
Czy zwykły list elektroniczny może kosztować kilka razy więcej, niż wynikałoby to z jego faktycznego przygotowania? Wokół polskich e-Doręczeń zrobiło się dosyć głośno. Przedsiębiorcy, którzy od października muszą korzystać z systemu, skierowali sprawę aż do Komisji Europejskiej.
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców złożył do Komisji Europejskiej skargę dotyczącą polskiego modelu e-Doręczeń. Organizacja chce, aby Bruksela sprawdziła, czy przepisy są zgodne z prawem Unii Europejskiej. ZPP kwestionuje między innymi wyłączność Poczty Polskiej na świadczenie publicznej usługi rejestrowanego doręczenia elektronicznego oraz publicznej usługi hybrydowej.
Poczta Polska ma wyłączność na e-Doręczenia. Przedsiębiorcy chcą, żeby Bruksela to sprawdziła
Główny zarzut ZPP dotyczy tego, kto może świadczyć publiczne e-Doręczenia. Na podstawie ustawy z 2020 roku operatorem wyznaczonym jest Poczta Polska. ZPP uważa, że ograniczenia prawne i techniczne utrudniają innym dostawcom konkurowanie o obsługę podmiotów publicznych. Organizacja zwróciła się więc do Komisji Europejskiej o wszczęcie postępowania na podstawie art. 258 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.
Wiemy, że na tym etapie nie oznacza to stwierdzenia przez Brukselę, że Polska złamała unijne przepisy. ZPP chce dopiero zbadania sprawy pod kątem zasad konkurencji i świadczenia usług oraz przepisów dyrektywy pocztowej. W skardze znalazł się również wątek cen. Tutaj pojawia się liczba, która może zainteresować każdego przedsiębiorcę korzystającego z systemu.
Zobacz także
Elektroniczne doręczenie kosztuje 5,30 zł. ZPP porównuje je z tańszą usługą Poczty Polskiej
Stawka za publiczną usługę rejestrowanego doręczenia elektronicznego, czyli PURDE, wynosi 5,30 zł netto za przesyłkę. ZPP zwraca uwagę, że komercyjna usługa "e-polecony" tego samego operatora kosztuje 1,79 zł netto. Organizacja powołuje się również na analizę, według której jednostkowy koszt świadczenia PURDE może wynosić od 0,36 do 1,30 zł. ZPP kwestionuje więc sposób powiązania ceny elektronicznego doręczenia z kosztem tradycyjnego listu poleconego, który ma zawyżać ceny e-Doręczeń.
UKE 5 października zatwierdził cennik, w którym PURDE kosztuje 5,30 zł netto, a publiczna usługa hybrydowa 8,35 zł netto. Opłaty są ustalane na podstawie określonych w przepisach limitów. ZPP chce jednak sprawdzenia, czy pobierana cena nie jest niesłuszna w rozumieniu unijnego prawa konkurencji.
Od października e-Doręczenia są obowiązkowe. Dotyczy to także małych firm
Pisaliśmy już o tym, że od 1 października 2026 roku obowiązek posiadania aktywnego adresu do e-Doręczeń objął przedsiębiorców wpisanych do CEIDG przed 1 stycznia 2025 roku. Trzeba utworzyć adres, a także aktywować skrzynkę. Urzędy korzystające z systemu będą kierowały korespondencję na wskazany adres elektroniczny.
Ministerstwo Rozwoju i Technologii poinformowało, że za brak adresu do e-Doręczeń po 1 października nie ma sankcji, a urząd nadal może wysłać pismo w formie papierowej. Obowiązek istnieje, ale państwo nie przewidziało kary za jego niewykonanie w terminie. Tymczasem sprawa samego systemu trafiła już do Komisji Europejskiej i teraz to Bruksela może przyjrzeć się rozwiązaniom, które będą dotyczyć przedsiębiorców przez kolejne lata.
Czy e-Doręczenia dla przedsiębiorców to dobre rozwiązanie?
... odpowiedzi






