Rafał Brzoska. Ewa Chodakowska. Mateusz Kusznierewicz. W tle grafika z różnymi dyscyplinami sportowymi.
Rafał Brzoska powołuje Platformę Sportową. Koniec z sankami sprzed dekady Rafał Brzoska/polityka.se Mateusz Kusznierewicz/powerspeech.pl Ewa Chodakowska materiały prasowe/forbes.pl Montaż:INNPoland.pl

Dziewięcioletnie sanki na igrzyskach olimpijskich brzmią jak ponury żart z kroniki sportowej. Stały się symbolem tego, jak bardzo w Polsce talent potrafi wyprzedzać zaplecze. Smutny obrazek. Jednak zainteresowanie Rafała Brzoski wsparciem sportu zaczęło się gdzie indziej. Impulsem były rozmowy o finansowaniu kariery młodego kierowcy wyścigowego, Kacpra Sztuki, który szukał budżetu na starty w Formule 2. Z tej iskry powstał pomysł, by zbudować cały system sponsoringu.

REKLAMA

Tak narodziła się Platforma Sportowa Pracodawców RP. Projekt firmowany przez Rafała Brzoskę, przewodniczącego Rady Pracodawców RP, ma ambicję połączyć biznes, sport i politykę przy jednym stole. Nie chodzi o jednorazowe wsparcie czy głośny przelew, lecz o stworzenie mechanizmu, który będzie działał niezależnie od medialnych emocji.

Rafał Brzoska i Platforma Sportowa. Duże nazwiska biorą się za pieniądze dla zawodników

Na czele Platformy stanęła Ewa Chodakowska, od lat budująca markę wokół aktywności fizycznej i zdrowego stylu życia. Obok niej wiceprzewodniczącymi zostali Mateusz Kusznierewicz, mistrz olimpijski i przedsiębiorca, oraz Sebastian Świderski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej. To zestaw nazwisk, który łączy sport z doświadczeniem organizacyjnym i biznesowym.

Platforma ma działać w ramach struktur Pracodawców RP i stać się miejscem, w którym sponsoring przestanie być improwizacją. Twórcy mówią o "spójnym systemie zachęt – również pozapodatkowych – dla firm wspierających sport" oraz o potrzebie uporządkowania przepisów, które dziś bywają barierą dla długofalowego zaangażowania kapitału prywatnego we wspieranie zawodniczek i zawodników.

Sport jako projekt strategiczny

W deklaracjach inicjatorów sport przestaje być wyłącznie areną emocji. Joanna Makowiecka-Gatza z Pracodawców RP podkreśla, że to element polityki zdrowotnej i kapitału społecznego. Nie tylko chodzi o medale, ale o zmianę sposobu myślenia. Aktywność fizyczna to inwestycja zdrowotna, a nie weekendowe hobby.

Rafał Brzoska wskazuje, że wspieranie talentów sportowych powinno być wspólną sprawą biznesu, spółek Skarbu Państwa i administracji. Padają hasła o mierzeniu efektywności sponsoringu, analizach i budowaniu zaplecza regulacyjnego dla rozwoju poszczególnych dyscyplin. To próba przejścia od przypadkowych zrywów do planu rozpisanego na lata.

Od jednego budżetu do systemu

Początek tej historii był bardzo konkretny: rozmowy o budżecie na starty w Formule 2. Z czasem perspektywa się rozszerzyła. Jeśli jeden utalentowany zawodnik musi sam szukać wsparcia, to może problem nie dotyczy jednostki, lecz całej konstrukcji finansowania sportu w Polsce.

Platforma Sportowa ma być odpowiedzią na ten właśnie deficyt. Zamiast reagować dopiero wtedy, gdy media obiegnie kolejna historia o brakach sprzętowych, jej twórcy chcą wyprzedzać kryzysy. Oby ambicje przełożyły się na realne rozwiązania.

Czy to oznacza, że na kolejnych igrzyskach polscy zawodnicy staną na starcie z najwyższej klasy sprzętem i stabilnym zapleczem finansowym? Czas pokaże. Ale jeśli z rozmów o jednym wyścigowym budżecie powstaje projekt obejmujący cały system, to być może pierwszy raz od dawna ktoś próbuje zmienić nie wynik, lecz reguły gry.