
Wedle doniesień z Brukseli, tuż przed głosowaniem za porozumieniem Mercosur, Cypr mający prezydencję w Rady Unii Europejskiej wycofał ważny zapis. Ten ruch otwiera napływ towarów do Europy, jak tylko złożony zostanie ostatni podpis.
W piątek 9 stycznia 2026 roku w sprawie umowy na linii Unia Europejska i Mercosur (gospodarczy sojusz krajów Ameryki Południowej) głosować będą ambasadorowie państw członkowskich UE. Jeśli wyrażą zgodę na porozumienie w jego obecnym kształcie, podpisanie odbędzie się w poniedziałek 12 stycznia w Paragwaju. Jak donosi RMF FM, Cypr wykonał ruch, pozwalający już wtedy rozpocząć dystrybucję towarów z Ameryki Południowej do Europy, przez pomijanie zatwierdzenia umowy w Parlamencie Europejskim (PE).
Co zrobił Cypr z Mercosur?
"To prawdziwy skandal" – powiedział unijny dyplomata, cytowany przez dziennikarkę RMF FM. Skandalem miał nazwać to również polski eurodeputowany Krzysztof Hetman.
Cypr, mający prezydencję w Komisji Europejskiej, wycofał z pakietu deklarację Rady UE mówiącą, że porozumienie z Mercosurem nie może wejść w życie tymczasowo, póki nie zatwierdzi go PE. Czyli w chwili, gdy przedstawiciele Brazylii, Argentyny, Urugwaju i Paragwaju podpiszą umowę, mogą już prowadzić handel i pierwsze towary trafiłyby do Europy we wtorek.
Zdaniem europosłów to pozbawianie Parlamentu uprawnień i działanie niedemokratyczne. Jak ustaliło RMF FM, Polska i Francja (sprzeciwiające się umowie) działają już w tej sprawie, za to Niemcy (zwolennicy porozumienia) nie widzą problemu z pominięciem decyzyjności Parlamentu Europejskiego.
Co się dzieje z Mercosur?
Umowa z Mercosur dotyczy 27 krajów UE oraz wymienionej wyżej gospodarczej ligi krajów Ameryki Południowej. Polska i Francja są w obozie przeciwstawiającym się porozumieniu na import wybranych towarów z Mercosur. Do niedawna mogły liczyć również na wsparcie Włoch, ale Rzym zmienił zdanie na ostatniej prostej.
Jak pisaliśmy na INNPoland.pl, do wejścia w życie części handlowej nie potrzeba zgody każdego kraju. Wystarczy większość kwalifikowana w Radzie UE. Bez włoskiego weta, Polska i Francja są matematycznie bez szans.
Zobacz także
