany warunków to temat, który wraca przy okazji każdej takiej inwestycji, a niedawny pożar w skansenie w Sanoku, w którym spłonął XVII-wieczny kościół świeżo po pracach konserwatorskich, przypomniał, jak tragiczne bywają straty w tej kategorii obiektów.
Warto dodać, że podłogówka nawet w zwykłym budownictwie nie jest instalacją, którą można wszędzie wdrożyć. Jak pokazuje przykład prób montażu takiego systemu w budynkach wielorodzinnych, ogrzewanie podłogowe w bloku wymaga pokonania szeregu barier technicznych i administracyjnych, bo ciężka wylewka potrafi obciążyć konstrukcję ponad przewidziane normy.
Proboszcz odpowiada na zarzuty. "Nie chcę niszczyć zabytku"
Proboszcz parafii, ks. Jacek Miernik, w rozmowie z Radiem Kielce wyjaśnił, że montaż ogrzewania jest częścią szerszego przedsięwzięcia, które obejmuje również remont dachu. Jak zaznaczył, dokumentacja projektu powstała jeszcze za kadencji jego poprzednika.
Jak wyjaśnia duchowny, instalacja obejmuje główną nawę kościoła, natomiast nie została poprowadzona w prezbiterium ani w kaplicach.
Ks. Miernik podkreśla, że inwestycja została przeprowadzona na podstawie wymaganych dokumentów i uzyskanych zgód. Jak zaznacza, już w grudniu 2023 roku podpisał dokumenty w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska, a następnie parafia otrzymała niezbędne dokumenty od konserwatora zabytków i starosty. Duchowny przekonuje więc, że prace nie są prowadzone bez odpowiednich zezwoleń.
Zobacz także
Proboszcz zwraca również uwagę, że zabytkowa świątynia nie powinna pełnić wyłącznie funkcji obiektu przeznaczonego do zwiedzania. W jego ocenie kościół musi nadal służyć wiernym, dlatego jego wyposażenie i sposób użytkowania powinny być dostosowywane do współczesnych potrzeb. Jednocześnie zaznacza, że nie zamierza narażać zabytku na zniszczenie, lecz chce znaleźć rozwiązania pozwalające zachować jego historyczny charakter i jednocześnie zapewnić komfort korzystania ze świątyni.
– Ten zabytek to nie jest tylko zabytek, do którego się idzie odwiedzać, zwiedzać, ale to jest miejsce, gdzie człowiek przychodzi, żeby się modlić. Ja nie chcę niszczyć zabytku, broń Panie Boże, no ale ten zabytek też w jakiś sposób trzeba dostosować do obecnego czasu – mówi ks. Jacek Miernik, cytowany przez serwis Radia Kielce.
Konflikt między współczesnym komfortem a ochroną zabytków nie jest w Polsce niczym nowym. Wystarczy przypomnieć burzę wokół Dworu Bojarów w Otwocku, gdzie rewitalizacja zabytku połączona z komercyjną inwestycją podzieliła mieszkańców. Z drugiej strony coroczny konkurs, "Zabytek Zadbany" pokazuje, że najbardziej zadbane zabytki w Polsce, w tym drewniane kościoły parafialne, potrafią godzić codzienne użytkowanie ze wzorową opieką konserwatorską.
Kluczowe bywają też pieniądze. Parafie sięgają po dotacje z programów ministerialnych, tak jak wtedy, gdy Podkarpacie dostało 5 mln zł na zabytki i wsparcie trafiło m.in. do cerkwi i kościołów wymagających pilnych prac zabezpieczających.
Co dalej z remontem zabytkowego kościoła?
Po zakończeniu montażu ogrzewania i pozostałych prac budowlanych posadzka ma zostać odtworzona. Wykorzystana zostanie do tego kostka nawiązująca wyglądem do tej, która wcześniej znajdowała się w kościele.
Inwestycja będzie realizowana etapami. Na czas prowadzonych robót część nabożeństw odbywa się poza świątynią. Proboszcz przewiduje, że wszystkie prace powinny zakończyć się w połowie października.
Do kwestii modernizacji odniósł się także Świętokrzyski Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków. Joanna Modras, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków, zaznaczyła w rozmowie z Radiem Kielce, że przy tego rodzaju inwestycjach każdy przypadek powinien być rozpatrywany osobno. Zwróciła też uwagę, że w kościele już wcześniej działał system ogrzewania, a istotne dla zachowania zabytkowego wyposażenia jest przede wszystkim utrzymywanie stabilnych warunków temperaturowych.
Czy państwo powinno przeznaczać więcej pieniędzy na ochronę zabytków?
... odpowiedzi






