Żołnierka w masce przeciwgazowej.
Wybuchowe zamówienie dla polskiej armii. Setki tysięcy granatów do 2030 roku Fot. Dmitri T/shutterstock Montaż: InnPoland.pl

Nie każdy granat trafiający do wojska ma niszczyć cel. Niektóre mają przygotować żołnierzy na sytuację, w której liczą się sekundy i przede wszystkim sprawna reakcja. Agencja Uzbrojenia właśnie zamówiła setki tysięcy takich środków, a dostawy potrwają do 2030 roku.

REKLAMA

Agencja Uzbrojenia podpisała 16 października 2026 roku umowę z polską firmą CHEMA na dostawę kilkuset tysięcy ćwiczebnych granatów łzawiących CGŁ-1 dla Wojska Polskiego. Zamówienie ma zabezpieczyć potrzeby szkoleniowe żołnierzy, a granaty będą trafiać do jednostek sukcesywnie do 2030 roku. Nie znamy jeszcze wartości nowego kontraktu ani szczegółowego harmonogramu dostaw.

Setki tysięcy granatów dla Wojska Polskiego. Dostawy do 2030 roku

Podpisanie tej umowy to kolejne zamówienie na wyposażenie wykorzystywane podczas szkolenia polskich żołnierzy. Dokument ze strony Agencji Uzbrojenia podpisał gen. bryg. Piotr Paluch, zastępca szefa instytucji. Dostawcą będzie CHEMA, która realizowała już wcześniej kontrakty na granaty CGŁ-1.

Warto spojrzeć na nowe zamówienie w kontekście poprzednich umów. W maju 2024 roku Agencja Uzbrojenia zakontraktowała w CHEMIE 10 043 granaty CGŁ-1 za około 4,06 mln zł. Umowa przewidywała możliwość zamówienia kolejnych 1957 sztuk, co pozwalało zwiększyć dostawy do 12 tys. granatów. W październiku 2022 roku zamówiono natomiast 8880 sztuk w konsorcjum CHEMY i firmy Car-Pol za około 2,18 mln zł. Na tym tle najnowsza umowa wyróżnia się przede wszystkim skalą.

Wojsko ćwiczy na wypadek skażenia. Chodzi o zagrożenia chemiczne

Wiadomo, jaki granat trafi do żołnierzy. CGŁ-1 to ćwiczebny granat łzawiący, który podczas szkolenia pomaga odtworzyć warunki zagrożenia chemicznego. Po użyciu wydziela gaz dymno-łzawiący, dzięki któremu żołnierze mogą ćwiczyć zakładanie i prawidłowe wykorzystywanie masek przeciwgazowych. Nie chodzi tylko o użycie wyposażenia ochronnego. Ważne jest także wykonywanie zadań, gdy dym utrudnia widoczność, a środki ochrony ograniczają swobodę działania.

Granaty ćwiczebne są wykorzystywane podczas przygotowań do działania w warunkach skażenia. Żołnierze mogą sprawdzić swoją reakcje i obsługę sprzętu bez używania bojowych środków chemicznych. Dobrze oceniamy wojsko nie tylko przez pryzmat nowoczesnych samolotów, czołgów czy rakiet, ale też przez to, jak przygotowuje się ludzi do działania w wymagających sytuacjach.

CHEMA już dostarczała granaty. Co wiemy o nowym kontrakcie?

CHEMA nie jest nowym partnerem Agencji Uzbrojenia w tym obszarze. Wcześniejsze zamówienia dla wojska obejmowały tysiące granatów, ale ich wartość i liczba były zdecydowanie mniejsze niż skala najnowszej umowy. Tym razem zamówiono kilkaset tysięcy sztuk, a realizacja kontraktu ma potrwać do 2030 roku.

Sonda

Czy Polska powinna zwiększać wydatki na szkolenie żołnierzy i wyposażenie armii?

... odpowiedzi