
W czasie środowej sesji kurs akcji Orlenu głównie rósł. Wszystko dzięki ponownej eskalacji sytuacji na Bliskim Wschodzie. W tle widać też drożejące kontrakty na ropę, co pomaga bykom windować cenę polskiego czempiona.
Kurs akcji Orlenu w czasie środowej sesji głównie rósł. Powód? Na Bliskim Wschodzie ponownie zrobiło się gorąco. W odpowiedzi cena ropy rośnie.
USA ostrzelały Iran. Szybkie efekty na giełdzie
Jeszcze parę tygodni temu rynki świętowały koniec wojny na Bliskim Wschodzie. Wiele wskazywało na to, że USA dogadają się z Iranem, gdyż było to w interesie szczególnie tych pierwszych.
Zacznijmy od tego, że Iran już w pierwszym okresie walk zdecydował się na rozwiązanie wręcz ekstremalne: zablokował Cieśninę Ormuz. W efekcie mocno zmniejszyła się podaż ropy naftowej na światowych rynkach, co oczywiście odbiło się na jej cenie. Rosnąca wartość "czarnego złota" sprawiła, że w USA zaczęła rosnąć inflacja. W kontekście jesiennych wyborów uzupełniających do Kongresu stało się to politycznym zagrożeniem dla rządzących Republikanów. I stąd dążenie Donalda Trumpa do zakończenia walk.
Problem w tym, że zawarte w czerwcu porozumienie pokojowe zostało zerwane. Najpierw Iran zaczął ostrzeliwać statki, które przepływały Cieśninę Ormuz nieautoryzowanymi przez Teheran szlakami. Amerykanie odpowiedzieli na to ostrzałem: w nocy z wtorku na środę wojska USA zaatakowały ponad 80 celów na terenie bliskowschodniego giganta. Geopolityczna gra zaczęła się od nowa.
Zobacz także
Kurs akcji Orlenu rośnie
Wszystko to sprawiło, że cena kontraktów na ropę Brent zaczęła rosnąć. Koszt jednej baryłki skoczył do ok. 80 dol., co oznacza wzrost o ok. 5 procent.
Dla większości z nas oznacza to problemy: wyższe koszty niemal wszystkiego (tym bardziej, że skończył się program CPN). Inwestorzy Orlenu mogą jednak dostrzec w tym szansę. W końcu droższa ropa to wyższe zyski paliwowego czempiona.
Nie pierwszy raz zresztą cena akcji Orlenu rośnie, gdy na Bliskim Wschodzie robi się gorąco. To samo obserwowaliśmy w maju, gdy Iran zaczął atakować statki, które płynęły wspomnianym już, nieautoryzowanym przez Teheran szlakiem wodnym w Cieśninie Ormuz.
Warto jednak dodać, że wartość Orlenu podbija nie tylko wojna, ale też jego własne działania. Spółka zabezpiecza się też surowcowo. Jak pisaliśmy w InnPoland, Orlen będzie wydobywać ropę na Goliacie na Morzu Barentsa, powiększając własną bazę wydobywczą.
Warto jednak pamiętać o tym, że jeszcze niedawno kurs akcji Orlenu spadał przez obawy inwestorów. Powodem był nowy podatek, tzw. windfall tax, który ma zabrać koncernom paliwowym około 4 mld zł. Teraz jednak to geopolityka ponownie gra na korzyść byków.
Pod koniec środowej sesji za jedną akcję Orlenu płacono 139,54 zł, co oznacza skok o 3,19 procent.
Czy wojna na Bliskim Wschodzie skończy się w tym roku?
0 odpowiedzi






