
W ostatnich tygodniach rosnące ceny paliw w Niemczech sprawiły, że coraz więcej kierowców przyjeżdża do Polski, żeby tankować taniej. Widać to na stacjach w przygranicznych regionach, gdzie tworzą się kolejki. Polska staje się przykładem turystyki paliwowej.
Czym jest turystyka paliwowa?
Turystyka paliwowa to wyjazdy za granicę, żeby zatankować taniej. Dzieje się tak głównie tam, gdzie ceny paliwa w sąsiednich krajach są wyraźnie wyższe niż u nas. Kierowcy często przy okazji robią też drobne zakupy. To zjawisko staje się bardziej widoczne w okresach szybkiego wzrostu cen paliw, kryzysów gospodarczych czy wahań cen ropy.
Minister energii, Miłosz Motyka, w rozmowie z RMF FM podkreślił, że zwiększony ruch kierowców z Niemiec w zachodnich regionach Polski jest zauważalny, ale nie stanowi zagrożenia dla dostępności paliw w kraju. W celu utrzymania płynności dostaw wnioskował o czasowe wydłużenie dopuszczalnego czasu pracy kierowców cystern.
Rząd nie planuje na razie wprowadzania ograniczeń w sprzedaży paliwa dla obcokrajowców. Motyka zaznaczył, że tego typu decyzje wymagałyby dokładnej analizy przepisów prawa międzynarodowego i unijnego.
Przedstawiciele Orlenu zapewniają, że sprzedaż paliw odbywa się w sposób ciągły i bez zakłóceń. Na żadnej ze stacji nie wprowadzono limitów tankowania, a dostępność oleju napędowego i benzyny pozostaje stabilna.
Różnice cenowe między Polską a Niemcami są głównym powodem wzmożonego zainteresowania polskimi stacjami. Dane niemieckiego automobilklubu ADAC pokazują, że w lutym średnia cena oleju napędowego w Niemczech wynosiła 1,722 euro za litr (ok. 7,39 zł), a po ostatnich wahaniach rynku przekroczyła już 2 euro (ok. 8,75 zł). Benzyna Super E10 osiągnęła średnio 1,949 euro za litr (ok. 8,36 zł).
Zobacz także
Różnice cen paliw w Polsce i za granicą
Według portalu e‑petrol.pl, na początku marca 2026 roku średnia cena benzyny PB95 w Polsce wynosiła około 6,30 zł za litr, diesel 7,30 zł za litr, a LPG od 2,97 do 3,10 zł. Prognozy na okres 9–15 marca wskazują niewielkie zmiany: PB95 może kosztować od 6,15 do 6,30 zł, diesel od 7,12 do 7,29 zł, a LPG pozostanie w podobnym przedziale.
Różnice w cenach paliw między Polską a sąsiadami są wyraźne i zachęcają kierowców do tankowania w naszym kraju:
Jak donosi Deutsche Welle, po znacznym wzroście cen paliwa w Niemczech, wielu kierowców ruszyło do Polski, aby tankować taniej. Regionalna prasa niemiecka, np. "Sächsische Zeitung", podkreśla, że szczególnie w Saksonii tankowanie w Polsce stało się opłacalne. Stacje benzynowe w pobliżu granicy notują zwiększony ruch, a niektórzy kierowcy nie tylko tankują samochody, ale także wlewają paliwo do kanistrów.
W Niemczech ceny benzyny i diesla wzrosły w ostatnich miesiącach m.in. z powodu rosnącej opłaty za emisję CO2, która w 2026 roku wynosi do 65 euro za tonę. W Polsce ceny paliw są w większym stopniu uzależnione od podatku energetycznego i VAT, co sprawia, że są znacznie niższe.
W przyszłości opłata za emisję CO2 ma być jednak ujednolicona w całej UE, co może zmniejszyć obecne różnice cen.
W reakcji na zwiększony przepływ kierowców niemieckie służby celne w landach przygranicznych: Brandenburgii, Saksonii i Bawarii prowadzą wyrywkowe kontrole na przejściach granicznych. Kierowcy mogą wwieźć paliwo w baku pojazdu oraz maksymalnie 20 litrów w kanistrze. Przekroczenie limitu podlega dodatkowej opłacie celnej.
Źródło: RMF FM, e-petrol.pl
