
Urząd Transportu Kolejowego (UTK) wyraził zgodę na dopuszczenie do ruchu kolejowego pierwszego pociągu Dart. Z kolei do końca 2015 r. jego producent – bydgoska Pesa ma dostarczyć do dyspozycji PKP Intercity 20 egzemplarzy polskiego odpowiednika Pendolino.
REKLAMA
Wyścig z czasem
Jak wskazuje Maciej Grześkowiak z Pesy w rozmowie z Dziennik.pl, decyzja UTK jest bardzo ważna, ponieważ gdyby pociąg nie został dopuszczony do użytku, firma straciłaby setki milionów złotych unijnych dotacji. Warunkiem ich otrzymania jest, aby do końca roku bydgoska spółka oraz Stadler dostarczyły do dyspozycji PKP Intercity po 20 pociągów tej klasy, co Dart.
Jak wskazuje Maciej Grześkowiak z Pesy w rozmowie z Dziennik.pl, decyzja UTK jest bardzo ważna, ponieważ gdyby pociąg nie został dopuszczony do użytku, firma straciłaby setki milionów złotych unijnych dotacji. Warunkiem ich otrzymania jest, aby do końca roku bydgoska spółka oraz Stadler dostarczyły do dyspozycji PKP Intercity po 20 pociągów tej klasy, co Dart.
Przedstawiciel polskiego producenta podkreśla, że wyprodukowanie Darta zajęło Pesie zaledwie 13 miesięcy. W jego opinii kolejne egzemplarze odpowiednika Pendolino zostaną przekazane PKP Intercity w tym tygodniu, a wszystkie objęte umową trafią do przewoźnika do połowy grudnia.
Koniec wątpliwości doków Darta?
Zgoda UTK jest ogromnym powodem do radości dla Pesy. Dlatego, że wcześniej wokół Darta pojawiało się wiele wątpliwości. Szczególnie dotyczyły one wagi polskiego odpowiednika Pendolino – jedna z kancelarii prawnych skierowała wniosek o ponowną weryfikację dokumentacji technicznej pociągu z Bydgoszczy. Aby sprawdzić, czy nie jest za ciężki.
Zgoda UTK jest ogromnym powodem do radości dla Pesy. Dlatego, że wcześniej wokół Darta pojawiało się wiele wątpliwości. Szczególnie dotyczyły one wagi polskiego odpowiednika Pendolino – jedna z kancelarii prawnych skierowała wniosek o ponowną weryfikację dokumentacji technicznej pociągu z Bydgoszczy. Aby sprawdzić, czy nie jest za ciężki.
Wcześniej Dart przeszedł intensywne testy, w trakcie których zaliczył m. in. wszystkie scenariusze zderzeniowe. Z kolei przedstawiciele PKP Intercity zapewniają, że jego dopuszczenie do ruchu zostało już przewidziane w przyszłorocznym rozkładzie jazdy. Liczne wątpliwości wokół pociągu Pesy wyjaśnił czytelnikom INNPoland Jędrzej Puzyński – bloger serwisu oraz ekspert z zespołu doradców gospodarczych TOR.
Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl
