Sklep Dino.
Spór w Dino nabiera tempa. Związkowcy nie odpuszczają i domagają się zmian. Fot. Adam Bartosik/Shutterstock

Spór w Dino nabiera tempa. Związkowcy wysłali do zarządu oficjalne wezwanie do rozmów, wskazując konkretne terminy i miejsce spotkania. Brak reakcji ze strony pracodawcy może zaostrzyć konflikt.

REKLAMA

Związkowcy z Międzyzakładowej Organizacji OPZZ Konfederacja Pracy skierowali do zarządu Dino Polska oficjalne wezwanie do rokowań w ramach trwającego sporu zbiorowego.

Dokument ujawnia, że postulaty pracowników zostały przedstawione już 10 grudnia 2025 roku, a termin ich realizacji upłynął 30 grudnia. Związkowcy podkreślają, że brak podjęcia rokowań przez pracodawcę stanowi naruszenie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych z 23 maja 1991 roku.

Spór w Dino przybiera na sile

W piśmie OPZZ Konfederacja Pracy przypomina swoje główne postulaty:

  • Podwyżki wynagrodzeń – wzrost pensji zasadniczej o 900 zł dla wszystkich pracowników od 1 lutego 2026 r.
  • Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych – wprowadzenie od 1 stycznia 2026 r., by zapewnić wsparcie adekwatne do kosztów życia i wymagań pracy w handlu.
  • Zwiększenie zatrudnienia o 30 proc. na stanowiskach niekierowniczych, co ma poprawić komfort pracy, bezpieczeństwo personelu oraz stabilność funkcjonowania sieci.
  • Związek zaznacza, że postulaty są bezpośrednio powiązane z obciążeniem pracowników i realiami pracy w sklepach Dino. W piśmie wskazano dwie możliwe daty spotkań:

  • 16 stycznia 2026 r. o godz. 12:00
  • 19 stycznia 2026 r. o godz. 12:00
  • Negocjacje mają się odbyć w siedzibie OPZZ Konfederacja Pracy w Bełchatowie, przy ul. Czaplinieckiej 123, w pawilonie D Szpitala Wojewódzkiego im. Jana Pawła II. Związek oczekuje, że Dino Polska wskaże dogodny termin lub zaproponuje alternatywny najpóźniej do 15 stycznia 2026 r.

    Wezwanie do rokowań jest częścią narastającego sporu pomiędzy zarządem a związkowcami. Organizacja złożyła także zawiadomienie do prokuratury, wskazując na możliwe utrudnianie działalności związkowej przez spółkę.

    Związkowcy twierdzą, że firma nie udostępnia dokumentów niezbędnych do działania związków, w tym regulaminu pracy, co ich zdaniem może skutkować odpowiedzialnością karną pracodawcy.

    Konflikt nie dotyczy wyłącznie kwestii formalnych. Pracownicy skarżą się na przeciążenie obowiązkami, często muszą obsługiwać kasę, stoisko mięsne, wykładać towar i prowadzić dokumentację zmianową jednocześnie. Brak Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, długie zmiany robocze i presja wydajnościowa są według związkowców dodatkowym problemem.

    Związkowcy podkreślają, że chociaż spółka zwiększa wydatki na wynagrodzenia i świadczenia, nie przekłada się to na realną poprawę warunków pracy ani stabilność zatrudnienia. Brak dialogu z zarządem może prowadzić do dalszych działań prawnych i organizacyjnych.

    Dino ściga Biedronkę

    Jak pisaliśmy w INNPoland, sieć Dino w 2025 roku otworzyła 345 nowych sklepów, z czego 100 w ostatnim kwartale. Na koniec grudnia liczba placówek wyniosła 3033. Dla porównania, Biedronka osiągnęła podobny wynik pod koniec 2019 r. Dino zaczyna również wchodzić na rynki metropolitalne, wcześniej koncentrując się głównie na mniejszych miastach.

    W pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 r. spółka wypracowała 1,19 mld zł skonsolidowanego zysku netto, wobec 1,08 mld zł rok wcześniej. Przychody ze sprzedaży wzrosły do 24,7 mld zł z 21,5 mld zł. W Polsce na 100 tys. mieszkańców przypada teraz 7,8 sklepów Dino (6,8 rok wcześniej), a w 2026 roku planowane są kolejne otwarcia.