
Obrazy z ostatnich miesięcy: blokady dróg, rozsypane zboże i antyunijne hasła na transparentach. Narracja o "Polexicie" na wsi wydawała się nabierać rozpędu. Najnowszy raport "Polska Wieś i Rolnictwo 2025" burzy ten obraz. Gdy opadnie dym z rac, wyłania się z niego rolnik, który nie tylko chce Polski w Unii, ale potrafi z niej czerpać garściami. I co ciekawe – popiera UE mocniej niż przeciętny mieszkaniec wsi.
Raport przygotowany na zlecenie m.in. Ministerstwa Rolnictwa i ARiMR rzuca nowe światło na nastroje panujące na polskiej wsi. Wynika z niego, że medialny obraz "zbuntowanej wsi" jest mocno uproszczony. Rolnicy to pragmatyczna grupa zawodowa, która doskonale liczy zyski i straty.
Mit Polexitu obalony. Rolnicy chcą zostać
Gdyby referendum w sprawie członkostwa Polski w Unii Europejskiej odbyło się dzisiaj, wynik na wsi byłby jednoznaczny. Aż 63,4 proc. ogółu mieszkańców obszarów wiejskich zagłosowałoby za pozostaniem we Wspólnocie.
Co najbardziej zaskakujące, poparcie to jest jeszcze wyższe wśród samych rolników. W tej grupie zawodowej "za" Unią opowiada się aż 66,2 proc. badanych. Przeciwników integracji jest margines – zaledwie 13 proc. rolników zagłosowałoby przeciwko.
To dowód na to, że protesty przeciwko konkretnym regulacjom (jak Zielony Ład) nie przekładają się na chęć opuszczenia struktur europejskich. Rolnicy potrafią oddzielić krytykę biurokracji od strategicznych korzyści.
Pieniądze, które unowocześniły wieś
Skąd ten euroentuzjazm? Odpowiedź jest prosta: pieniądze i rozwój. Aż 75,9 proc. mieszkańców wsi uważa, że od momentu wejścia do UE jakość życia na obszarach wiejskich uległa poprawie. Wśród beneficjentów Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) ten wskaźnik szybuje do blisko 80 proc.
Rolnicy masowo korzystają z unijnego wsparcia:
Na co idą te pieniądze? Polska wieś się zbroi – technologicznie. Aż 84,5 proc. rolników przeznaczyło środki z dopłat na zakup maszyn rolniczych. Na kolejnych miejscach znalazły się paliwo (41,4 proc.) oraz spłata kredytów (20,5 proc.). To pokazuje, że strumień euro wprost przekłada się na zdolności produkcyjne i nowoczesność polskich gospodarstw.
Czerwona lampka: Ukraina
Mimo ogólnego zadowolenia w raporcie widać wyraźny obszar niepokoju, który napędzał ostatnie protesty. Chodzi o konkurencję ze Wschodu.
Rolnicy i mieszkańcy wsi są sceptyczni wobec rozszerzenia UE. Aż 62,2 proc. mieszkańców obszarów wiejskich uważa, że przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej nie przyniesie Polsce korzyści. Odsetek optymistów w tym zakresie spadł w ciągu roku aż o 11 punktów procentowych. To wyraźny sygnał dla polityków: rolnicy boją się o swoją konkurencyjność i stabilność rynków.
Koniec mitu o "biednym rolniku"? Dane o opłacalności zaskakują
Jeśli medialne relacje z protestów przyzwyczaiły nas do obrazu rolnictwa jako branży na skraju bankructwa, to raport "Polska Wieś i Rolnictwo 2025" działa jak kubeł zimnej wody. Dane pokazują wyraźne odbicie nastrojów i – co ważniejsze – portfeli.
To jedna z największych niespodzianek badania. Aż 60,7 proc. rolników uważa obecnie, że działalność rolnicza w Polsce jest opłacalna. Dla porównania grupę pesymistów, twierdzących, że to biznes niedochodowy, stanowi zaledwie 16,4 proc. badanych. To diametralna zmiana nastrojów w porównaniu z latami 2022-2024, kiedy niepewność była znacznie wyższa.
Jeszcze ciekawiej robi się, gdy zapytamy o samowystarczalność finansową. Aż 62 proc. kierujących gospodarstwami deklaruje, że jest w stanie utrzymać siebie i rodzinę wyłącznie z rolnictwa.
Warto zwrócić uwagę na dynamikę tej zmiany: odsetek osób odpowiadających "zdecydowanie tak" wzrósł skokowo – z poziomu ok. 16 proc. w latach 2023-2024 do 28,7 proc. w 2025 roku. To sygnał, że polskie gospodarstwa stają się silnymi, dochodowymi przedsiębiorstwami, a nie tylko dodatkiem do etatu czy emerytury.
Stabilne portfele mimo rynkowych turbulencji
Jak rolnicy oceniają swój domowy budżet tu i teraz? Stabilnie. Prawie połowa (47,6 proc.) ocenia sytuację finansową swojego gospodarstwa domowego pozytywnie. Grupa oceniająca ją negatywnie to margines rzędu 10 proc.
Widać tu jednak pewien paradoks psychologiczny. Mimo dobrej oceny stanu obecnego rolnicy są ostrożni w ocenach trendów. W ciągu ostatnich 12 miesięcy częściej dostrzegali pogorszenie (34,3 proc.) niż poprawę (18,6 proc.) swojej sytuacji. Może to wynikać z rosnących kosztów produkcji czy inflacji, które podgryzają zyski, nawet jeśli te pozostają na satysfakcjonującym poziomie.
Rolnik w 2025 roku to nie romantyk, a przedsiębiorca
Rolnictwo w 2025 roku to branża, która mimo wyzwań oferuje stabilność i perspektywy. Nic dziwnego, że ponad 79 proc. rolników w ogóle nie rozważa rezygnacji z uprawy ziemi.
Polski rolnik widzi biurokrację i zagrożenia geopolityczne, ale widzi też, że bez Unii jego gospodarstwo straciłoby napęd inwestycyjny. Protesty to forma negocjacji, a nie zapowiedź rozwodu. Polska wieś pozostaje niebieska – z żółtymi gwiazdami.
Zobacz także
