Zakupy w dyskoncie spożywczym.
Rekordowy wysyp promocji w 2025 roku. Sklepy karmią nas rabatami, a w tle wojna cenowa. Fot. Stockah/Shutterstock

Promocje w sklepach rosną jak na drożdżach. W 2025 roku promocji było o 13 proc. więcej niż rok wcześniej, a niemal połowa z nich to wynik ostrej rywalizacji cenowej między dyskontami. Ten rok również będzie obfitował w obniżki, ale zmieni się ich forma.

REKLAMA

Jak podaje "Rzeczpospolita", z badania UCE Research, Hiper-Com Poland i Shopfully wynika, że 2025 rok to kolejny, w którym sklepy muszą intensywnie zachęcać klientów do zakupów. Już w 2024 r. liczba promocji mocno rosła, a obecne dane pokazują, że promocje stały się stałym elementem handlu.

Polacy kochają promocje w sklepach

Analiza objęła ponad 2,5 mln promocji w różnych typach sklepów, od spożywczych, przez drogerie i markety budowlane, po elektronikę. Klienci kupują ostrożniej, a cena ma dla nich coraz większe znaczenie.

Polacy od lat należą do tej grupy konsumentów w Europie, która chętnie korzysta z promocji. Większość z nas zwraca uwagę na obniżki i sięga po przecenione produkty, nawet jeśli wcześniej nie planowała ich zakupić.

– Mimo spadku inflacji klienci nadal kupują ostrożnie, robią mniejsze zakupy i bardzo często podejmują decyzje dopiero przy półce, porównując ceny i promocje – mówi Karolina Gręda z Hiper-Com Poland, cytowana przez rp.pl.

Jak dodaje, coraz częściej klienci przychodzą do sklepu nie po konkretny produkt, ale po dobrą cenę. Autorzy badania podkreślają, że promocje są dziś krótsze, częściej się zmieniają i są mocniej widoczne. To sprawia wrażenie, że jest ich jeszcze więcej. Spadek inflacji nie zmniejszył więc roli promocji, a raczej ją utrwalił.

Wojna cenowa napędza promocje w polskich sklepach

Duży wpływ na rosnącą liczbę promocji ma także trwająca wojna cenowa między sieciami handlowymi, szczególnie widoczna w dyskontach. Odpowiada za znaczną część wzrostu liczby akcji promocyjnych na całym rynku.

Klienci są dziś mocno przyzwyczajeni do promocji i sklepy nie mogą z nich łatwo zrezygnować. 82 proc. Polaków przed zakupami również stacjonarnymi, sprawdza ceny i oferty w internecie.

Jedynymi segmentami, które w 2025 r. ograniczyły liczbę promocji, były markety budowlane oraz drogerie i apteki. Wynika to głównie z chęci poprawy rentowności i ograniczenia kosztów. W pozostałych formatach liczba promocji wyraźnie rosła.

Największy wzrost zanotowały sklepy cash&carry, gdzie promocji było o 51,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Sklepy osiedlowe typu convenience zwiększyły ich liczbę o 15,1 proc., dyskonty o 14,8 proc., a hipermarkety o 9,3 proc. W supermarketach wzrost wyniósł 6,3 proc., a w sklepach z elektroniką 4,4 proc.

Eksperci przewidują, że w 2026 r. promocje nadal będą ważnym narzędziem sprzedaży. Zmieni się jednak ich forma. Zamiast prostych obniżek coraz częściej pojawią się oferty dostępne np. z kartą lojalnościową, w aplikacji lub przy zakupie większej liczby produktów.

Rywalizacja Biedronki i Lidla. Dyskonty walczą na ceny

Od lat trwa rywalizacja między dwoma największymi dyskontami w Polsce: Lidlem i Biedronką. Jak pisaliśmy w InnPoland, w latach 2023-2024 doszło do wojny cenowej. Wówczas sieci intensywnie ścigały się na ceny i ofertę. Więcej na temat tego konfliktu można przeczytać tutaj.

8 stycznia 2026 r. na wniosek Biedronki w centrali Lidla pojawił się komornik. Jeronimo Martins Polska chciało zabezpieczyć dowody związane z kampanią reklamową Lidla "Zakupy robię w moim Lidlu", w której sieć pokazywała pozytywne opinie klientów z Google.

Biedronka chce zweryfikować, czy sposób wykorzystania opinii z Google nie wprowadzał konsumentów w błąd. Domaga się dostępu do wszystkich recenzji użytych w kampanii, opisu procesu ich selekcji i grupowania, szczegółowej metodologii analizy danych oraz obliczeń tzw. Google Sentiment Score.

Sąd Okręgowy w Poznaniu wyraził zgodę na zabezpieczenie dowodów postanowieniem z 2 grudnia ub.r., jednocześnie wyznaczając Biedronce miesięczny termin na wniesienie pozwu. W przeciwnym razie zabezpieczenie straci moc. Sąd odstąpił od szczegółowego uzasadnienia decyzji, w pełni podzielając argumentację wnioskodawcy.

Źródło: Rzeczpospolita