
Kupowanie ocen w Google, Ceneo czy na ZnanyLekarz to nie marketing, lecz bezprawne oszustwo. UOKiK nałożył ponad 220 tys. zł kar na podmioty handlujące zmyślonymi recenzjami i "lajkami".
Wybierając mechanika, lekarza czy sprzęt AGD, większość z nas w pierwszej kolejności sprawdza oceny w internecie. Wysoka średnia bywa decydującym argumentem za zakupem, a to robi się szczególnie wartościowe w zbliżającym się sezonie wyprzedaży na Black Friday. Co jednak gdy "zadowolony klient" nigdy nie widział towaru na oczy, a opinię napisał za pieniądze?
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nałożył łącznie ponad 220 tys. zł kar na spółkę R4E, osoby z jej zarządu oraz przedsiębiorcę Pawła Gila za publikowanie w internecie fałszywych recenzji.
Pakiety zachwytów do akceptacji
Jak wykazało postępowanie, proceder był zorganizowanym biznesem. Spółka R4E w serwisie reviewagency.eu oferowała gotowe pakiety ocen do wizytówek Google.
Mechanizm był prosty: treść zmyślonych wpisów tworzyli opłacani "recenzenci", a zleceniodawca przed publikacją otrzymywał je do akceptacji. Urząd ustalił, że autorzy nie testowali produktów ani nie korzystali z opisywanych usług. Chodziło wyłącznie o sztuczne zawyżenie ocen, by oferta pojawiała się wyżej w wynikach wyszukiwania.
Za te praktyki prezes UOKiK nałożył 70 tys. zł kary na spółkę oraz po 25 tys. zł na prezesa Dobromira Kapelę i członkinię zarządu Annę Kapelę. Zakwestionowany serwis został zamknięty.
Zobacz także
Druga decyzja dotyczy przedsiębiorcy Pawła Gila (strona bow24.pl). Jego oferta obejmowała m.in. dodawanie fanów na Facebooku oraz publikowanie opinii w Google i ponad 20 innych serwisach (m.in. ZnanyLekarz, Ceneo, GoWork, TripAdvisor).
Na przedsiębiorcę nałożono 102 tys. zł kary, nakaz zaniechania praktyki i publikacji oświadczenia na stronie. Obie decyzje UOKiK są nieprawomocne.
Dyrektywa Omnibus chroni konsumentów
UOKiK przypomina, że fałszywe oceny uderzają w fundamenty rynku – wprowadzają w błąd konsumentów i niszczą uczciwą konkurencję.
Od 2023 r. obowiązuje unijna dyrektywa Omnibus. Sklepy internetowe muszą jasno informować, czy i jak weryfikują autentyczność recenzji, oraz czy pokazują także negatywne komentarze. Bez rzetelnej weryfikacji żaden przedsiębiorca nie może twierdzić, że opinie pochodzą od prawdziwych klientów.
Źródło: UOKiK.
Wystawiasz opinie w Google?
... odpowiedzi






