
Alzheimer wciąż wygrywa z medycyną, ale kolejne zespoły naukowców próbują choć spowolnić jego marsz. Jedna z takich prób właśnie dostała 5,5 mln zł finansowania i szykuje się do debiutu w Polsce.
Polsko-izraelski startup Neuromedical zamknął rundę finansowania o wartości 5,5 mln zł. Środki mają zostać przeznaczone na przygotowanie wieloośrodkowych badań klinicznych oraz rozpoczęcie komercjalizacji urządzenia Vguard, wspierającego terapię pacjentów z chorobą Alzheimera. Spółka planuje limitowane wprowadzenie rozwiązania na rynek w Polsce jeszcze w 2026 r., korzystając z posiadanej certyfikacji CE/MDR i równolegle ubiegając się o zgodę FDA w USA.
Leczenie Alzheimera. 5,5 mln zł na komercjalizację i badania kliniczne
Liderem rundy został fundusz Hard2beat, który wspiera Neuromedical od wczesnego etapu rozwoju i łącznie zainwestował już 5 mln zł. Do finansowania dołączyli także doświadczeni aniołowie biznesu, m.in. Piotr i Tomasz Karwatkowie, Anna Lankauf, Paweł Lisowski oraz Vladyslav Muzhylivskyi. Inwestorzy podkreślają zarówno potencjał rynkowy, jak i skalę wyzwania zdrowotnego, z jakim mierzy się świat.
Pozyskany kapitał pozwoli spółce Neuromedical przygotować kolejne etapy badań oraz przeprowadzić tzw. soft launch w Polsce. Oznacza to limitowaną sprzedaż urządzenia, która ma być jednocześnie elementem dalszego zbierania danych klinicznych i doświadczeń rynkowych. Firma zapowiada także działania zmierzające do wejścia na rynek niemiecki i rozpoczęcia procesów refundacyjnych.
Zobacz także
Vguard kontra choroba Alzheimera. Technologia, która działa podczas snu
Vguard to nieinwazyjne urządzenie wykorzystujące przezskórną stymulację nerwu błędnego, czyli tVNS. System ma być w formie opaski stosowanej przez pacjenta w trakcie snu. Mechanizm działania opiera się na zwiększaniu aktywności obszarów mózgu odpowiedzialnych za pamięć.
Neuromedical podaje, że skuteczność rozwiązania została potwierdzona m.in. w badaniach prowadzonych wspólnie z Uniwersytetem Łódzkim. Terapia chroniona jest sześcioma rodzinami patentów w USA, Chinach i Europie.
Spółka zaznacza jednak, że urządzenie przeznaczone jest dla osób z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi oraz we wczesnym stadium choroby. Oczekiwanym efektem nie jest wyleczenie Alzheimera, lecz spowolnienie pogorszenia funkcji poznawczych.
Rosnąca skala problemu i ostrożne ambicje
Według szacunków liczba osób dotkniętych chorobą Alzheimera może wzrosnąć z 47 mln obecnie do 134 mln w 2050 r. Rosną również koszty opieki nad pacjentami. W tej sytuacji rozwój technologii wspierających pamięć i funkcje poznawcze budzi coraz większe zainteresowanie inwestorów i środowiska medycznego.
Neuromedical deklaruje, że chce rozwijać rozwiązanie w sposób odpowiedzialny i oparty na danych klinicznych. Model "hardware-as-a-service" ma umożliwić stałe monitorowanie terapii oraz współpracę z lekarzem prowadzącym.
Nie ma tutaj miejsca na obietnice przełomu. To raczej próba wydłużenia czasu, w którym pacjent zachowuje samodzielność i sprawność umysłową. Niestety, na Alzheimera wciąż brakuje skutecznego lekarstwa, dlatego nawet taki efekt ma ogromne znaczenie.
