
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków, jakie w tym roku osiągają przez wojnę na Bliskim Wschodzie koncerny paliwowe. Oznacza to, że Orlen zapłaci ogromną, dodatkową daninę. Na razie inwestorów to nie przestraszyło i chętnie kupują akcje giganta.
Już w piątek Orlen poinformował, że nowy podatek od nadzwyczajnych zysków może kosztować go nawet 2 mld zł. I to licząc tylko okres od marca do sierpnia 2026 r.
Ustawa, która ucieszy Polaków, ale uderzy w Orlen
Na linii prezydent-rząd trwał konflikt: ten pierwszy nie chciał podpisać ustawy dotyczącej nadzwyczajnych zysków, która obniżyłaby ceny paliwa na stacjach, argumentując to tym, że ta jest niekonstytucyjna (chodziło o naliczanie podatku za miesiące, które już minęły). W efekcie wysłał jej pierwszą wersję do Trybunału Konstytucyjnego.
Gabinet Donalda Tuska naciskał jednak na zmianę decyzji, tłumacząc, że bez podpisu głowy państwa nie da rady finansować programu "CPN" (czyli dopłat do paliw). W efekcie zwykli Polacy będą musieli zostawić na stacjach benzynowych więcej pieniędzy.
W poprzednim tygodniu Karol Nawrocki uległ i podpisał ustawę. Podatek będzie naliczany do pierwszego kwartału 2027 r. Do tego dojdzie danina wsteczna: za okres od marca 2026 r. Ma to umożliwić rządowi start kolejnej edycji programu "CPN".
Ustawa zakłada aż 60-procentowy podatek od nadwyżkowych zysków osiągniętych ze sprzedaży paliw ciekłych. W przypadku Orlenu ma to dać aż 2 mld zł. I to jedynie za okres marzec-sierpień br.
Jeszcze w sierpniu, gdy pisałem, że kurs akcji Orlenu rośnie, jednocześnie ostrzegałem, że inwestorzy wciąż obawiają się wprowadzenia daniny.
Kierowcy się cieszą, inwestorzy mają obawy
"Podpisanie ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków jest dla Orlenu wyraźnie negatywnym sygnałem. Dla inwestorów oznacza to przede wszystkim ryzyko istotnej presji na przyszłe wyniki netto spółki. W przypadku producentów paliw stawka podatku ma wynosić 60 proc. od zysku uznanego za nadzwyczajny, co przy skali działalności Orlenu może oznaczać bardzo duże obciążenie" – wskazał w komentarzu dla mediów Mikołaj Sobierajski, analityk rynku akcji w XTB.
"Jeżeli część wypracowanego wyniku zostanie dodatkowo przejęta przez państwo, naturalną konsekwencją jest obniżenie oczekiwań dotyczących zysku netto, a tym samym presja na wycenę. Dlatego w krótkim i średnim terminie należy spodziewać się podwyższonej presji na kurs Orlenu" – ostrzegał w piątek analityk.
Analitycy XTB policzyli też, ile na zmianach mogą zyskać kierowcy – szczegóły w tekście obniżka cen paliw – analiza.
Zobacz także
Kurs akcji Orlenu rośnie
W czasie piątkowej sesji kurs akcji paliwowego giganta spadł poniżej 142 zł, ale ostatecznie odbił do 144,3 zł. Sesję poniedziałkową inwestorzy rozpoczęli przy 145,8 zł. Wzrost ten był kontynuowany. Po godz. 14. trwał już marsz w stronę 149 zł.
Pod koniec poniedziałkowej sesji za jedną akcję Orlenu płacono ok. 149 zł, co oznacza skok o ok. 3 procent.

Powstaje pytanie, czy to tylko korekta wzrostowa spadków i te ostatnie nie będą wkrótce kontynuowane.
Czy przez ustawę kurs Orlenu będzie nadal spadał?
... odpowiedzi






