
Wydawało się, że Żabka jest już wszędzie: pod blokiem, przy biurowcu, przy stacji i przy paczkomacie. A jednak sieć uznała, że skoro są stoki narciarskie, to warto zaparkować tuż obok wyciągu, tam gdzie zmarznięci narciarze często bardziej szukają ciepła niż kolejnego zjazdu.
Żabka zaparkowała food truck w Białce Tatrzańskiej, tuż obok Kotelnicy Białczańskiej. Teraz zielone logo stało się elementem górskiego krajobrazu, niemal jak świerki, szczyty i wyciągi.
Żabka w Tatrach i oferta dla zmarzniętych narciarzy
Mobilny punkt gastronomiczny prowadzony przez franczyzobiorcę oferuje to, czego zmarznięty narciarz potrzebuje najbardziej. Gorąca czekolada z "czekoladziarki", kawa z darmowym syropem, pizza, panini i oscypek na ciepło. Brzmi jak plan ratunkowy po ambitnym zjeździe.
Żabka od lat testuje sezonowe lokalizacje, ale food truck pod stokiem to już wyższy poziom. To nie tylko sprzedaż przekąsek, ale sprytna odpowiedź na pytanie, jak być tam, gdzie klient akurat łapie oddech.
Zobacz także
Convience do granicy możliwości
Żabka eksperymentuje z sezonowymi lokalizacjami: festiwale, koncerty, kurorty nadmorskie. Food truck przy stoku to kolejny krok w tej strategii. Zamiast czekać, aż klient zejdzie z góry do sklepu, sklep wjeżdża pod górę.
To czysta logika convience doprowadzona do granic możliwości. Skoro można być 300 metrów od domu klienta, to można też być 5 metrów od wyciągu. W handlu detalicznym te kilka metrów to czasem różnica między impulsem, a rezygnacją.
Sklepy Żabka rosną szybciej niż trawa w maju
Przez lata żartowano, że Żabka rośnie szybciej niż trawa w maju. Teraz można powiedzieć, że rośnie nawet tam, gdzie trawy nie ma, bo przykrywa ją śnieg.
Jeśli ten test się powiedzie, trudno wykluczyć kolejne lokalizacje z kategorii "a jednak". Skoro można postawić Żabkę pod Tatrami na kółkach, to kto wie, jakie niezwykłe miejscówki będą następne.
