Kolejny strajk jeszcze przed wyborami? Nauczyciele są coraz bardziej niezadowoleni

Katarzyna Florencka
Bardzo możliwe, że jesienią czeka nas kolejny strajk nauczycieli. Poparcie dla niego jest wśród pedagogów bardzo duże - zwłaszcza, jeśli nie będzie się on wiązał z odejściem od tablic, a zamiast tego z ograniczeniem dodatkowych obowiązków. O tym, czy jeszcze przed wyborami rozpocznie się akcja protestacyjna, nauczyciele zadecydują na początku września.
Kiedy nowy strajk nauczycieli? Możliwe, że jeszcze przed wyborami. Fot. Jędrzej Nowicki / Agencja Gazeta
41 proc. nauczycieli uważa, że nowy strajk jest potrzebny - wynika z raportu opracowanego dla Ogólnopolskiego Międzyszkolnego Komitetu Strajkowego, do którego dotarła "Rzeczpospolita". Jedynie 19 proc. z przebadanych ponad 7 tys. pedagogów nie widzi potrzeby strajku.

Widać też, że po kwietniowych doświadczeniach nauczyciele nie chcą znów odchodzić od tablic. Jeśli nowy strajk nie będzie wiązał się z przerwaniem nauczenia, poparcie dla niego deklaruje 66 proc. badanych. Niemal 82 proc. nauczycieli popierających protest chce, aby wiązał się on z ograniczeniem dodatkowych obowiązków - co oznacza brak wycieczek, zajęć dodatkowych czy dyskotek.


Kiedy nowy strajk nauczycieli?
O tym, czy i kiedy strajk się odbędzie, nauczyciele zadecydują w referendum strajkowym, które Związek Nauczycielstwa Polskiego zaplanował na 2 września. Jak zwraca uwagę "Rzeczpospolita", akcja strajkowa może spowodować w szkołach ogromny chaos tuż przed wyborami - od września naukę w szkołach średnich zacznie bowiem podwójny rocznik.

Strajk wpłynął na pensje pedagogów
Strajkujący w kwietniu nauczyciele dostali niższe pensje. W Warszawie jako rekompensatę prezydent Rafał Trzaskowski zaproponował przyznanie pedagogom dwukrotnie wyższego dodatku motywacyjnego.

Z kolei PiS jako jeden ze sposobów na poradzenie sobie z przyszłymi strajkami nauczycieli rozważał reformę zawodu pedagoga i włączenie go do korpusu służby cywilnej. Urzędnik bowiem prawa do strajku nie ma.