
Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński ogłosił, że Bank Gospodarstwa Krajowego przeznaczy 40,5 mln złotych na budowę mieszkań przy ul. Norwida. To, dla kogo lokale są przeznaczone, wywołało wiele emocji: od braw po oskarżenia.
Bank Gospodarstwa Krajowego przyznał miastu Sosnowiec 40,5 mln zł dofinansowania na budowę mieszkań przy ul. Norwida. Tym samym firma TBS Dombud dostała zielone światło na rozpoczęcie prac. Jak podaje prezydent miasta Arkadiusz Chęciński, to kolejna podobna inicjatywa po budowie osiedla NaftNova, na którym 288 mieszkań rozeszło się "na pniu".
Jak w wielu miejscach w Polsce, w Sosnowcu jest wielkie zapotrzebowanie na mieszkania. Skąd więc kontrowersje? Po pierwsze: mieszkania, które powstaną przy ulicy Norwida, nie trafią do najbiedniejszych. Po drugie: nie będzie można ich wykupić.
Nowe mieszkania w Sosnowcu – dla kogo? Grupą docelową mają być ludzie ze środka stawki
Mieszkania przy ulicy Norwida mają być przeznaczone dla tych, którzy są zbyt "bogaci" by starać się o lokale komunalne, ale zbyt "biedni" by swobodnie spłacać kredyt na mieszkanie.
"Pisaliśmy wcześniej, że wspólnie z naszym partnerem jesteśmy gotowi do budowy mieszkań w systemie budownictwa społecznego, czyli dla tych mieszkańców, którzy zarabiają za dużo, by ubiegać się o lokale komunalne, a zarazem za mało, by bez stresu spłacać kredyt komercyjny" – czytamy we wpisie Arkadiusza Chęcińskiego w mediach społecznościowych. Prezydent Sosnowca dodaje, że będzie można ubiegać się o dopłatę do czynszu.
Pod ogłoszeniem prezydenta Sosnowca zaroiło się od komentarzy. Obok wielu wpisów wyrażających poparcie dla inicjatywy, pojawiało się sporo krytyki. Ludzie podkreślają, że biorąc pod uwagę przeciętne wynagrodzenia w Sosnowcu, samotnych rodziców nie będzie stać na opłacenie czynszu za mieszkanie przy ulicy Norwida. Twierdzą także, że kredyt jest nadal bardziej atrakcyjną opcją, bo pozwala na zakup mieszkania.
"TBS [TBS Dombud, firma budująca osiedle – red.] nie jest takie tanie, żeby tam mieszkać. Na start trzeba mieć ok. 100 tys. na partycypację i kaucję. A sam czynsz w granicach minimum 20zł/m2, co przy mieszkaniu 50m2 daje już 1000 zł. A gdzie tam media, z czego wszystko na prąd, więc też tanio nie jest. I miejsca postojowe na dworze 100 zł, a w garażu podziemnym ponad 200 zł. Miałam przyznane mieszkanie na Naftowej, ale zrezygnowałam właśnie przez te wszystkie opłaty, które nie są małe, a jeszcze nigdy nie będzie można nawet wykupić tego mieszkania" – pisze jedna z komentujących.
Zobacz także
Jakie będą nowe mieszkania w Sosnowcu?
Budowa w Sosnowcu przy ul. Norwida ma rozpocząć się wiosną i zakończyć w 2028 roku. Wnioski na mieszkania można wysyłać już w okolicy wakacji 2027 r., a do wyboru będzie około 240 mieszkań w pięciu budynkach. Powierzchnia lokali wynosi od 44 do ok. 64 metrów kwadratowych.
Mieszkania będą utrzymane w podobnym standardzie jak na osiedlu NaftNova. Mieszkania będą od razu gotowe do zamieszkania: na lokatorów czekać będzie urządzona łazienka, pokoje z drzwiami, podłoga wyłożona płytkami lub panelami, gotowa instalacja elektroniczna i hydrauliczna. Największe lokale mają mieć dwa pokoje.
Prezydent Chęciński nie ugina się pod naporem krytyki.
"Jak cały czas powtarzam: konieczne są jak największe inwestycje mieszkaniowe dla osób, których nie stać na zakup mieszkania z rynku pierwotnego. Dlatego wybudowaliśmy osiedle MZZL Sosnowiec przy Jędryki, trwa budowa kolejnych bloków przy Kalinowej, dwa bloki MZBM przy Żelaznej, wspomniana Naftowa, a także inwestycja SIM Zagłębie przy Hubala-Dobrzańskiego. Nie zatrzymujemy się, bo wiemy, że potrzeby są dużo większe" – podsumowuje prezydent.
