Bohater "Big Short" o walce z COVID-19. "Nic nie usprawiedliwia takich metod"

Marcin Długosz
Michael Burry, pierwowzór jednego z bohaterów filmu "Big Short", podzielił się ostatnio swoją opinią na temat działań podejmowanych przez rząd USA w związku z pandemią koronawirusa – i, delikatnie mówiąc, nie jest ona pozytywna. Neurolog, który porzucił karierę medyczną na rzecz inwestowania, wzywa do zniesienia ograniczeń.
Michael Burry, którego w "Big Short" grał Christian Bale, uważa, że rządy powinny przyjąć zupełnie inną strategię walki z koronawirusem. Fot. YouTube / Paramount Pictures
W serii wpisów na Twitterze Burry przekonywał między innymi, że przy powszechnie dostępnych testach wskaźnik śmiertelności COVID-19 spadłby poniżej 0,2 proc.

– To w żaden sposób nie usprawiedliwia szeroko zakrojonej polityki rządu, pozbawionej jakichkolwiek niuansów, która niszczy życie, miejsca pracy i biznesu pozostałych 99,8 proc. – przekonywał.

Zniesienie większości ograniczeń

Poproszony przez Bloomberg o komentarz do swoich tweetów, Burry podkreślił, że według niego najważniejsze jest jak najszybsze zniesienie zakazu wychodzenia z domu dla wszystkich poza grupami ryzyka.


– Młode, zdrowe płuca zazwyczaj są odporne, pozwoliłbym więc wirusowi krążyć wśród populacji, której raczej nie wpędzi w ciężką chorobę. To jedyny sposób, który pozwala zbalansować potrzeby wszystkich grup. Na szczepionki jeszcze poczekamy, więc naturalna odporność jest póki co jedynym wyjściem. Każdy dzień, każdy tydzień w aktualnej sytuacji niszczy niezliczone życia w zbrodniczo niesprawiedliwy sposób – stwierdził.