Pieniądze rozsypane na stole. Tabliczka z napisem WIBOR.
Koniec WIBOR-u coraz bliżej. Bankowcy mówią wprost: "Zrobimy, co nam każą" Fot. Kuba Kwiatkowski/shutterstock

Wielka zmiana zbliża się do polskich banków. WIBOR, od którego zależy oprocentowanie wielu kredytów, ma ustąpić miejsca nowemu wskaźnikowi. Banki już zmieniają swoje oferty, ale za kulisami reformy narastają wątpliwości, o których w oficjalnych komunikatach mówi się niewiele.

REKLAMA

Chodzi o zastąpienie WIBOR-u wskaźnikiem POLSTR. Zgodnie z harmonogramem od 1 stycznia 2027 r. nowe umowy nie będą mogły opierać się na WIBOR-ze. Zmiana dotyczy rynku wartego około 10 bln zł. Taka reforma może wpłynąć na sposób wyliczania oprocentowania kredytów i produktów dla firm.

Koniec WIBOR-u coraz bliżej. Banki już zmieniają oferty

Co to jest WIBOR? To wskaźnik wykorzystywany między innymi przy ustalaniu oprocentowania kredytów ze zmienną stopą procentową. Jego wysokość wpływa na koszty finansowania, dlatego zmiana sposobu wyliczania wskaźnika ma znaczenie dla banków i kredytobiorców.

POLSTR opiera się natomiast na danych o rzeczywistych transakcjach na rynku pieniężnym. We wrześniu 2026 r. kredyty hipoteczne wykorzystujące nowy wskaźnik zaoferowały PKO BP, ING, Millennium, Pekao i VeloBank. W październiku dołączył mBank.

Najważniejsza data to 1 stycznia 2027 r., kiedy WIBOR ma przestać być stosowany w nowych umowach. W istniejących kontraktach wskaźnik może pozostać jeszcze przez kilka lat, a publikacja jego głównych stawek ma zakończyć się najpóźniej pod koniec 2036 r.

Jeśli spłacasz kredyt hipoteczny, nie zakładaj, że sama zmiana kalendarza automatycznie zmieni Twoją ratę kredytu. Znaczenie mają warunki konkretnej umowy i zasady dalszego stosowania wskaźnika.

"Zrobimy, co nam każą". Bankowcy obawiają się nadzoru

Jeden z anonimowych rozmówców portalu money.pl stwierdził: "Nikt nie popiera wprowadzenia POLSTR (dyrektorzy, prezesi, rady nadzorcze), ale nie mamy wyjścia, bo nie będzie na czym zarabiać, skoro KNF zakazała stosowania WIBOR".

Inny rozmówca i przedstawiciel sektora podsumował podejście części zarządów słowami: "Po prostu zrobimy wszystko, co nam każą". Oczywiście to nie oficjalne stanowisko wszystkich banków, ale pokazuje skalę napięć wokół reformy.

Komisja Nadzoru Finansowego potwierdziła, że banki zawierające po 1 stycznia 2027 r. nowe umowy oparte na WIBOR-ze lub WIBID-zie muszą liczyć się z działaniami nadzorczymi. Według rozmówców portalu money.pl bankowcy obawiają się, że otwarty sprzeciw mógłby odbić się na ich relacjach z nadzorem także w innych obszarach, na przykład przy wymogach kapitałowych.

POLSTR ma zastąpić WIBOR. Pojawiają się pytania o koszty

Największe zastrzeżenia części bankowców dotyczą konstrukcji POLSTR. Wskaźnik bazuje na jednodniowych stopach, a przy kredytach wykorzystuje się stopę składaną z kolejnych odczytów. Ostateczną wartość można poznać dopiero po zakończeniu danego okresu.

Przy produktach, w których oprocentowanie trzeba ustalić z wyprzedzeniem, staje się to problemem. Rynek zabiega o terminową wersję POLSTR, która pozwalałaby wcześniej określić oprocentowanie, ale jej stworzenie wymaga odpowiednich danych.

Część sektora chciałaby dopuścić w kredytach hipotecznych stopę referencyjną NBP jako alternatywę. Bank centralny ostrzega jednak, że masowe korzystanie z innego wskaźnika mogłoby osłabić zaufanie do POLSTR i podważyć sens reformy.

Na razie nie ma podstaw, by zakładać automatyczny wzrost lub spadek rat wszystkich kredytobiorców. Warto sprawdzić zapisy własnej umowy i śledzić komunikaty banku, zanim wyciągnie się wnioski o kosztach zmian.

Sonda

Czy obawiasz się, że zmiana WIBOR-u na POLSTR wpłynie na koszty Twojego kredytu?

... odpowiedzi