Bułka, masło i banknoty polskich złotych. Ceny masła w dół. Płacimy mniej choć wcześniej było liderem drożyzny
Masło tanieje, chociaż przed chwilą drożało Fot. Dominik_Spalek/Shutterstock

Dlaczego masło drożało szybciej, niż wskazywałyby na to koszty produkcji? Odpowiedź może Was zdenerwować. Analitycy wskazują wprost: sieci handlowe wykorzystały naszą akceptację dla podwyżek i po prostu "wycięły" promocje, windując marże. Teraz jednak bańka pękła, a ceny w dyskontach w końcu wracają do normalności, oscylując wokół 5 złotych.

REKLAMA

Z jednej strony raporty o wskazują tłuszcze jako niechlubnych liderów drożyzny, z drugiej – dyskonty obniżają ceny, a eksperci wieszczą koniec cenowego szaleństwa. Co naprawdę dzieje się z ceną masła?

To jeden z podstawowych produktów w naszym koszyku podczas zakupów spożywczych. Jego cena często bywa również papierkiem lakmusowym zmian inflacyjnych. Na początku 2026 widzimy, że masło tanieje i można dostać je w granicach 5 złotych.

Tłuszcze liderem drożyzny

Według analizy WSB Merito i UCE Research przeprowadzonej na 1,1 miliona cen produktów, tłuszcze (w tym oczywiście masło) są jednym z produktów, którego cena urosła najbardziej w 2025 roku. Był to wzrost w wysokości 9,2 proc.

Julita Pryzmont z Hiper-Com Poland, cytowana przez portal Business Insider, zwraca uwagę, że ceny w sklepach poszły w górę znacznie bardziej niż koszty samej produkcji czy zakupu masła w hurcie. Według ekspertki winne są tutaj same sieci handlowe, które po prostu przestały robić promocje na masło, co automatycznie sprawiło, że płaciliśmy za nie więcej

Sieci handlowe były mniej skłonne do sprzedawania masła w cenach promocyjnych. To dlatego produkt na sklepowych półkach drożał wyraźniej i dłużej, niż by to wynikało z poziomu cen na rynku hurtowym

Warto wyjaśnić dlaczego sieci sklepów posuwają się do strategii, dzięki, którym nasz portfel cierpi.

– Wydatki na masło stanowią niewielką część koszyka podstawowych produktów, co sprawia, że sklepom łatwiej jest wprowadzać podwyżki, które konsumenci są w stanie zaakceptować – wyjaśnia Dr Marek Szymański z WSB Merito, cytowany przez Business Insider.

Nagły zwrot akcji. Ceny jednak spadają

Według analiz i medialnych doniesień koniec 2025 i początek 2026 roku przyniósł znaczną obniżkę cen masła. Pisaliśmy z resztą o obniżce cen masła w Lidlu (przeczytać można tutaj). I chodzi tu o obniżenie cen regularnych masła, a nie tylko organizowanie krótkotrwałych promocji przy zakupie kilku sztuk.

Skąd ta nagła zmiana frontu? Obniżki w polskich dyskontach to nie tylko efekt walki o klienta, ale odbicie znacznie szerszych trendów.

– Ceny masła na świecie zaczęły korygować się po szczytach notowanych wcześniej w 2024 i 2025 roku, co przekłada się także na rynek krajowy –mówi Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, cytowana przez portal TVN 24 Biznes.

Juszkiewicz wyjaśniła również działanie czynników wpływających na ceny masła. Wśród nich są nie tylko krajowe, ale także światowe tendencje.

– Notowania cen na rynkach światowych, np. w Nowej Zelandii czy USA, w dużym stopniu determinują ceny krajowe. Obniżki cen produktów mlecznych za granicą przekładają się na presję na ceny w Polsce – twierdzi prezez POHiD.

Ceny masła spadają również według danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Dane Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej (ZSRIR) przytaczane przez portal TVN 24 Biznes potwierdzają, że spadkowy trend cenowy, który co ciekawe zdominował 2025 rok, jest kontynuowany również w pierwszych tygodniach obecnego roku.