donald tusk
Jak jak Polacy ocenili działania rządu w kwestii ataków w szkołach? foto: Juergen Nowak/Shutterstock

W ostatnich dniach cała Polska żyła atakami nożowników w polskich szkołach. Rząd odpowiedział na nie zdecydowanymi działaniami, wysyłając m.in. patrole policji do placówek, by sprawdzały, czy te są bezpieczne. Jak to wszystko ocenili Polacy? Nowy sondaż udziela nam odpowiedzi.

REKLAMA

Okazuje się, że większość z nas dobrze ocenia to, jak rządzący zareagowali na to, co działo się w szkołach. Spójrzmy jednak dokładniej na wyniki.

Nowy sondaż o atakach nożowników

Aż 45,8 proc. badanych pozytywnie oceniło odpowiedź rządu Donalda Tuska na serię ataków w szkołach. Przeciwnego zdania było 28,1 proc. osób, które wzięły udział w badaniu.

To wyniki sondażu, jaki został wykonany przez SW Research, a opublikowany w czwartek 15 października przez Onet. Jak więc widać, przewaga zadowolonych nad tymi, którzy są negatywnie nastawieni do reakcji rządu, wynosi aż 17,7 pkt proc. Jednocześnie jednak aż 26,1 proc. osób, które zgodziły się wziąć udział w badaniu, nie potrafiło jednoznacznie ocenić tego, co zrobili rządzący.

Spójrzmy teraz na pozyskane dane dokładniej. Najlepiej działania rządu w ostatnich dniach oceniły osoby w wieku 50 lat i więcej. 53,6 proc. z nich wystawiło rządzącym pozytywną notę, a jedynie 20,9 proc. – negatywną. Jednocześnie 25,5 proc. badanych nie miało zdania.

Osoby w wieku 35-49 lat były już mniej zadowolone. Pochwaliło władze 39,6 proc., skrytykowało – 34,9 proc. Z kolei 36,7 proc. osób w grupie wiekowej 25-34 lata uznało, że rząd dobrze zareagował. Negatywnie wypowiedziało się na ten temat 31,8 proc. 31,5 proc. ankietowanych nie miało zdania.

Na koniec spójrzmy jeszcze na grono najmłodszych badanych, tu rozumianych jako osoby do 24. roku życia. 43,7 proc. poparło politykę rządu, zganiło 34,7 proc.

Policja ruszyła do działania

Jak jednak państwo zareagowało na to, co stało się w polskich szkołach? Służby realizowały zadania, które miały zwiększyć bezpieczeństwo w placówkach. W praktyce chodziło o kontrole policji, zwiększenie liczby patroli i monitorowanie internetu w poszukiwaniu grup czy informacji o możliwych planowanych kolejnych atakach.

Jak podała policja, od samego początku akcji skontrolowano blisko 138 tys. szkół, zarejestrowano 472 zdarzenia i zatrzymano 183 osoby w całym kraju.

Zapowiedź tych działań padła na początku tygodnia. Jak relacjonowaliśmy, ataki w szkołach wstrząsnęły Polską, a minister Barbara Nowacka zapowiedziała prewencyjną obecność policji we wszystkich 20 tys. polskich szkół i wskazała mechanizm naśladownictwa jako jedno z możliwych źródeł serii zdarzeń.

Równolegle przez kraj przetoczyła się fala fałszywych alarmów. Opisywaliśmy m.in. przypadek, gdy nastąpiła ewakuacja szkoły w Warszawie przy ul. Strumykowej, bo pojawiła się groźba ataku – wiadomość e-mail o rzekomym ładunku wybuchowym wpłynęła na skrzynkę placówki jeszcze przed północą.

Warto też przypomnieć, że policja sprawdzała doniesienia o rzekomym internetowym "challenge'u", który miał stać za atakami. W oficjalnym komunikacie służby przekazały, że nic nie wskazuje, by takie wydarzenie faktycznie istniało.

Sondaż przeprowadzono w dniach 13-14 października 2026 r. metodą wywiadów internetowych (CAWI) na próbie 802 dorosłych Polaków. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku i wielkości miejscowości zamieszkania.

Sonda

Jak oceniasz działania rządu w kwestii ataków nożowników w szkołach?

... odpowiedzi