Tramwaj w Gdańsku, aplikacja System FALA.
Wdrażanie Systemu FALA w Trójmieście. Miała być rewolucja, a jest techniczny "kloc". Fot. Samo451/Shutterstock, montaż: INNPoland

Aplikacja System FALA miała zrewolucjonizować sposób korzystania z komunikacji publicznej w województwie pomorskim. Dla części użytkowników jest jednak źródłem dużej frustracji. Jeden ze studentów podzielił się swoją opinią w mediach społecznościowych. Padły mocne słowa.

REKLAMA

Trójmiasto. Czym jest System FALA?

System FALA to regionalny system do planowania podróży i zakupu biletów na transport publiczny w województwie pomorskim. Obejmuje zarówno komunikację kolejową, w tym pociągi POLREGIO oraz PKP SKM w Trójmieście, jak i komunikację miejską organizowaną przez Gdańsk, Gdynię, Słupsk, Lębork, Władysławowo, Chojnice, Puck i Wejherowo.

Celem funkcjonowania FALI jest połączenie różnych przewoźników w jeden wspólny system płatności, dzięki czemu pasażer nie musi korzystać z kilku aplikacji czy kas biletowych.

Można z niego korzystać przez aplikację mobilną "System FALA", stronę internetową oraz falomaty zamontowane w pojazdach i na stacjach kolejowych. Założenie konta pozwala na automatyczny dobór ulg i najkorzystniejszych taryf, jednak nie jest obowiązkowe.

Za przejazd można zapłacić również kartą płatniczą. W ostatnich latach FALA stała się głównym kanałem sprzedaży biletów okresowych w części pomorskich miast.

System FALA oficjalnie wszedł w fazę rozruchu 25 sierpnia 2023 roku w Lęborku. W następnych miesiącach był rozszerzany na kolejne miasta regionu. Od 4 sierpnia 2025 roku, bilety okresowe (gdańskie, gdyńskie i metropolitalne) są dostępne wyłącznie w aplikacji FALA.

Transport w Trójmieście. Użytkownicy ostro o aplikacji FALA

Opinie użytkowników są podzielone. Na platformie Reddit głośnym echem odbił się wpis jednego ze studentów z Gdańska, który w ostrych słowach skrytykował aplikację.

Autor zwraca uwagę na to, że bilety okresowe, w tym popularny bilet semestralny, można obecnie kupić wyłącznie w FALI, podczas gdy wcześniej były one dostępne także w innych, jego zdaniem lepiej działających aplikacjach. Podkreśla liczne problemy techniczne, niskie oceny w sklepie Google Play oraz fakt, że trzeba się zalogować i podać numer PESEL.

Największą frustrację wywołała jednak poniżej opisana sytuacja:

"Jakieś 3-4 tygodnie temu aplikacja wywaliła przy otwieraniu błąd o pobieraniu danych. Spoko, nie mogę się dostać do biletu za 300 zł, no bo po co mi on. Próbuję reinstalować, może coś się zmieni. Po reinstalowaniu nie można zalogować się do swojego konta, aplikacja po prostu się wywala. Myślałem, że mnie złapie k******. Błąd zajął prawe tydzień do naprawy".

Pasażer poinformował, że doszło do powtórki z rozrywki: " Jak debil muszę kupować bilety jednorazowe bo ktoś sobie zadecydował, że coś, co działa jest fe i trzeba to zastąpić klocem, ale przynajmniej kloc był zrobiony w Gdańsku! Hip hip hurra".

logo
Wpis użytkownika platformy Reddit. Fot. Reddit

Pod wpisem pojawiły się dziesiątki komentarzy. Internauci dzielili się podobnymi doświadczeniami, krytykowali stabilność aplikacji, wyrażali obawy o bezpieczeństwo danych, a także podawali alternatywne sposoby radzenia sobie z systemem. Nie brakowało ironii i mocnych słów. Poniżej przykładowe wpisy internautów:

