Roboty drogowe i robotnicy. RPO z prośbą do ministra infrastruktury. Państwo nie płaci za "resztówki"
RPO z prośbą do ministra infrastruktury. Państwo nie płaci za "resztówki" Fot. La fotisto/Shutterstock

Właściciele gruntów wywłaszczanych pod inwestycje drogowe wpadają w prawną pułapkę. Po podziale geodezyjnym często zostają z tzw. "resztówką", której nie mogą zagospodarować zgodnie z planem, a za utratę jej wartości nie otrzymują żadnej rekompensaty. Rzecznik Praw Obywatelskich alarmuje, że obecne przepisy naruszają konstytucyjną zasadę równości i ochrony własności, dlatego domaga się od Ministra Infrastruktury pilnej interwencji legislacyjnej.

REKLAMA

Rzecznik Praw Obywatelskich 16 stycznia wystosował pismo do ministerstwa infrastruktury. Apeluje w nim o zmiany legislacyjne dotyczące ochrony praw majątkowych właścicieli tzw. "resztówek". Chodzi o sytuacje, w których po wywłaszczeniu części gruntu pod drogę, pozostały fragment traci swoją wartość lub funkcjonalność, a przepisy nie przewidują za to adekwatnego odszkodowania.

Pułapka "resztówki"

Gdy inwestycje drogowe wymuszają podział geodezyjny prywatnych działek, ich część trafia w ręce państwa lub samorządów. Pozostałości działek nadal są jednak w rękach pierwotnych właścicieli. To tak zwane "resztówki".

RPO zwraca uwagę na to, że przy inwestycjach drogowych "resztówki" tracą funkcjonalność i tym samym swoją wartość. Właściciele jednak nie dostają za to żadnej rekompensaty.

Tej właśnie części nie można jednak już zagospodarować zgodnie z jej planistycznym przeznaczeniem. Uszczerbek majątkowy właściciela takiej tzw. "resztówki" pozostaje bez adekwatnej rekompensaty.

Dwa systemy prawne, nierówne traktowanie

Rzecznik Praw Obywatelskich w piśmie zaznacza, że specustawy "ignorują" uszczerbek majątkowy, jaki powstaje na niewywłaszczonej części gruntu.

– Co dostrzega ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym – a co ignorują tzw. specustawy – istotna jest tu sama możliwość wykonywania tych uprawnień, wolność uprawnionego co do decydowania o losach własności. Jej ograniczenie stanowi ingerencję w autonomię właściciela, a uszczerbek finansowy podlega rekompensacie w określonym w ustawie planistycznym trybie – twierdzi RPO.

Problem ma zaczynać się gdy prawo do decydowania o zagospodarowaniu własnego terenu jest ograniczone lub całkowicie "unicestwione" przez tak zwaną decyzję zintegrowaną z m.in. "specustawy drogowej".

– Problem pojawia się, gdy prawo do zagospodarowania własnego terenu zgodnie z warunkami ustalonymi w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego zostaje ograniczone bądź unicestwione ze względu na objęcie danej nieruchomości tzw. decyzją zintegrowaną, o której mowa m.in. w "specustawie drogowej" – dodaje Rzecznik.

Prawo niezgodne z Konstytucją

RPO argumentuje, że obecna sytuacja budzi wątpliwości co do zgodności z Konstytucją RP.

– Cała sytuacja rodzi wątpliwości co do zgodności z konstytucyjną zasadą równej ochrony własności i innych praw majątkowych. W myśl art. 64 ust. 2 ustawy zasadniczej, własność, inne prawa majątkowe oraz prawo dziedziczenia podlegają równej dla wszystkich ochronie prawnej; zasada ta konkretyzuje ogólną zasadę równości (art. 32 ust. 1 Konstytucji) w sferze praw ekonomicznych jednostki – pisze Rzecznik Praw Obywatelskich.

Prośba do Klimczaka

Pismo kończy się prośbą do Dariusz Klimczaka, ministra infrastruktury. Zastępca RPO Stanisław Trociuk prosi o analizę problemu oraz interwencję i zastosowanie się do zapisów Konstytucji.

– Poszanowanie konstytucyjnej zasady równości wobec prawa wymaga interwencji legislacyjnej w celu przyznania środków ochrony praw majątkowych właścicielowi nieruchomości resztującej, której nie można wykorzystać zgodnie z jej przeznaczeniem ustalonym na podstawie ustawy planistycznej – wychodzi z prośbą Trociuk.