
Do ministerstw rządu Tuska trafiła propozycja rewolucyjnej wręcz reformy podatkowej, czyli tzw. jednolitej daniny. Zdaniem autorów listu jest teraz idealna okazja, aby naprawić cały system. Trzeba przyznać, że propozycja brzmi niezwykle ciekawie.
Pod listem do polskich ministrów podpisały się znane think tanki, jest tam również autograf byłego urzędnika z ministerstwa finansów Artura Krawczyka. Do treści pisma dotarł serwis money.pl, dzięki czemu znamy kilka detali.
Czy polski system podatkowy można naprawić?
Kiedy przyglądamy się, jak działa system podatkowy w Polsce… to się odechciewa wszystkiego. Jest złożony. Czy i kiedy da się to zmienić? Obecnie ma być dogodne ku temu okno, bo taką możliwość ma dawać Polsce spór o wzmocnienie Państwowej Inspekcji Pracy.
Chodzi o realizację kamienia milowego w KPO, a konkretnie "zmniejszenie segmentacji rynku pracy". Autorzy listu do rządu postulują, że w miejsce szarpania się o to, czy inspektor PIP będzie mógł zmienić śmieciówki, czy nie (co w ostatniej chwili odrzucił premier Donald Tusk), wywrócić cały stół z podatkami i postawić system od nowa.
Kompleksowa reforma systemu podatkowo-składkowa przedstawiona ministerstwom zakłada utworzenie modelu jednolitej daniny. Taki pomysł nie jest nowy, ostatnio wynurzał się w dyskusjach we wrześniu ubiegłego roku. Ma on zintegrować składki i podatki w jeden uproszczony system. Taki w dodatku zrozumiały dla przeciętnego obywatela.
Co zmieni podatkowa rewolucja?
No dobra, a jak ma działać? Zamiast liczyć składki osobno, podatnik płaciłby składki o charakterze liniowym, a później progresywny podatek, którego stawka rosłaby wraz z dochodem. Więc nadal ludzie płaciliby na zabezpieczenie emerytur, a potem dla budżetu, tylko na prostszych zasadach. Obciążenie dla przeciętnego Kowalskiego ma pozostać takie samo. Dla przedsiębiorców przewidywane są dodatkowe ulgi. Plan zakłada również likwidację składki zdrowotnej, a NFZ utrzymywany byłby w całości z budżetu.
Jak informuje portal money.pl, w efekcie wszystkie formy pracy najemnej będą ujednolicone podatkowo, a umowy o pracę nie będą tak obciążające dla firm. Czyli rewolucja spełniłaby kamień milowy polskiego KPO, bez zabawy z inspektorami. Trzeba tylko wynegocjować z Brukselą podmiankę. Autorzy podkreślają, że obecna złożoność systemu podatkowego i chaos w zatrudnianiu w Polsce to efekt wdrożenia tzw. Polskiego Ładu.
List został wysłany do ministrów rodziny, pracy i polityki społecznej, finansów i gospodarki oraz funduszy i polityki regionalnej. Podpisali się pod nim prezesi Instytutu finansów Publicznych, Warsaw Enterprise Institute, Centrum Myśli Gospodarczej, Fundacji INSTRAT i Narodowego Instytutu Społecznego.
Zobacz także
Źródło: money.pl
