
Donald Trump grozi Iranowi atakiem. Rozważane mogą być różne scenariusze. W skrajnym obniży się bezpieczeństwo Polski.
Cały świat z zapartym tchem obserwuje to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie (tak, ponownie!). USA mają przygotowywać się do ataku na Iran. W najczarniejszym scenariuszu może to zagrozić Polsce.
Donald Trump chce wojny?
W Iranie nie było tak gorąco od dekad. Nie chodzi jednak o temperaturę powietrza, ale sytuację na ulicach. Obywatele protestują przeciwko władzy i domagają się rozwiązania ich problemów ekonomicznych. Chodzi głównie o irańską walutę, riala, która niemal całkowicie straciła na wartości.
Reżim ajatollahów odciął obywateli od internetu, co ma utrudnić im komunikowanie się i organizowanie. Tyle że tym razem to chyba nie wystarczy.
Donald Trump zaapelował ostatnio do protestujących, by się nie poddawali i obiecał im pomoc. Jaką? Wiele wskazuje na to, że chce zmusić Teheran do uległości, a może nawet dokonać na miejscu, podobnie jak w Wenezueli, zamachu stanu. Jak na razie w regionie pojawiło się pięć tankowców powietrznych, co sugeruje planowane naloty na Iran.
Jednocześnie media informują, że atak zostanie przeprowadzony za pomocą rakiet wystrzelonych z okrętów podwodnych.
W tle mają trwać negocjacje pokojowe, których celem jest niedoprowadzenie do wybuchu wojny. Obecnie pozostaje nam czekać na jakieś oficjalne informacje Pentagonu i Białego Domu.
Czy istnieje zagrożenie dla Polski?
Choć Iran znajduje się na innym kontynencie niż nasz kraj, interwencja USA na Bliskim Wschodzie może zmniejszyć bezpieczeństwo Polski. Dlaczego?
Pamiętajmy, że każde mocarstwo, w tym USA, ma ograniczone zasoby. Nie może jednocześnie sprawować pełnej kontroli wojskowej w Europie, Azji i Afryce. A dokładniej: nie jest w stanie prowadzić kilku wojen jednocześnie.
Dziś USA są nadal zaangażowane w konflikt w Ukrainie. Żołnierze z gwiaździstą flagą stacjonują też w Europie, a ich koledzy z marynarki patrolują Pacyfik. Do tego Waszyngton przygotowuje się do potencjalnej konfrontacji z Chinami.
Gdyby teraz wybuchła pełnoskalowa wojna z Iranem, Pentagon mógłby chcieć wycofać część swoich zasobów z naszego regionu. A to już zaproszenie Rosji do działania. Moskwa mogłaby zwiększyć skalę ataków hybrydowych lub nawet próbować zająć kraje bałtyckie. Niosłoby to za sobą zagrożenie dla naszego kraju.
Przy tym wszystkim musimy dodać, że pełnoskalowy (czyt. przy użyciu wojsk lądowych) atak Amerykanów na Iran jest dziś mało realny. Jeżeli w ogóle dojdzie do jakiegoś ataku (jak będzie, nie wiemy, sytuacja jest dynamiczna) powinien się on ponownie, jak latem 2025 r., ograniczyć do ataków z powietrza.
Ukształtowanie terenu Iranu jest jego najlepszą tarczą: góry i wyżyny mogłyby okazać się dla wojsk "made in USA" pułapką na miarę Afganistanu.
Na razie więc możemy spać w Polsce spokojnie, choć warto monitorować sytuację oraz rozumieć, że w obecnym świecie wojna na drugim krańcu świata może mieć realny wpływ na poziom naszego bezpieczeństwa.
Jak pisaliśmy na InnPoland, jak na razie nasz kraj korzysta z obecnych zawirowań geopolitycznych. Głównie z powodu tego, że nasz rynek pracy zasiliło wielu obywateli Ukrainy.
Zobacz także