Katarzyna Tusk-Cudna
Katarzyna Tusk-Cudna zwija biznes? To raczej zasłona dymna, niż biznesowy dramat Fot. instagram / makelifeeasier_pl / Montaż: INNPoland.pl

Katarzyna Tusk-Cudna zwija biznesowe żagle? Choć media obiegła informacja o likwidacji jej spółki MLE Brand, to łzy wylane nad upadkiem modowego imperium córki premiera są zdecydowanie przedwczesne. Zamiast biznesowego dramatu mamy tu raczej do czynienia z czystą kalkulacją. W ten sposób nikt nie wie, ile zarabiają Tusk-Cudna i jej wspólniczka na swoim modowym przedsięwzięciu.

REKLAMA

Jak donosi tygodnik "Wprost", na mocy uchwały z 29 stycznia 2026 roku, spółka MLE Brand została postawiona w stan likwidacji. Połowa udziałów w tym modowym przedsięwzięciu należała do Katarzyny Tusk-Cudnej, a druga połowa do jej wieloletniej biznesowej partnerki, Joanny Wiktorowskiej (która teraz pełni niewdzięczną rolę likwidatorki).

Firma nie przetrwała na rynku nawet trzech lat – zarejestrowano ją pod koniec marca 2023 roku. Ale czy jest czego żałować?

Spółka, która żyła tylko na papierze

Likwidacja świeżego podmiotu mogłaby dziwić, gdyby nie jeden drobny szczegół. MLE Brand było firmą, która teoretycznie zajmowała się handlem detalicznym i produkcją odzieży, ale w praktyce... nie robiła absolutnie nic. Z regularnie składanych sprawozdań finansowych wynika, że ani w 2023, ani w 2024 roku spółka nie wykazała złamanego grosza przychodu czy zysku. Ot, ładnie brzmiąca wydmuszka w Krajowym Rejestrze Sądowym.

Żeby zrozumieć ten fenomen, trzeba cofnąć się w czasie. Zanim powstało "bezprzychodowe" MLE Brand, córka premiera współtworzyła w 2015 roku spółkę o łudząco podobnej nazwie – MLE. To ona była biznesowym ramieniem popularnego bloga Make Life Easier. I tamta firma radziła sobie wybornie.

W pierwszym roku wykręciła pół miliona złotych przychodu, a w kolejnym zgrabnie ten wynik potroiła. Wszyscy mogliśmy to zobaczyć czarno na białym, bo spółki z o.o. mają obowiązek publikacji swoich wyników.

Modowy biznes córki premiera ucieka z radarów

I tu dochodzimy do sedna sprawy. W 2017 roku Katarzyna Tusk pozbyła się świetnie prosperującej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Czy przestała sprzedawać ubrania? Skądże. Ubrania sprzedają się świetnie, tyle że teraz sklep działa w formie spółki cywilnej.

Dla przeciętnego klienta to żadna różnica, ale dla ciekawskich dziennikarzy i analityków – kolosalna. Spółki cywilne nie widnieją w KRS, a ich sprawozdania finansowe nie są jawne.

Powtórka z rozrywki

Jeśli myślicie, że to jednorazowy przypadek, to spójrzcie na kolejny projekt córki Donalda Tuska. W rejestrach widnieje spółka Laronde sp. z o.o. Jakie ma wyniki? Zgadliście – okrągłe zero przychodów i zysków.

Tymczasem w internecie prężnie działa sklep La Ronde prowadzony przez Katarzynę Tusk i Joannę Wiktorowską. W jakiej formie? Oczywiście, jako sopocka spółka cywilna obu pań. Finanse znów pozostają słodką tajemnicą założycielek.

Córka premiera ewidentnie lubi zakładać spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, które nie przynoszą zysków, by po cichu prowadzić właściwy biznes tam, gdzie nikt nie patrzy jej na ręce. Likwidacja MLE Brand to nie upadek modowego imperium – to po prostu wiosenne porządki w papierach.

W zasadzie trudno powiedzieć, po co w ogóle było córce premiera potrzebne zakładanie spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. Być może była to jakaś forma ostrożności. Przekształcenie spółki cywilnej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością jest w miarę proste. Może też być opłacalne z przyczyn podatkowych i odpowiedzialności za biznes. Wspólniczki mogły uznać, że bardziej opłaca im się działać w prostszej formule.