
Mercosur napotka na polskiej granicy nowe, konkretne bariery. Resort rolnictwa zapowiada rozporządzenie, które zablokuje wjazd towarów zawierających ślady szkodliwych substancji, wycofanych z użycia w Europie. To odpowiedź na kontrowersyjną umowę handlową z państwami Mercosuru.
Od miesięcy rolnicy w całej Europie protestują przeciwko umowie handlowej z Mercosur. Obawiają się, że podczas gdy unijni producenci muszą dostosowywać się do rygorystycznych norm, na rynek może trafiać żywność z krajów trzecich, wytwarzana przy użyciu środków, które w Polsce są dawno zakazane.
Podkreślmy: import z krajów Mercosur musi spełniać surowe europejskie normy. Jednocześnie faktem jest, że w Ameryce Południowej szeroko używa się i nadużywa różnych środków ochrony roślin, czyli trucizn. Nowa inicjatywa Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi ma jeszcze wzmocnić ochronę polskich konsumentów i rolników.
Europa dwóch prędkości
Polski rząd, by chronić nadorowy interes, ma zamiar wydać szereg dodatkowych regulacji dotyczących importowanej żywności. Pod lupę mają zostać wzięte towary zawierające szkodliwe substancje.
– Nie możemy pozwolić sobie na Europę dwóch prędkości. Z jednej strony nasi rolnicy, przetwórcy i producenci muszą spełniać coraz wyższe normy i standardy, z drugiej strony otwieramy drzwi dla produktów, które z tych obowiązków są zwolnione (...) – mówił minister rolnictwa, Stefan Krajewski, podczas otwarcia polskiego stoiska na targach Grüne Woche w Berlinie.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wyszło z inicjatywą nowych regulacji. Jednak zgodnie z kompetencjami tego typu zmiany mogą zostać wprowadzone przez Ministerstwo Zdrowia w ramach ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Minister rolnictwa poinformował o chęci współpracy.
– Dziś mamy sytuację, w której już nie apelujemy, ale sami działamy. Chcę we współpracy z resortem zdrowia wprowadzić regulacje, zakazujące wwożenia towarów i produktów zawierających pozostałości po pestycydach. Bezpieczeństwo konsumentów jest najważniejsze – twierdził minister Krajewski.
Bezpieczeństwo żywnościowe na równi z militarnym
Szef resortu podkreślił również wagę wprowadzanych regulacji. Mają być one kluczowe dla bezpieczeństwa Polaków.
– Bezpieczeństwo żywności jest równie ważne jak bezpieczeństwo militarne czy bezpieczeństwo energetyczne (...) – mówił minister rolnictwa.
Zapowiedział również dalsze kroki polskiego rządu na szczeblu unijnym.
– Umowie z Mercosurem Polska sprzeciwiała się od samego początku, robiliśmy wszystko, by tę umowę zablokować, ale też mając świadomość różnych interesów geopolitycznych – z wyprzedzeniem zabezpieczaliśmy dla rolników klauzule ochronne i hamulce bezpieczeństwa. Ale ostatniego słowa jeszcze nie powiedzieliśmy; czekamy na ruch Parlamentu Europejskiego, który złoży skargę do TSUE i to jest pierwszy krok. Jeśli nie będzie skuteczny, taką skargę złoży polski rząd– zapowiadał minister Krajewski.
Czego dotkną regulacje?
Według przygotowanego rozporządzenia Polska wprowadzi ograniczony czasowo zakaz importu produktów żywnościowych zawierających pozostałości określonych pestycydów. Warto dodać, że czas zakazu może być przedłużany.
Pierwszymi substancjami, których obecność w produktach skutkować będzie blokadą importu, są:
Używanie tych środków jest w Polsce zakazane. Decyzja ministerstwa to dopiero pierwszy krok. Jak informuje resort, zapowiadane są kolejne wnioski z innymi substancjami. Ministerstwo ma również finansować badania Sanepidu na sprowadzanych do Polski z krajów trzecich towarach.
Podobne obostrzenia dot. pozostałości pestycydów w importowanych produktach wprowadziła Francja. Temat ma być również poruszony 20 stycznia na nadzwyczajnym posiedzeniu Stałego Komitetu ds. Roślin, Zwierząt, Żywności i Pasz (SCPAFF) w Brukseli.
Lista konkretnych warzyw i owoców, które najczęściej zawierają szkodliwe pozostałości po pestycydach, znajduje się tutaj.
Zobacz także