Prezydent miasta Sosnowiec na tle Sosnowca i ze wskaźnikiem depopulacji. Wywiad z Arkadiuszem Chęcińskim.
Rozmawiamy z prezydentem Sosnowca, Arkadiuszem Chęcińskim, o przyszłości miasta i walce z depopulacją. Fot. Arkadiusz Chęciński/Curioso.Photography/PredragLasica/Shutterstock/Aflo Images/kompozycja SLL

"Kosztowny cyrk dla akrobatów" – tak jeden z internautów określił mający powstać w Sosnowcu młodzieżowy skate park. "100 tys. wpłaty zabezpieczającej za mieszkanie, które nigdy nie będzie twoje? To jakiś absurd" – grzmią kolejni. Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca odpiera zarzuty: "Malkontentów nigdzie nie brakuje" i w obszernym wywiadzie opowiada m.in. o największych inwestycjach Zagłębia oraz miejscach i sposobach na to, by w mieście zatrzymać młodych.

REKLAMA

Z Arkadiuszem Chęcińskim, prezydentem Sosnowca, który swój urząd pełni już trzecią kadencję, rozmawiam o przyszłości jego miasta. Poruszamy kwestię nowego budownictwa społecznego, na którego wsparcie przeznaczono ponad 40 mln zł, nowych inwestorów wkraczających do miasta szukających terenów przy S1 czy bezpłatnych żłobków. Odnotowujmy też najważniejsze w Zagłębiu wydarzenia kulturalne i sportowe nadchodzących miesięcy.

Agnieszka Porowska: W połowie pierwszego kwartału, czyli na początku roku, nie sposób zapytać włodarza Sosnowca co przyniosą najbliższe miesiące w jego mieście?

Arkadiusz Chęciński: Jedną z najważniejszych inwestycji jest rewitalizacja terenów pogórnicznych po KWK Kazimierz-Juliusz. Pozyskaliśmy około 70 mln złotych – w 80 proc. to środki zewnętrzne, aby zmodernizować budynki pokopalniane. Na szybie planujemy wieżę widokową, będą miejsca dla gastronomii i start-upów, ale też przedszkole i żłobek z placem zabaw.

Chodzi o te o 20 h, które są schedą po zamkniętej w 2005 kopalni Kazimierz–Juliusz?

Pani mówi o całości. Mam nadzieję, że lada chwila uda nam się podpisać dokument o przejęciu tych terenów, ale na razie zajmujemy się dużo mniejszą powierzchnią składającą się z kilku budynków. Chcemy, aby ta przestrzeń stała się stałym miejscem w życiu mieszkańców.

Miejsce po kopalni z wystawą upamiętniającą przeszłość

Ludzie martwią się, czy zostanie zachowany industrialny charakter tego miejsca. Chcą, by z uważnością potraktować dziedzictwo przemysłowe i zachować pamięć historyczną. Słyszałam, że wielu mieszkańców wciąż ma za złe, że pod Kino Helios zburzono zabytkowy dom z kamienia.

To miejsce ma łączyć przyszłość, przeszłość i teraźniejszość. Planujemy tam stworzyć wystawę przypominającą o historii tego miejsca. A jeśli chodzi o dziedzictwo kulturalne, to szykujemy się do modernizacji Teatru Zagłębia. Pracujemy nad końcowym etapem dokumentacji. Terminy są krótkie, staramy się, zdążyć. Ta inwestycja to kosz ponad 100 mln zł.

Czytałam, że Teatr w Sosnowcu powstał w 1897 r. I jest jednym z najstarszych teatrów w Polsce.

Tu ciekawostka: instytucja jest o 5 lat starsza od Sosnowca. Teatr przez kilka lat funkcjonował na wsi. I tu śląsko–zagłębiowski smaczek oddający specyfikę tego regionu: 60-tysięcznej, ale jednak wsi. Dopiero po pięciu latach od powstania Teatru Sosnowiec dostał prawa miejskie.

Sosnowiec się wyludnia

Teatry, miejsca do spędzania wolnego czasu – miło. Tylko kto z tego będzie korzystał, skoro miasto się wyludnia, a młodzi uciekają do Katowic czy Krakowa?

Depopulacją jest palącym problemem nie tylko Sosnowca. Ogólnie ludzi jest coraz mniej. W ubiegłym roku w Polsce zmarło ok. 150 tys. więcej ludzi w stosunku do tych, którzy się urodzili.

Moja rodzinna miejscowość, z której do pana właśnie dzwonię, jest niewiele większa. To dziwne, gdy sobie wyobrazimy, że w ciągu roku z mapy zniknęło średniej wielkości miasto.

Dlatego ważną sprawą i celem Sosnowca jest walka z depopulacją. W tym celu budujemy kolejny żłobek. Koszt: kilkanaście milionów złotych. Gdy zostałem Prezydentem, mieliśmy około 200 miejsc żłobkowych. Po zakończeniu tej inwestycji, na początku września będziemy mieć około 750 takich miejsc i co ważne: w Sosnowcu od kilkunastu miesięcy żłobki są całkowicie bezpłatne.

