
Barbara Mróz-Gorgoń po raz pierwszy od dymisji zabrała głos i przedstawiła swoją wersję wydarzeń. W TVN24 tłumaczyła, jak doszło do publikacji kontrowersyjnego dokumentu, mówiła o pieniądzach z Ministerstwa Sportu, sztucznej inteligencji oraz ogromnej fali hejtu.
7 października Barbara Mróz-Gorgoń wystąpiła w programie "Czarno na białym" w TVN24. To jej pierwszy wywiad po rezygnacji z funkcji pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polska. Stanowisko objęła 29 lipca 2026 r., a już po 23 dniach podała się do dymisji. W centrum całej sprawy znalazł się dokument "Polaków Portret Własny. Raport z badań DNA marki Polska", który zawierał m.in. błędy i treści przygotowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
"Nie złodziejstwo, ludzki błąd". Barbara Mróz-Gorgoń tłumaczy sprawę raportu
Mróz Gorgoń pracowała zaledwie miesiąc dla marki Polska, a jej odejście nastąpiło po publikacji dokumentu, który szybko zaczął być przedstawiany jako raport przygotowany za publiczne pieniądze. Sama zainteresowana stanowczo rozdziela jednak dwa dokumenty. Jej zdaniem czym innym była "Strategia Marka Polska", a czym innym "Polaków Portret Własny", który miał być materiałem roboczym.
– Ten dokument stanowił jeden z materiałów roboczych, brudnopis został omyłkowo, pomyłkowo przeze mnie wysłany i zamieszczony na stronach think tanku Marka Polska. Za co przepraszam i żałuję, że nie dopilnowałam – powiedziała Barbara Mróz-Gorgoń w TVN24.
– To absolutnie ludzki błąd. Nie złodziejstwo. W ogóle nie część projektu, za nic tutaj nie zapłacono. To część notatek. – dodała
Mróz-Gorgoń przekonywała, że "Strategia Marka Polska" powstała na podstawie badań, a całe zadanie kosztowało Ministerstwo Sportu i Turystyki 179 tys. zł. Z tej kwoty sama otrzymała dwie płatności po 30 tys. zł brutto. Kontrowersyjny dokument nie miał być natomiast osobno finansowany przez resort.
Zobacz także
Raport z AI i logo ministerstwa. Mróz-Gorgoń tłumaczy, dlaczego nie sprawdziła pliku
Raport Marki Polska wzbudził ogromne zainteresowanie także dlatego, że znalazły się w nim treści wskazujące na wykorzystanie AI. Wcześniej pojawiały się zarzuty dotyczące błędów i nieścisłości, a jednym z najbardziej komentowanych przykładów była "chlebowość". Mróz-Gorgoń w TVN24 przekonywała jednak, że sztuczna inteligencja nie stworzyła wniosków z badań.
– Te wnioski są autorskie, oparte na badaniach, które są udokumentowane, są z nich filmy, relacje wideo. Mało tego, ponad 100 osób jest świadkami tego, że te badania się odbywały. Natomiast sztuczna inteligencja była przeze mnie wykorzystywana bardzo często do lingwistycznej oprawy, stylistycznego poprawiania – powiedziała.
Tylko dlaczego dokument roboczy miał oficjalną okładkę, logo Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz informacje dotyczące finansowania projektu? Mróz-Gorgoń tłumaczyła, że wykorzystała okładkę prezentacji, którą przygotowywała na konferencję na Akademii Leona Koźmińskiego.
Barbara Mróz-Gorgoń mówi o fali hejtu. "Chlebowość" chce mieć na nagrobku
Barbara Mróz-Gorgoń nie ukrywała, że po wybuchu afery znalazła się pod ogromną presją. Jak relacjonowała, w pierwszych dniach otrzymywała bardzo przykre wiadomości średnio co kilka minut. Opowiedziała również o sytuacji na stacji benzynowej, gdzie nieznana jej osoba miała ją opluć i nazwać "szmatą".
– Płacę dzisiaj cenę taką, jakiej żaden bandyta w tym kraju nie zapłacił – powiedziała w TVN24. W rozmowie przyznała również, że w pewnym momencie "poczuła się ciężarem". Nie chciała natomiast jednoznacznie odpowiedzieć, czy decyzja o dymisji była wyłącznie jej pomysłem.
Na koniec wrócił temat, który stał się symbolem całej afery. "Chlebowość" pojawiła się w kontrowersyjnym dokumencie i szybko zaczęła żyć własnym życiem w internecie. Mróz-Gorgoń nie zamierza jednak się z niej wycofywać.
– "Chlebowość" to coś, co zostanie ze mną nawet żartobliwie powiem, na nagrobku mi wyryją. To jest piękno o Polsce. Chlebowość to jest piękna cecha. To jest cytat z badań. Z Beskidów. To jest opowieść o tym, że jesteśmy gościnni, naturalni. Z tego się nie będę śmiała – powiedziała.
Czy Barbara Mróz-Gorgoń przekonująco wyjaśniła aferę wokół raportu Marka Polska?
... odpowiedzi






