Kiedy były prezydent Polski trafia do jednego z najbardziej wpływowych think tanków w USA, to nie jest "kolejna fucha po polityce". To sygnał, że Andrzej Duda nie zamierza znikać z geopolitycznej mapy – tylko zmienia narzędzia. Co obecność byłego prezydenta Polski może oznaczać dla relacji Warszawa – Waszyngton?
Andrzej Duda dołącza do Heritage Foundation jako "distinguished visiting fellow". Brzmi intrygująco? W praktyce oznacza to dostęp do środowiska, które od lat pisze polityczne instrukcje obsługi dla republikańskich administracji. A dziś szczególnie dla obozu Donalda Trumpa.
Czym jest Heritage Foundation i dlaczego ma realne wpływy w USA?
Heritage Foundation powstała w 1973 roku i przez dekady była zapleczem programowym konserwatywnej Ameryki. To tam w czasach Ronalda Reagana powstał słynny "Mandat na rzecz przywództwa", czyli dokument, który realnie przełożył się na decyzje rządu USA.
W erze Donalda Trumpa znaczenie Heritage tylko wzrosło. Według New York Times do połowy pierwszej kadencji ponad 60 osób związanych z fundacją pracowało w administracji Białego Domu. W raportach Heritage czytamy, że 64 proc. jej rekomendacji zostało wdrożonych. To nie think tank do debat akademickich. To fabryka polityki.
Dziś Heritage jest jednym z filarów ideowych trumpizmu i współtwórcą głośnego Project 2025, czyli planu głębokiej przebudowy państwa amerykańskiego. I właśnie do tego środowiska trafia były prezydent Polski.
Dlaczego Heritage sięga po byłego prezydenta Polski?
Z punktu widzenia Heritage Foundation Duda to konkretna wartość dodana. Były prezydent państwa NATO, kraju granicznego z wojną w Ukrainie, polityk, który w Waszyngtonie bywał regularnie i był traktowany serio. Zwłaszcza przez administrację Trumpa.
Duda ma zajmować się bezpieczeństwem transatlantyckim, obronnością Europy i odpornością demokracji. Czyli dokładnie tym, czym dziś żyje Waszyngton. Jak ujął to dr Sławomir Dębski, były szef PISM, w komunikacie dla PAP, think tanki w USA "wymyślają politykę", a nie tylko ją komentują.
Nie jest to stanowisko wykonawcze. To rola wpływu, rozmów, kształtowania narracji. Bez wyborów. Bez kampanii. Za to z dostępem do ludzi, którzy wracają do władzy.
Polska perspektywa w miejscu, gdzie rodzi się agenda USA
Nie chodzi o "załatwianie spraw". Chodzi o obecność polskiej perspektywy w środowisku, które ma realny wpływ na republikańską politykę zagraniczną USA. Andrzej Duda nie będzie decydował o kursie Ameryki. Ale może uwrażliwiać ją na polskie interesy. Bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO, Ukraina, Trójmorze czy relacje z Europą Środkowo-Wschodnią.
Ten sam model wcześniej realizowali inni europejscy politycy. Carl Bildt w RAND Corporation. Radosław Sikorski w American Enterprise Institute. Waszyngton słucha tych, którzy znają realia władzy, a nie tylko piszą o nich z zewnątrz.
Amerykańskie think tanki to fabryka decyzji, nie kluby dyskusyjne
Think tanki w Stanach Zjednoczonych to osobny ekosystem. Finansowane przez darczyńców, członków i obywateli, działają niezależnie od rządu. Zatrudniają dziesiątki analityków, którzy przygotowują gotowe rozwiązania na moment zmiany władzy.
W Polsce to zupełnie inna skala. Mamy około 80 think tanków, często niedofinansowanych, bez formalnej definicji prawnej i realnego przełożenia na decyzje rządu. Amerykański model jest nieporównywalny. Właśnie dlatego udział byłego prezydenta Polski w takim środowisku robi różnicę.
Ruch Dudy z realnym wpływem na przyszłość
Wejście Andrzeja Dudy do Heritage Foundation nie oznacza powrotu do krajowej polityki ani ucieczki w dziwną niszę. To ruch w bok. Do świata, w którym decyzje zapadają wcześniej, niż trafią na biurka rządów.
Co to znaczy dla Stanów Zjednoczonych? To głos z regionu państwa frontowego NATO. Dla Polski? To obecność w środowisku, które współtworzy agendę republikańskiej Ameryki i ma realny wpływ na to, jak Waszyngton patrzy na Europę Środkowo-Wschodnią. Bez kamer, bez kampanii, bez deklaracji. Za to tam, gdzie polityka jest projektowana, a nie komentowana.
Czy ten głos będzie słyszalny? To zależy od momentu historii. A ten, jak pokazują ostatnie miesiące, znów zaczyna przyspieszać.
Zobacz także


