Czereśnia, paragon.
Czereśnie są drogie, więc coraz więcej osób kupuje je na sztuki. Fot. INNPoland.pl
Reklama.

Ile kosztuje czereśnia "inflacyjna"? Ta cena podbija internet

Stragany powoli zalewają już wiosenne i letnie owoce. W maju pojawiły się czereśnie, ale ceny wcale nie zachęcały do zakupu.

Sprzedawcy przekonywali, że w związku z tym niektórzy decydują się na zakupy owoców na sztuki. Z ich obserwacji wynika, że takie drobne owocowe zakupy najczęściej robią pracownicy biurowi, którzy chcą osłodzić sobie wykonywanie obowiązków służbowych z biura.

Na Twitterze krąży zdjęcie z ubiegłego tygodnia, na którym widać, że jedna czereśnia kosztuje 1,26 zł. Cena za 1 kg to aż 90 zł.

W związku z tym redakcja INNPoland.pl postanowiła sprawdzić, ile kosztują czereśnie pod koniec maja. Odwiedziliśmy bazar na warszawskich Bielanach.

Jedna dość pokaźna czereśnia kosztowała 88 groszy. Była więc tańsza niż owoc, który krąży w mediach społecznościowych, mimo tego, że ważył o dwa gramy więcej (16 g i 14 g).

logo

Różne ceny czereśni, ale na pełną siatkę owoców na razie nie ma co liczyć

Z czego wynikają różnice w cenie? Wszystko dlatego, że sprzedawca, którego odwiedziliśmy, handluje po niższej cenie za kilogram. Udało nam się znaleźć ofertę 55 zł/1 kg czereśni. To aż o 35 zł mniej niż w ubiegłym tygodniu, więc na usta ciśnie się określenie "taniocha".

Wnioski? W sklepach ceny czereśni są różne, ale widać tendencję spadkową. Generalnie, wybierając się na owocowe zakupy, należy przygotować się na wydatek oscylujący w okolicach 1 zł za jedną czereśnię.

Sprzedawcy w dalszym ciągu twierdzą, że jest jeszcze przestrzeń do kolejnych obniżek cen, kiedy na rynku pojawi się więcej owoców. Sezon na krajowe czereśnie rozpoczyna się w czerwcu, a więc już za tydzień. To dobre informacje dla wszystkich, którzy obecnie kupują czereśnie na sztuki.

Masz propozycję tematu? Chcesz opowiedzieć ciekawą historię? Odezwij się do nas na kontakt@innpoland.pl

Nieoczywista przyczyna drogich owoców i warzyw

Jednocześnie niektórzy eksperci zwracają uwagę, że nie możemy oczekiwać gigantycznych obniżek cen owoców i warzyw. Poza ogólną sytuacją gospodarczą mamy bowiem do czynienia z dość poważnym problemem, jakim jest stan i jakość polskich gleb.

Z danych Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa wynika, że 60 proc. pól i użytków rolnych jest zakwaszonych. Takie gleby dają mniej plonów. Jednocześnie koszt uprawy np. 1 kg ziemniaków jest o 70 proc. na kwaśnym polu niż na glebach o zrównoważonym poziomie pH.

W ocenie Koalicji na rzecz Zdrowych Gleb wystarczyłoby poprawić stan polskich ziem, aby dać naszym portfelom nieco wytchnienia. Eksperci są przekonani, że obniżenie kosztów produkcji rolnej i zwiększenie jej efektywności przełoży się na ceny w sklepach, czy na targowiskach. W takim uzdrawianiu kluczową rolę pełni proces odkwaszania gleb poprzez wapnowanie.

Małgorzata Bojańczyk, dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Zrównoważonego Rolnictwa i Żywności, przekonuje, że do regeneracji ziem rolnych należy podejść systemowo. – Zdrowe gleby to nie tylko wyższe plony, ale także dzięki ograniczeniu ilości zabiegów agrotechnicznych, zdrowsze owoce i warzywa – przyznaje specjalistka.

Czytaj także: