Mikroplastik znaleziono nawet na fiordach. Przybył z rybami

Sebastian Luc-Lepianka
24 lutego 2025, 16:42 • 1 minuta czytania
Okazuje się, że wolne od mikroplastiku nie są nawet tereny dziewicze, jak fiordy na fińskim obszarze Saamów. Podaje się dwie możliwości, jak mógł tam trafić.
Mikroplastik wykryto w fińskich fiordach (zdjęcie ilustracyjne). Fot. materiały prasowe.
Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej

Skażenie plastikiem wydaje się nieodwracalne. Obecność mikroplastiku wykrywa się na szczycie Mount Everest, na dnie Rowu Mariańskiego. Spożywamy go, obecny jest w krwi nienarodzonych dzieci. U dorosłych odkłada się szczególnie w mózgach.


Fińscy naukowcy z Uniwersytetu Zachodniego prowadzili trzy lata badań, odkrywając mikroplastik w próbkach wody słodkiej i słonej z dziewiczych terenów.

Badacze odkryli mikroplastik na fińskich dziewiczych fiordach

Najnowsze dane wskazują, że ślady mikroplastiku obecne są na fińskim obszarze Saamów, uznawanym dotąd za tereny dziewicze – w jeziorze Inari, rzece Näätämö i fiordzie Neiden w morzu Barentsa. Żyje tutaj rdzenna społeczność Skolt Sámi, zajmująca się połowem lokalnie występujących ryb oraz hodowlą reniferów. 

Dobre wieści są takie, że stężenie plastiku było niewielkie. Złe, że w ogóle było. Jego źródło nie jest znane i podejrzewa się, że mógł zostać przyniesiony przez wiatr lub ryby migrujące na tarło.

Każdego roku aż 10 milionów ton plastiku trafia do oceanów, a łącznie znajduje się w nich już 171 bilionów kawałków tego tworzywa. Co minutę na świecie zużywa się 1,2 miliona plastikowych butelek, z czego jedynie 9 proc. podlega recyklingowi, a każda z nich może rozkładać się w środowisku nawet 450 lat. Mikroplastik wykrywany jest nie tylko w owocach morza, ale także w wodach uznawanych dotąd za dziewicze, co pokazuje skalę problemu.Kateřina NavrátilováManaging Director Waterdrop CEE.

Mikroplastik w oceanach

Inne świeże badania pochodzą od amerykańskich naukowców z uniwersytetów Portland i Oregonu. Oni z kolei badają owoce morza i odnotowano cząsteczki mikroplastiku w 99 proc. ze 182 zebranych próbek. Na te składały się różowe krewetki oraz pięć gatunków ryb, zakupionych zarówno ze sklepów, jak i z łodzi rybackich w Oregonie. Najwyższe stężenie zarejestrowano w krewetkach.

Źródło? Prawdopodobnie plankton. Krewetki się nim odżywiają, a ten z kolei zbiera mikrocząsteczki plastiku z wody. A co za tym idzie, my spożywamy mikroplastik razem z owocami morza.

Skutki mikroplastiku

Jego dokładne, długofalowe skutki na nasze organizmy jeszcze są nieprzebadane. Najczęściej występującym plastikiem w organizmie ludzi jest polietylen, wykorzystywany do produkcji folii i butelek.

Plastik zanieczyszcza nasze środowisko na wielu warstwach. Pojawia się mały promyk nadziei pod postacią organizmów, zdolnych go przetrawiać. Takiego odkrycia dokonali Hawajscy naukowcy, badając morskie grzyby.

Czytaj także: https://innpoland.pl/211271,naukowcy-na-hawajach-znalezli-grzyby-jedzac-plastik-teraz-je-trenuja