Taxi.
Kryzys polskiego taxi. Aplikacje wycinają konkurencję w pień. Fot. Daniel Monteiro/Unsplash

W ubiegłym roku z branży taksówkowej odeszło ponad 1,6 tys. firm, głównie jednoosobowych działalności. To rekordowy spadek od lat. Branża przeżywa trudne chwile.

REKLAMA

O sytuacji informuje "Rzeczpospolita". W ostatnich latach rynek taksówek w Polsce przeszedł ogromną transformację. Nie ma się co dziwić, obecnie coraz więcej osób korzysta z takich rozwiązań jak Bolt czy Uber, czyli przewozów zamawianych przez aplikację.

Taksówki. Rekordowy spadek liczby firm

Bolt czy Uber nie zatrudniają własnych kierowców ani nie posiadają flot. Korzystają z podmiotów partnerskich, a tam z kolei panuje problem rotacji pracowników i nie tylko. Jednak takie przewozy są tańsze. Przez to "tradycyjni" taksówkarze z wieloletnimi licencjami i niezrównaną znajomością miasta mają coraz mniej klientów.

Nowe przepisy z 2024 r. wprowadziły wymóg posiadania polskiego prawa jazdy do uzyskania licencji. Spowodowało to odpływ wielu obcokrajowców z platform apkowych. W efekcie doszło do spadku liczby firm taxi poniżej 50 tys., najniżej od ponad 15 lat. W drugiej połowie 2025 r. negatywny trend przyspieszył, a codziennie z rynku znikało około pięciu firm.

Według analiz Dun & Bradstreet dla "Rz" 2/3 firm zmaga się z problemami finansowymi: 43 proc. w słabej, a 24 proc. w bardzo złej kondycji. Główne przyczyny to:

  • wysokie koszty prowadzenia działalności,
  • podatki,
  • paliwo,
  • amortyzacja aut,
  • konkurencja globalnych platform i podmiotów działających w szarej strefie.
  • Globalne aplikacje przewozowe podbierają kierowców tradycyjnym korporacjom, oferując ceny, z którymi lokalnym firmom trudno konkurować. Jednocześnie nie ma komu pracować. Wielu obcokrajowców nie zdało polskich egzaminów lub przeszło do szarej strefy czy do innych branż.

    Niedobór kierowców i problemy finansowe

    Nowe regulacje, w tym tzw. lex Uber, wymuszają posiadanie licencji taxi i działania przez licencjonowane firmy pośredniczące. Kierowcy aplikacji muszą przejść odpowiednie szkolenia i uzyskać certyfikaty. To z jednej strony podnosi profesjonalizm kierowców, ale z drugiej nie rozwiązuje problemu niedoboru pracowników.

    Rynek w coraz większym stopniu należy do dużych podmiotów. iTaxi w 2025 r. przejęło warszawską Ele Taxi wraz z siecią Taxi Polska działającą w 29 miastach, a Lyft przejął europejską platformę FreeNow.

    Wiktor Grejber, współzałożyciel Natviol (partnera rozliczeniowego i flotowego dla kierowców taksówek) w rozmowie z gazetą wyjaśnia:

    – Intensywna konsolidacja wynika z potrzeby skali i synergii. Nowe przepisy i wysokie koszty działalności, połączone z agresywną konkurencją cenową gigantów, spowodowały spadek liczby mniejszych firm.

    Źródło: Rzeczpospolita