  • "Na twoim przykładzie dam sobie wszystkie kończyny odciąć, że twój PESEL albo już fruwa w darknecie albo niedługo będzie";
  • "Potwierdzam g#wno nieprzeciętne";
  • "Wcześniej kupowałem bilety w SkyCash i gdy słyszałem o Fali, to myślałem sobie: "Kurde, pewnie ludzie trochę przesadzają z tym narzekaniem". Po wycofaniu okresowych z innych aplikacji sam musiałem się przesiąść na Falę i o matko, nie, te opinie nie były przesadzone. Ostatnio przez 2 minuty patrzyliśmy z kanarem aż mapa z widoku głównego się zsynchronizuje żebym potem łaskawie mógł przejść do zakładki bilety. Iks de";
  • "Ja mam bojkot Fali, dzielnie kupuję bilety jednorazowe w innej apce. Upierdliwe jak cholera, ale nie chcę tego badziewia nawet pobierać";
  • "Kilka protipów dla osób korzystających z biletów okresowych SKM w Trójmieście:

  • Jeśli jeździsz nie tylko w obrębie jednego miasta, czyli np z Gdańska do Gdyni, to nadal da się kupić okresowy na poprzednich aplikacjach (ja korzystam z JakDojade i czasem trzeba się nagimnastykować żeby kupić, wolę ten jeden raz niż codziennie podczas kontroli)
  • Jeśli jednak jeździsz tylko w obrębie Gdańska, to polecam przed każdą kontrolą wyłączyć wszystkie aplikacje w tle. Fala ma to do siebie, że potrzebuje strasznie dużo pamięci, by odpalić tę mapkę i to dlatego tak często się zawiesza.
  • Z tego, co kojarzę to nadal można kupić bilet papierowy bądź kupić na legitymację (z tym drugim kojarzę, że jest to skomplikowany proces, ale warto to tez sprawdzić)
  • Ja korzystałem z fali przez pierwsze 2 miesiące i potem kanar po wręczeniu mi mandatu, bo Fala się nie otworzyła, pokazał mi, że można nadal jeździć bez używania tej niedopracowanej (a to mało powiedziane) aplikacji".
  • Doniesienia medialne o kradzieży danych w spółce InnoBaltica

    Atmosferę wokół FALI dodatkowo podgrzały doniesienia medialne. Radio Gdańsk poinformowało niedawno o kradzieży danych w spółce InnoBaltica, która jest odpowiedzialna za system.

    Nieoficjalnie mówi się o danych osobowych kilkuset uczniów z województwa pomorskiego, w tym informacji powiązanych z legitymacjami szkolnymi. Dane miał skopiować były pracownik spółki.

    W reakcji na te informacje radni PiS złożyli wniosek do Urzędu Ochrony Danych Osobowych o przeprowadzenie kontroli. InnoBaltica zgłosiła sprawę do prokuratury jednocześnie zapewniając, że dane pasażerów systemu FALA pozostają bezpieczne.

    Jakub Ubych, inżynier oprogramowania i ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, w rozmowie z TVP Gdańsk podkreślał, że ewentualny wyciek danych osób małoletnich może prowadzić do prób phishingu i innych form wyłudzeń. Zaznaczył również, że największym błędem byłoby szybkie zamknięcie sprawy bez wzmocnienia mechanizmów zabezpieczających.

    Z nieoficjalnych informacji wynika, że pracownik odpowiedzialny za incydent został zwolniony dyscyplinarnie. Okoliczności i motywy jego działania bada obecnie prokuratura.

    23 stycznia InnoBaltica potwierdziła naruszenie ochrony danych osobowych. Jak poinformowano, polegało ono na skopiowaniu danych na prywatny adres IP byłego pracownika, co wykraczało poza zakres jego uprawnień. Spółka podkreśliła, że baza danych, z której skopiowano informacje, była odpowiednio zabezpieczona.

    "Skopiowane informacje nie były i nie są powiązane z główną bazą danych pasażerów Systemu FALA. Są to dwie, odrębne i niezależne środowiska serwerowe" – podano.

    Źródło: TVP Gdańsk