Tyle na autopromocję rząd jeszcze nie wydał. Piątka Kaczyńskiego pochłonie miliony na reklamę

Patrycja Wszeborowska
Nawet 5 mln zł na promocję nowych propozycji PiS – donosi czwartkowa „Rzeczpospolita”. Swoich wyliczeń dziennik dokonał na podstawie przetargu dotyczącego reklamy tzw. piątki Kaczyńskiego, który zaplanowała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Tyle pieniędzy na autopromocję jeszcze rząd nie wydał.
Nawet 5 milionów złotych może kosztować reklama tzw. piątki Kaczyńskiego. Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Koszty autopromocji
2 mln wyświetleń postów i 2 mln odsłon spotów na Facebooku, dodatkowo 4 mln wyświetleń reklam w wyszukiwarce Google to główne założenia internetowej kampanii marketingowej, jaką zaplanowała KPRM, by reklamować obietnice wyborcze PiS.

Jak zauważa dziennik, to nie pierwszy przetarg, który będzie promował „piątkę”. Wcześniej KPRM ogłosiła przetarg na wykonawców spotów oraz zakup reklam w dwóch gazetach ogólnopolskich, zaś specyfikacja warunków sprzedaży wskazuje, że najprawdopodobniej będą nimi „Fakt” i „Super Express”.

Na każdy przetarg Kancelaria planuje wydać 620 tys. zł netto, czyli 762,56 tys. z podatkiem VAT. To daje łączną kwotę 2,29 mln zł, jednak ostateczna kwota może okazać się inna, ponieważ Kancelaria wcale nie musi wybrać najtańszych wykonawców.


Poza tym, jak zwraca uwagę „Rz”, spoty reklamowe mają być emitowane w radiu i telewizji, a to również kosztuje, i to nie mało. Jak szacują osoby z branży reklamowej, trwająca miesiąc kampania w radiu kosztowałaby ok. 700 tys. zł, a w telewizji ok. 2 mln zł. Dodając wszystkie koszta do siebie łączna kwota promocji „piątki” mogłaby sięgnąć nawet 5 mln zł.

Najdroższa kampania
To najdroższa kampania reklamowa tego rządu. Jak pisaliśmy w INNPoland.pl, koszt promocji świadczenia 500 plus wyniósł 3 mln zł. Na tę kwotę składał się zakup czasu antenowego na emisję spotów wyemitowanych w TVP 1, TVP 2, TVN, TVN 24, Polsacie i TV TRWAM.

Tymczasem większość Polaków nie ma pojęcia, skąd się biorą pieniądze na programy socjalne rządu, a także na ich reklamę. Aż 40 proc. z naszych rodaków uważa, że środki pochodzą z podatków płaconych przez innych ludzi, firmy lub z pieniędzy rządowych. Jedynie 38 proc. badanych ma świadomość, że źródłem finansowania sztampowego programu PiS są podatki, które pochodzą z naszych własnych kieszeni.

Piątka Kaczyńskiego
Wypłacane od lipca 500+ na pierwsze dziecko, „trzynasta” emerytura dla emerytów, która ma ruszyć już w maju, zniesienie od lata PIT dla osób do 26 r.ż., podwyższenie kosztów uzyskania przychodu oraz przywrócenie skasowanych połączeń autobusowych - to obietnice z piątki Kaczyńskiego. Będą kosztowały niemało, bo według zapewnień rządu PiS wyniosą 42 mld zł rocznie.