Dla osób, które płacą tu podatki – żłobek jest bezkosztowy. Mieszkańców, którzy posiadają kartę mieszkańca Sosnowca, zwalniamy z opłat za wyżywienie, a przecież pobyt dzięki pomocy rządowej już był bezpłatny. Wracając do inwestycji w 2026 roku: zrewitalizujemy też kilka dróg i wiaduktów.

Dworzec Południowy z atrakcjami dla młodzieży

Czytałam też o przejęciu budynku dawnego Dworca Południowego. Inwestycja ze skate parkiem ma być kolejnym ukłonem w stronę młodszych. Ale na jednym z forum ktoś nazwał to "kosztownym cyrkiem dla akrobatów" i zażądał parkingu.

Mamy wyburzyć historyczny budynek, żeby komuś dogodzić? Nonsens. Budynek od PKP przejęliśmy w kiepskim już stanie. Mamy przygotowany Plan Funkcjonalno-Użytkowy. Ma to być miejsce do posiedzenia i porozmawiania dla lubiącej myszkować po mieście młodzieży, ale też chcemy zachęcić ich do uprawiania sportu. Planujemy boisko oraz skate-park oraz coś na kształt małego planetarium.

Podobno kafejki internetowe wracają do łask, więc technologicznie też będziemy trzymać rękę na pulsie. Założenia konsultowaliśmy z Młodzieżową Radą Miasta, żeby jak najlepiej poznać ich potrzeby. Koszt przedsięwzięcia to około 20 mln złotych. Pod koniec tego roku powinniśmy z nim wystartować.

W ubiegłym tygodniu głośno też było o 60 mln na nowe mieszkania.

Rozpoczęliśmy budowę kilkuset nowych mieszkań. W jednej części miasta budujemy mieszkania komunalne, a w drugiej czynszowe.

Czym się różnią? Dla kogo będą przeznaczone?

O komunalne będą się mogły starać osoby o niższych dochodach. To wynajem od gminy bez żadnych dodatkowych opłat z wyjątkiem czynszu i mediów. Czynszowe – i na nie właśnie dostaliśmy wspomniane 60 mln – wymagają pierwszej wpłaty w postaci zabezpieczenia.

Wokół tych mieszkań narosło sporo kontrowersji, że jako miasto sporo sobie za eksploatację życzycie i że 100 tys. kaucji to jakiś kosmos.

Malkontentów nigdzie nie brakuje, a kaucja jest zwrotna. Istnieją osoby, które przekraczają kryterium na mieszkania komunalne, a nie mają zdolności kredytowej lub po prostu z różnych względów nie chcą kupować na własność mieszkania. I to o nich myślimy w kontekście tego budownictwa. Czynsz w takich budynkach to 20-25 zł za metr, więc niczym się nie różni od tego w spółdzielniach mieszkaniowych.

Nowe mieszkania w Sosnowcu

To drugie tego typu osiedle w mieście?

Tak. Pierwsze 280 mieszkań na osiedlu NaftNova bardzo szybko się "rozeszło", co wskazuje na ogromną potrzebę takich inwestycji. Budujemy też tzw. SIMy (SIM: Spółdzielcza Inicjatywa Mieszkaniowa – przyp. red.). Tu zasady są podobne jak w mieszkaniach czynszowych, ale będzie można wykupić te mieszkania na własność. Takie bloki powstały już na ul. Hubala-Dobrzańskiego, a teraz powstaną przy ul. Popiełuszki.

Co z tymi, którzy mówią, że ich nie stać?

Bank Gospodarstwa Krajowego ma fundusz dopłat do czynszów. Osoby o niskich dochodach naprawdę mają możliwości, tylko trzeba ich po prostu poszukać.

Nowy rok w Sosnowcu to zapewne jacyś nowi inwestorzy?

Możemy, już poinformować, że w mieście będzie się "rozrastał" Raben – duża, logistyczna firma. Mamy też dwie kolejne duże firmy, które przy S1 szukają miejsc do prowadzenia działalności gospodarczej, ale nie jestem jeszcze upoważniony, żeby ich nazwy wymienić. Za kilka miesięcy wszystko się wyjaśni. Prowadzimy też rozmowy z potentatem na skalę globalną w branży usługowo-produkcyjnej, ale tu też umowy każą mi milczeć. Jak wszystko dobrze się potoczy, to na początku przyszłego roku odkryjemy już wszystkie karty.

W Sosnowcu dużo mniej dni ze smogiem

Za nami zimna zima, a jakość powietrza w Zagłębiu to wciąż gorący temat.

Trzeba przyznać, że w tym roku była mroźna zima i sam jestem ciekaw, jak w ogólnym rozrachunku się to przełoży na dni z przekroczeniami.

Gdy zostałem Prezydentem to przekroczenia stężenia smogu w naszym mieście były ponad 100-dniowe. W ostatnich latach mieliśmy tylko kilkanaście takich dni. Jako miasto mamy swój program dopłat do wymiany pieców na zasilanie ich ekologicznymi źródłami. Nasz region to gros speców doradzających w krajowych programach, wspomagających mieszkańców i myślących co zrobić, by dalej sytuacja ekologiczna w regionie się poprawiała, by było jeszcze lepiej.

