
Łukasz Gibała zaczyna rządy w Krakowie od oszczędności. Nowy prezydent Krakowa zdecydował, że po ślubowaniu nie będzie bankietu, co pozwoli zaoszczędzić pieniądze podatników. Zadłużenie miasta sięga już 8 mld zł, a większość w radzie mają jego polityczni przeciwnicy.
Uroczystość zaprzysiężenia Łukasza Gibały odbędzie się we wtorek 20 października o godz. 18.30 podczas sesji Rady Miasta Krakowa przy placu Wszystkich Świętych. Insygnia władzy przekaże mu Stanisław Kracik, pełniący obowiązki prezydenta po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego.
Ślubowanie Gibały bez bankietu. Nowy prezydent Krakowa oszczędza pieniądze mieszkańców
Po ceremonii nie będzie bankietu. Jak wyjaśniła Renata Ropska ze Stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, miasto chce ograniczać wydatki już od pierwszego dnia rządów nowego prezydenta.
– Nie będzie bankietu. Trzeba oszczędzać, więc zaczynamy już pierwszego dnia. Miasto jest w bardzo złej sytuacji finansowej – powiedziała Ropska, cytowana przez tvn24.pl.
Przyjęcie po ślubowaniu poprzednika Łukasza Gibały, odwołanego potem w referendum Aleksandra Miszalskiego, kosztowało niespełna 10 tys. zł. Gibała zapowiadał w kampanii audyt urzędu i miejskich spółek, oszczędności w zamówieniach publicznych oraz ograniczenie wydatków na promocję.
Gibała nie będzie miał łatwego startu. W 43-osobowej radzie miasta większość mają Koalicja Obywatelska i Nowa Lewica. Bez ich poparcia realizacja części obietnic może być trudna. Napięcia nie są zaskoczeniem – komentatorzy już przed drugą turą opisywali Kraków jak poligon wyborczy przed 2027 rokiem, na którym partie testują swoje siły.
Już w środę radni zajmą się m.in. finansowaniem komunikacji miejskiej i wynagrodzeniami nauczycieli. Spór może dotyczyć też biletów. Gibała zapowiedział przywrócenie biletu 20-minutowego, a radni Nowej Lewicy chcą przywrócić również bilet 40-minutowy.
Jeden z radnych KO, cytowany przez Interię, przyznał anonimowo, że większość radnych może blokować pomysły nowego prezydenta. Zaznaczył jednak, że polityczne spory nie powinny odbijać się na mieszkańcach.
Dług Krakowa sięga 8 mld zł. Gibała musi przygotować budżet miasta na 2027 rok
Jednym z najpilniejszych zadań Gibały będzie przygotowanie budżetu na 2027 rok. Projekt musi powstać do 15 listopada, więc nowy prezydent będzie ma niewiele czasu na przedstawienie własnych pomysłów.
W połowie 2024 roku zadłużenie Krakowa wynosiło około 6 mld zł. W październiku 2026 roku dług miasta sięga już około 8 mld zł, a według niektórych szacunków do końca roku może wzrosnąć do 9 mld zł.
Problemem są nie tylko inwestycje, lecz także bieżące koszty utrzymania miasta, m.in. komunikacji, wynagrodzeń i sprzątania ulic. Zadłużony Kraków na rozdrożu potrzebuje szybkich decyzji. Gibała zapowiadał szukanie oszczędności, teraz będzie musiał wskazać konkretne rozwiązania. Brak bankietu po zaprzysiężeniu jest symbolicznym gestem, wskazującym na to, że natychmiast wprowadza zmiany.
Zobacz także
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu?
Gibała zapowiedział referendum w sprawie Strefy Czystego Transportu (SCT), która od stycznia 2026 roku zajmuje około 60 proc. powierzchni Krakowa. Podczas konsultacji mieszkańcy zgłosili niemal 20 tys. uwag.
Całkowita likwidacja strefy może być trudna, ale nowy prezydent Krakowa może rozważyć zmniejszenie jej obszaru. Szczegóły planowanych zmian nie zostały jeszcze przedstawione. Zwolennicy strefy przypominają, że jakość powietrza w mieście się poprawia, co oznacza mniej ciężkich zachorowań – Kraków w Indeksie Zdrowych Miast 2026 awansował w ciągu pięciu lat o 14 miejsc w kategorii "Środowisko".
Kolejnym wyzwaniem będzie polityka kadrowa w magistracie i miejskich spółkach. Gibała od lat krytykował obsadzanie stanowisk z powodów towarzyskich i politycznych. Teraz sam będzie musiał pokazać, że o zatrudnieniu i awansach decydują kompetencje.
Łukasz Gibała prezydentem Krakowa został po przedterminowych wyborach, rozpisanych po majowym referendum, w którym mieszkańcy odwołali Aleksandra Miszalskiego. O tym, kto zostanie prezydentem Krakowa, przesądziła druga tura: Gibała zdobył 62,12 proc. głosów, a jego konkurentka Monika Piątkowska uzyskała 37,88 proc.
Poparcie wyborców nie gwarantuje jednak Gibale łatwego rządzenia. Przed nim trudne decyzje finansowe i konieczność nawiązania współpracy z radą miasta.
Czy rezygnacja z bankietu to dobra decyzja nowego prezydenta?
... odpowiedzi






