
Od 1 stycznia 2026 roku wchodzą w życie wyższe limity podatku od nieruchomości. O ostatecznej wysokości opłat decydują rady gmin. Nieliczne wybrały maksymalne możliwe stawki, co oczywiście oburza mieszkańców, którzy muszą płacić krocie np. za szopę.
Jak co roku stawki podatków i opłat lokalnych są co roku waloryzowane wskaźnikiem inflacji, a ten ogłasza Główny Urząd Statystyczny. Wedle danych za pierwsze półrocze 2025 roku ta wynosiła 4,5 proc. i o tyle wzrasta wiele opłat, w tym maksymalne stawki podatki od nieruchomości. To jednak od gminy ostatecznie zależy, czy zdecyduje się dokręcić śrubę podatnikowi aż do końca.
Stawki podatku od nieruchomości w 2026 roku
W 2026 roku podatek można uiścić jednorazowo albo w czterech ratach: do 15 marca, 15 maja, 15 września oraz 15 listopada. Maksymalne stawki podatku od nieruchomości na 2026 wyglądają następująco:
Ta ostatnia opłata wywołała oburzenie mieszkańca Olsztyna, który skierował skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich. Skarżący nie rozumie, dlaczego za szopę z narzędziami płaci od 1 metra kwadratowego 10-razy tyle, co za budynek mieszkalny. Poczuł się w ten sposób traktowany gorzej niż np. właściciel garażu.
Skarga mieszkańca Olsztyna na podatek od nieruchomości i odpowiedź resortu
W omawianym przypadku właściciel komórki przydomowej płaci tyle, co za dom jednorodzinny o 10 razy większej powierzchni. To często budzi oburzenie posiadaczy nieruchomości. Rzecznik wstawił się za skargą, argumentując, że takie budynki również stanowią część mieszkalną. Wiceminister finansów Jarosław Neneman odpowiedział mu na tę sprawę pisemnie, argumentując, że zarzut nie jest słuszny. Przypomina, że stawka podatkowa za budynki mieszkalne jest celowo preferencyjna. Wedle ministra ta dysproporcja nie stanowi naruszenia konstytucyjnej zasady równości.
"Jest to preferencyjna, obniżona stawka podatku od nieruchomości. Jej stosowanie jest ograniczone do ściśle określonych przedmiotów opodatkowania, gdyż stanowi wyraz preferencji w podatku od nieruchomości, jakie w polskim systemie prawa podatkowego przyznano budownictwu mieszkaniowemu i zaspakajaniu potrzeb mieszkaniowych obywateli" – odpisał Neneman. Mówiąc o potrzebach precyzuje (wedle interpretacji Naczelnego Sądu Administracyjnego), że chodzi o budynek, w którym przynajmniej w połowie obywatele nocują, stołują i wypoczywają.
Co do wysokości maksymalnej stawki podatku, to skarżący się ma… no cóż, pecha. Według wiceministra finansów w 2025 r. tylko ok. 9 proc. gmin uchwaliło stawkę podatku od nieruchomości od budynków pozostałych w wartości maksymalnej, przy jednoczesnym braku jej zróżnicowania. Niektóre gminy wręcz ją obniżały, a średnia stawka wynosi 8,12 zł.
Zobacz także