My możemy poszczycić się dużą inwestycją wymiany pieców na osiedlu Juliusz. To bardzo wpłynęło na jakość powietrza w pogórniczej części miasta. Pod tym względem dużo się teraz dzieje, sporo się o tym mówi, ale trzeba przyznać, że krajowy program "Czyste Powietrze" nie jest na najwyższym poziomie.

Co ma pan na myśli?

Występują trudności z pozyskaniem środków, potem z realizacją inwestycji. Odstąpiono od gazu, co oznacza, że nie ma dopłat przy wymianie instalacji na gazowe. My jako Miasto z własnym programem w gazie nie widzimy żadnych przeszkód i nasi mieszkańcy tu również otrzymują dopłaty.

Chęciński wzmacnia transport publiczny

Sosnowiec miastem samochodów czy stawiacie na komunikację publiczną?

Publiczną, masową, jak również rowerową. Kupiliśmy autobusy elektryczne. Jesteśmy w trakcie końcówki procedur przetargowych, niedługo podpisanie umowy dot. budowy Velostrady, czyli "autostrady" dla rowerów łączącej Katowice z Sosnowcem, Będzinem, Czeladzią czy Dąbrową Górniczą. Jej koszt to ok. 60 mln zł, ale warto, bo naprawdę będzie nowocześnie i bezpiecznie. Stawiamy na bezkolizyjne przejazdy i wiadukty.

Wciąż rozwijamy też miejskie drogi rowerowe. Wkrótce połączymy nimi Zagórze i Klimontów. Kilka lat temu przedłużyliśmy też linię tramwajową. To pierwsza od 30 lat inwestycja tramwajowa w naszej okolicy, gdzie rozbudowaliśmy połączenia, a przed nami kolejna podobna inwestycja realizowana przez Tramwaje Śląskie.

A jeśli o torach mowa: mieszkańcy wciąż narzekają na chaos i ścisk na pociągowej nitce: Będzin-Sosnowiec-Katowice.

Tu też dobra wiadomość: Kolej Metropolitalna się rozwija, PKP PLK dobudowuje dwa dodatkowe tory, żeby częstotliwość przejazdów i komfort podróży na tej trasie się zwiększyły. Dziś ta inwestycja bardzo utrudnia życie, bo wiele wiaduktów jest nieczynnych, ale prosiłbym o jeszcze chwilę cierpliwości. Pod koniec 2027 powinniśmy zamknąć ten temat.

Wpadki Sosnowca

My tu ciągle o sukcesach, ale Sosnowiec jako miasto zaliczyło też na pewno jakieś wpadki?

Oczywiście, że zawsze coś można zrobić lepiej. Budowa Olimpii przesunęła nam się przez upadłość firmy. Są też inwestycje, gdzie musimy dochodzić prac gwarancyjnych. Ale największy problem to ten z depopulacją. I na walce z nią powinniśmy się skoncentrować.

Dalsza część tekstu poniżej

Na co zaprosiłby pan mieszkańców innych miejscowości w przyszłym roku do Sosnowca?

Mieszkańców samego Zagłębia, jak i innych regionów już dziś zapraszam na Sosnowiec Fun Festival w dniach 3-5 lipca. Wystąpi wiele gwiazd i każdy znajdzie coś dla siebie. Dla młodszych m.in. Lemon czy Tribbs, dla starszych np. Maryla Rodowicz. Jak co roku na tym wydarzeniu pojawia się kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

Wiele wydarzy się też w sporcie. Akurat skończył się organizowany u nas po raz trzeci finał Pucharu Polski w koszykówce mężczyzn, ale już w maju czekają nas Mistrzostwa Świata grupy 1A: drugiego poziomu hokeja na lodzie. Polska reprezentacja będzie walczyła o powrót do elity na Stadionie Zimowym.

Za to we wrześniu zapraszamy na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej kobiet do lat 20.

Ciekawe miejsca w Sosnowcu

A sosnowieckie miejsce, gdzie pan by zabrał gości?

Jeśli chodzi o rekreację – Stawiki, Balaton, Park w Kazimierzu. Jeżeli chcemy poznać klimat innych kontynentów to koniecznie do pięknego Egzotarium. Dla fanów sportu polecam nasz kompleks ArcelorMittal Park. Mamy też bogatą ofertę kulturalną, teatr Zagłębia, nasze Muzeum, salę widowiskowo-koncertową Muza, szkołę muzyczną im. Jana Kiepury czy nowoczesną Mediatekę. A na koniec koniecznie na ul. Małachowskiego, gdzie można dobrze zjeść i się zrelaksować.

Zakończmy pewną myślą: "Dla mnie Sosnowiec to…"

Ukochane, piękne, rodzinne miasto. Wszystko, co możliwe – robiłem w Sosnowcu, łącznie z edukacją i pracą. I pewne jest wręcz, że do końca życia już tu zostanę. Moje dzieci też tu mieszkają i z tym miastem wiążą przyszłość.