Zalando, Temu.
Zalando i Temu z karą od UOKiK. Doigrali się za promocje. Fot. Top_CNX/Shutterstock/Mika Baumeister/Unsplash, montaż: INNPoland

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) ukarał platformy Zalando i Temu łączną kwotą niemal 37 mln zł. Powodem były nieprawidłowości w informowaniu klientów o promocjach, w tym brak podawania najniższej ceny z ostatnich 30 dni przed obniżką. To obowiązkowy element promocji zgodnie z dyrektywą Omnibus, która została wdrożona w 2023 roku.

REKLAMA

W komunikacie z 12 stycznia 2025 roku UOKiK podkreślił, że wskazanie najniższej ceny z 30 dni przed obniżką jest niezbędne do prawidłowego obliczania wysokości rabatu. Od wprowadzenia dyrektywy prezes UOKiK monitoruje rynek, aby eliminować nieuczciwe praktyki wobec klientów.

Najnowsze decyzje dotyczą popularnych platform sprzedażowych: Zalando i Temu, które łącznie otrzymały kary w wysokości niemal 37 mln zł.

UOKiK nałożył 31 mln zł kary na Zalando

– Przedsiębiorcy są odpowiedzialni za prawidłowe informowanie konsumentów o obniżkach i promocjach. Przedstawianie podwyżek jako okazji i wybiórcze, manipulacyjne podawanie cen zrabatowanych musi się skończyć. Rzetelne informowanie o najniższej cenie z 30 dni przed ogłoszeniem obniżki jest prawnym obowiązkiem przedsiębiorcy – niezależnie od miejsca i sposobu prezentowania promocji. Odstępstwa od tych zasad będą karane – powiedział prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Największą karę otrzymało Zalando: niemal 31 mln zł. UOKiK stwierdził, że kilka miesięcy po wprowadzeniu dyrektywy Omnibus polska wersja platformy nadal nie prezentowała prawidłowych informacji o obniżkach. Najniższa cena z 30 dni przed promocją była nie pokazywała się zarówno w serwisie, jak i w reklamach na zewnętrznych stronach internetowych.

Nawet po rozpoczęciu postępowania Zalando nie zastosowało się w pełni do przepisów prawa. Urząd wykrył przypadki sztucznego podwyższania najniższej ceny z 30 dni przed obniżką, co pozornie zwiększało wysokość rabatu, mimo że rzeczywista cena produktu pozostawała bez zmian. Konsumenci zgłaszali liczne skargi na Zalano, opisując praktyki wprowadzające klientów w błąd. Poniżej przykłady:

  • "Zalando stosuje złe praktyki, obserwuję jeden między innymi produkt jest cena 119 i po jakimś czasie robią cenę na czerwono jako produkt w cenie promocyjnej 119 zł".
  • "Dzisiaj odkryłam, że buty, które wczoraj w Zalando kupiłam za 130 zł zamiast 259 zł, dzisiaj kosztują 255 zł i są w teorii przecenione o 20 proc., bo wg sklepu najniższa cena w ostatnich 30 dniach to 319 zł, co jest ewidentnym kłamstwem".
  • Temu także ukarane przez UOKiK. Prawie 6 mln zł kary

    Podobne przypadki łamania prawa wykryto w serwisie Temu, obsługiwanym przez irlandzką spółkę Whaleco Technology Limited. UOKiK stwierdził nieprawidłowe prezentowanie najniższej ceny z 30 dni w kilku wariantach, w tym:

  • cena sprzedaży zmieniała się, lecz najniższa cena z 30 dni była podawana błędnie,
  • cena sprzedaży i najniższa cena z 30 dni były zmieniane, ale najniższa cena wciąż była nieprawidłowa,
  • cena sprzedaży nie zmieniała się, a mimo to najniższa cena z 30 dni ulegała codziennym modyfikacjom w trakcie promocji.
  • W wyniku działań UOKiK Temu wprowadziło jednolite i prawidłowe informacje o promocjach. Spółka otrzymała karę w wysokości 5 910 900 zł, decyzja jest nieprawomocna i może zostać zaskarżona.

    Prezes UOKiK na bieżąco monitoruje, jak sklepy internetowe i stacjonarne prezentują najniższą cenę z 30 dni przed obniżką oraz jak obliczają wysokość rabatów.

    Obecnie toczy się sześć postępowań wobec firm: Media Markt, Sephora, Glovo, Shell Polska, AzaGroup (sklepy Renee i Born2Be) oraz Jeronimo Martins Polska. Urząd skierował także ponad 70 tzw. wystąpień miękkich, wyjaśniając przedsiębiorcom zasady prawidłowego oznaczania promocji.