Nagrody dla urzędników NIK. "Żelazny Marian" rozdał 23 mln zł

Mateusz Czerniak
Marian Banaś nie skąpi swoim ludziom. W tak ciężkim dla wielu obywateli ubiegłym roku, w którym wielu drżało o swoją pracę, prezes Najwyższej Izby Kontroli postanowił wyłożyć aż 25 mln zł na premie.
Prezes NIK Marian Banaś. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta
Jak pisze "Fakt", każdy z 1566 pracowników NIK co miesiąc otrzymywał, oprócz pensji (przeciętna płaca w NIK wynosi 8,6 tys. zł), dodatkowo 1224 zł nagrody. Jeszcze więcej wypłacano wiceprezesowi NIK – średnio 3700 zł miesięcznie. Sam Banaś podwyżki sobie nie przyznał.

– Wypłatę nagród reguluje ustawa oraz porozumienie w sprawie podziału środków funduszu wynagrodzeń na rok 2020 zawarte 30 kwietnia 2020 r. pomiędzy prezesem NIK a Zarządem Głównym Związku Zawodowego Pracowników Najwyższej Izby Kontroli – tłumaczy podwyżki wydział prasowy NIK.

Bajeczne zarobki Daniela Obajtka

Jeśli chodzi o kwestie finansowe, w ostatnim czasie głośno jest także o innej postaci związanej ze Zjednoczoną Prawicą – Danielu Obajtku (choć oczywiście jeszcze ważniejsza jest kwestia kompromitujących taśm).


Jak pisał portal OKO.press, w 2018 roku Obajtek zarobił w Orlenie 867 tys. zł plus 766 tys. zł potencjalnej, jeszcze niewypłaconej premii. Rok później 1,206 mln zł plus 913 tys. zł premii do wypłaty w 2020 roku lub później.

W Enerdze były wójt Pcimia zarobił kolejno 689 tys. zł w 2017 roku, 105 tys. zł w 2018 r. i już po odejściu ze spółki w 2018 r. 366 tys. zł premii za 2017 rok. Nie wiadomo natomiast, ile zarobił w latach 2016-18 w radach nadzorczych spółek Lotos Biopaliwa i Dalmor.

Wcześniej od roku 2006 do roku 2015 roczne zarobki Obajtka wahały się od ok. 100 do ok. 200 tys. zł.