Mężczyzna trzyma promocje na pączki za 5 groszy, w tle pączki i grosze. Biedronka i Lidl w tym roku jeszcze bardziej obniżyły ceny za pączki.
Biedronka i Lidl w tym roku obniżają ceny pączków nawet do 5 groszy przy zakupach całych paczek. Fot. Longfin Media/Piotr Swat/Konstantin Postumitenko/Biedronka/kompozycja własna

Tłusty Czwartek w Polsce jest świętem o wielu tradycjach. Dawniej jedzono mięso, teraz królują faworki i pączki. A dyskonty co roku wystawiają te ostatnie za grosze. Mimo inflacji tak tanie, że klienci może oszczędzają na zakupach, ale nie szczędzą złośliwości.

REKLAMA

Kiedy nadchodzi Tłusty Czwartek, można z uśmiechem przeglądać oferty dyskontów na pączki i pytać się "kto da mniej?" Dla niektórych to faktycznie uśmiech łowcy okazji, dla innych złośliwe skrzywienie ust, a jak ktoś zastanowi się nad smakiem, to zmieni mu się w grymas niepokoju. Tego wyjątkowego dnia tym razem Biedronka i Lidl oferują nawet 5 groszy za sztukę przy zakupach hurtem.

Tanie pączki w Biedronce

Cena za jedną sztukę Pączka Słodka Kraina to 1,30 zł. Nadal śmiesznie mało, gdy spojrzymy na ceny w cukierniach. Dwie sztuki, to już 0,65 zł. Sześć sztuk: 0,55 zł. I nagle ceny tracą gdzieś grunt pod nogami i lecą na złamanie karku, bo 12 sztuk kupimy za 0,09 zł, a 24 za 0,05 zł! Słownie pięć groszy.

"Za rok 1 grosz. Za dwa lata będą nam dopłacać" – czytam opinie Polaków w internecie. Niektórzy są jeszcze bardziej złośliwi i mówią o nadzieniu z tablicy Mendelejewa i corocznej selekcji naturalnej wśród klientów. Warto jednak pamiętać, że podobne pączki są również w normalnej ofercie Biedronki.

Wedle osób korzystających z tych promocji, groszowe pączki w tłusty czwartek nie odbiegają bardzo składem od normalnych, ale nie oczekujmy bogatych doświadczeń dla podniebienia. Ponoć lepiej wchodzą po podgrzaniu w mikrofali.

Tanie pączki w Lidlu

Historia podobna. Mamy produkt wizualnie podobny do pączka, ale ceną każący się zastanawiać gdzie jest haczyk. Pączek z nadzieniem wieloowocowym normalnie kosztuje 1,29 zł (aż 1 grosz mniej niż w Biedronce), a przy zakupie 12 sztuk już tylko 0,05 zł. Więc można powiedzieć, dwa razy mniej niż u rywala jak mamy mniejszy apetyt, a identycznie na większe zakupy.

Warto dodać, że w sieci są uwiecznione wersje gazetki Lidla, gdzie te pączki za tuzin miały być po 0,09 zł, więc wygląda to na szybką reakcję na ruch nakrapianego rywala. Za to dodatkową przewagą jest dłuższy termin trwania promocji, obowiązuje w dniach 12-14.02 br.

Ale znów: podobne pączki są w normalnej ofercie, a zmiany w składzie i produkcji są zapewne minimalne.

Czy tanie pączki z dyskontów są zdrowie czy z trocin?

Cena wydaje się absurdalnie niska i spada z roku na rok, co budzi okrzyki niedowierzania. Jeśli ktoś nie zna oferty sklepów, może pomyśleć, że to jakiś kiepski żart. Jeśli ktoś normalnie kupuje pączki z dyskontów np. po 2 zł, to nie otruje się gdy ich cena spadnie o 1,95 zł. Zresztą, gdyby były tak niezdrowe, jakieś organy dawno by przetrzepały Lidla i Biedronki już za promocje z poprzednich lat, gdzie wznoszono okrzyki niedowierzania za ceny jak 0,19 groszy za pączka.

Spotkałem się z opinią osoby pracującej w sklepie, że procent klientów kupujących wyłącznie groszowe pączki jest bardzo mały. Są one traktowane jako świąteczna okazja i dodatek do innych zakupów. I jako wabik działają wyjątkowo dobrze.

Największą szkodę zrobimy sobie dopiero, jeśli postanowimy jednego dnia zjeść wszystkie 12 czy 24 pączusie, bo uderzy nas mentalność, że jak zapłaciliśmy za wszystkie, to zjemy wszystkie. Lepiej nie bijmy rekordów na siłę.