
Karol Nawrocki podpisał ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Rząd zapowiada, że pieniądze z nowej daniny pomogą obniżyć ceny na stacjach, Ile naprawdę może stanieć benzyna i diesel? Analitycy XTB rozłożyli ceny paliw na czynniki pierwsze i policzyli, ile na zmianach może zyskać kierowca.
Karol Nawrocki podpisał ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Zgodnie z jej przepisami 60 proc. wyliczonego nadzwyczajnego zysku ma trafić do państwa, a wpływy mają pomóc finansować działania osłonowe związane z cenami paliw. Rząd mówi o możliwej obniżce rzędu 1,2–1,3 zł za litr.
Karol Nawrocki podpisał ustawę paliwową. Analityk wskazuje, gdzie naprawdę znajduje się koszt
Okazuje się, że sama ustawa nie sprawi nagle, że benzyna na każdej stacji będzie tańsza o konkretną kwotę. Michał Stajniak, Szef Działu Analiz w XTB, zwraca uwagę, że przy cenie ropy Brent w okolicach 100 dolarów za baryłkę i kursie dolara około 3,90 zł sam surowiec odpowiada za około 2,44 zł w litrze benzyny. Do tego dochodzą podatki, opłaty i marża rafineryjno-detaliczna.
Przy benzynie kosztującej 8 zł za litr około 1,54 zł stanowi akcyza, 30 groszy opłaty paliwowe i emisyjne, a 1,50 zł VAT. W przypadku diesla za 9,01 zł struktura wygląda inaczej, a marża jest znacznie wyższa.
Stajniak zwraca uwagę, że problemem jest przede wszystkim wysoka marża rafineryjna na oleju napędowym, związana z ograniczoną podażą diesla na światowych rynkach. Marża samej stacji jest znacznie mniejsza. Według analizy wynosi około 42 groszy na litrze benzyny i zaledwie 7 groszy przy oleju napędowym.
Zobacz także
Obniżka VAT może dać kierowcom nawet 1000 zł rocznie. Tyle kosztowałby pełny bak
Według analiz XTB obniżenie stawki z 23 do 8 proc. przy zachowaniu pozostałych elementów ceny sprowadziłoby modelową cenę benzyny z 8 do około 7,02 zł za litr. Diesel spadłby z 9,01 do około 7,91 zł. Przy tankowaniu 50 litrów oznaczałoby to odpowiednio około 49 i 55 zł oszczędności.
Przy założeniu rocznego przebiegu 15 tys. km i spalania 7 litrów na 100 km oszczędność mogłaby wynieść około 1030 zł rocznie dla samochodu benzynowego i około 1160 zł dla diesla. Dla porównania, sama zapowiadana obniżka cen hurtowych o 29 groszy na benzynie i 28 groszy na oleju napędowym dawałaby około 14 zł mniej przy jednym tankowaniu 50 litrów i około 300 zł rocznie. Różnica jest więc naprawdę duża.
Podatek może uderzyć w Orlen. Analityk wskazuje, co może stać się z akcjami
Analizę przygotował również Mikołaj Sobierajski, analityk rynku akcji w XTB. Jego zdaniem podpisanie ustawy jest dla Orlenu wyraźnie negatywnym sygnałem z punktu widzenia inwestorów. Powód jest prosty. 60-procentowy podatek od nadzwyczajnego zysku może zmniejszyć przyszły wynik netto spółki, a tym samym ograniczyć środki dostępne m.in. na dywidendę.
Analityk zaznacza jednak, że podatek nie pozwala przesądzić przyszłego kierunku notowań Orlenu. Można natomiast wskazać konkretny mechanizm. Jeśli dodatkowe obciążenie zmniejszy zyski pozostające w spółkach, rynek będzie musiał uwzględnić to w prognozach wyników i potencjale dywidendowym.
Oczywiście dla kierowców najważniejsze pozostaje to, co zobaczą przy dystrybutorze. Inwestorzy skupiają się na innych sprawach. Ustawa została już opublikowana w Dzienniku Ustaw i ma obowiązywać w określonym w niej okresie rozliczeniowym.
Jakie paliwo musisz tankować do swojego samochodu?
... odpowiedzi






