
Nad europejskimi miastami łatwo było cieszyć się obsługą drona. Można było sunąć nad parkowymi alejkami i podziwiać wszystko z lotu ptaka. Unia Europejska widzi teraz coś innego niż beztroski lot rekreacyjny. Komisja Europejska chce zaostrzyć wymogi dotyczące posiadania i używania dronów. Od obowiązkowej rejestracji każdego bezzałogowca, po wspólne systemy detekcji. Bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej staje się poważnym priorytetem.
Komisja Europejska chce, by operatorzy dronów mogli być szybko identyfikowani, a sama maszyna rozpoznawana w instalowanych sieciach nadzoru. Chodzi o reagowanie na incydenty i nieautoryzowane loty, które w ubiegłym roku kilkukrotnie zakłócały ruch na lotniskach i w pobliżu infrastruktury krytycznej.
Drony i ich rejestrowanie. Od zabawy nad parkiem do kwestii bezpieczeństwa
Propozycje zakładają, że rejestracja dronów stanie się realnym obowiązkiem dla operatorów dronów ważących powyżej 100 g. Tyle waży większość modeli z kamerami i czujnikami. To może łączyć się z koniecznością wpisu do unijnej bazy i oznaczenia identyfikatorem, który pozwoli ją szybko powiązać z jej właścicielem.
Komisja proponuje wsparcie państw członkowskich we wdrożeniu nowych narzędzi do monitorowania lotów. Mają to być systemy oparte na sieciach 5G, które odróżniają zarejestrowane drony od tych działających bez zgody. Bruksela widzi to jako element wzmocnienia bezpieczeństwa publicznego.
Zobacz także
Drony. Incydenty, które zmieniły stanowisko UE
W ostatnim roku w przestrzeni powietrznej UE dochodziło do sytuacji, które w normalnych warunkach trudno byłoby uznać za niewinne. Od nieautoryzowanych lotów w strefach lotniskowych, przez przemieszczanie się dronów w newralgicznych punktach stolicy, aż po zgłoszenia o latających obiektach nad dużymi skupiskami ludzi.
Liczba zgłoszeń poszybowała pod niebo. Bruksela uważa, że obecne regulacje nie dają narzędzi do odpowiedniego reagowania za zagrożenie, jakie stanowią drony w niewłaściwych rękach.
Komisarze ds. bezpieczeństwa podkreślają, że UE musi być w stanie zidentyfikować i odróżnić nielegalnego od legalnego użytkownika urządzenia. Ma też współdziałać między państwami członkowskimi.
Drony jako hobby i jako wyzwanie
Celem nowych przepisów nie jest problematyzowanie dronów czy zakazywanie hobby. Chodzi o to, by w Europie, gdzie tysiące bezzałogowców mogą naruszyć przestrzeń powietrzną, ich śledzenie i identyfikacja stały się normą.
Trwają rozmowy o możliwym tworzeniu tzw. no-fly zone, czyli stref bez lotów wokół krytycznych obszarów. Pojawił się też pomysł wykorzystania rozwiązań technologicznych, które będą zapobiegać pojawienia się dronów w strefie zakazu.
Proponowane rozwiązania przewidują też wspólne zakupy technologii do przeciwdziałania niebezpiecznych aktywności dronów. Działania w tym kierunku mają regulować loty rekreacyjne i przeciwdziałać sytuacjom, w których drony mogą być wykorzystywane w sposób nieodpowiedzialny lub wręcz zagrażający bezpieczeństwu publicznemu.
