
Na polskim rynku pizzy ktoś właśnie dosypał drożdży do całej branży. Gruby Benek kupuje Biesiadowo i część biznesu firmy Wojtex, dokładając do swojego portfolio kolejne dziesiątki lokali. W segmencie, gdzie marże topnieją szybciej niż ser na gorącym cieście, skala zaczyna być walutą silniejszą niż promocja typu "druga pizza za pół ceny".
Transakcja obejmuje znaczną część przedsiębiorstwa, w tym sieć Biesiadowo oraz inne marki należące do Wojtexu. Chodzi nie tylko o same lokale, ale też o znaki towarowe, know how i zaplecze operacyjne. Gruby Benek zapowiada integrację przejętych punktów i wsparcie dla franczyzobiorców, tak by działalność toczyła się bez przestojów.
Gruby Benek i Biesiadowo. Więcej lokali, większa siła
Przed przejęciem Gruby Benek rozwinął sieć liczącą ok. 40 pizzerii w Polsce. Po włączeniu spółki Biesiadowo i części portfolio Wojtex skala działalności może sięgnąć nawet do 100 lokali w całym kraju. Gruby Benek stanie się graczem, który może realnie wpływać na układ sił w franczyzowym segmencie.
Dla franczyzobiorców oznacza to wejście pod skrzydła większego organizmu. Takiego który posiada centralny marketing, wspólny dział zakupów i potencjalnie lepszą pozycję negocjacyjną w rozmowach z dostawcami. W czasach rosnących kosztów pracy i surowców takie zaplecze bywa kluczowe dla utrzymania rentowności.
Zobacz także
Restauracje. Konsolidacja zamiast walki na promocje
Rynek gastronomiczny w Polsce od kilku lat przechodzi przyspieszoną konsolidację. Mniejsze podmioty coraz częściej szukają silniejszego partnera albo znikają z mapy. Wysokie koszty, presja płacowa i zmieniające się nawyki klientów sprawiają, że samotna walka o każdy paragon staje się coraz trudniejsza.
Przejęcie Biesiadowo przez Grubego Benka wpisuje się w ten trend. Zamiast agresywnej ekspansji od zera, postawili na zakup gotowej sieci z rozpoznawalną marką i bazą franczyzobiorców. Podobne ruchy w ostatnich latach widzieliśmy w innych segmentach gastronomii, gdzie większe grupy przejmowały mniejsze brandy, by budować skalę i optymalizować koszty operacyjne.
Los marki Biesiadowo w nowych rękach
Na razie nie ma jasnej deklaracji, czy szyld Biesiadowo pozostanie na lokalach, czy z czasem zostanie zastąpiony marką Gruby Benek. Możliwy jest model etapowej integracji. Z zachowaniem rozpoznawalnej nazwy w wybranych lokalizacjach, przy jednoczesnym ujednolicaniu standardów operacyjnych.
To jedno z większych przejęć w polskim segmencie gastronomii w ostatnim czasie. A skoro ktoś powiększa piec, to znaczy, że wierzy, iż jest popyt na pizzę w Polsce. Każdy liczy na trójkącik hawajskiej, jak w jednej ze znanych kreskówek na YouTube. Zapach zmian czuć w całej franczyzowej galaktyce.
