
Potężny kryzys paliwowy na Kubie sprawił, że lokalny mechanik przerobił kultowego Fiata 126p tak, by napędzał go węgiel drzewny. Do budowy napędu wykorzystał starą butlę po propanie i kankę na mleko. Ten wyjątkowy polski Maluch mknie teraz 70 km/h, udowadniając, że ludzka pomysłowość nie zna żadnych granic.
Na Kubie z kryzysem walczy się na wiele sposobów. Jednak jeden z mieszkańców znalazł sposób na wysokie ceny i brak paliwa. Jego Fiat 126 p, czyli słynny Maluch, działa na węgiel.
Maluch na węgiel na Kubie. Kanka na mleko, zapalniczka i 70 km/h na liczniku
Film o nietuzinkowym polskim Fiacie opublikowała na Youtubie agencja Reuters. Miejscowy kubański mechanik-samouk z zaledwie podstawowym wykształceniem dokonał rzeczy niebywałej. Juan Carlos Pino tak zmodyfikował silnik kultowego Fiata 126p, że polski "Maluch" jeździ teraz na węgiel drzewny
Kubańska instalacja opiera się na trzech kluczowych podzespołach: komorze zasypowej na węgiel drzewny, generatorze gazu zaadaptowanym ze starej butli propanowo-butanowej oraz amatorskim układzie filtrującym z kanki na mleko wypełnionej szmatami.
Uwagę przykuwa również fakt, jak zadbane wnętrze ma ten kubański Maluch. W środku widzimy drewniane wykończenie, fikuśną kierownicę i białą tapicerkę z napisami "POLSKI FIAT".
Zobacz także
Juan uruchamia nietypową konstrukcję zapalniczką. Kubański cud techniki wyjechał już na drogi i osiąga mniej więcej "zawrotne" 70 km/h.
Polski Fiat na węgiel. Kubański patent odpowiedzią na sankcje
Jak budować tego typu ulepszenia mechanika nauczył go wujek. Do teraz jednak nie były mu przydatne. Gdy jednak sankcje USA wobec Kuby stają się coraz bardziej uciążliwe, a paliwa jest coraz mniej, Pino zdecydował się na implementacje techniki.
Ekscentryczny pojazd wzbudza lokalne zamieszanie. Na filmiku Reutersa, widać jak grupki ludzi podchodzą tylko żeby przyjrzeć się nietuzinkowej samoróbce.
Mechanik amator nie kryje jednak, że wolałby jeździć samochodem na benzynę. Z drugiej strony nie chce pozbywać się swojego dzieła, której jak sam mówi jest jego dzieckiem.
– Osobiście preferuję benzynę. To bardziej wygodne rozwiązanie, taka po prostu jest technologia i ma to sens. Ciężko mi będzie jednak pozbyć się silnika na węgiel, jest dla mnie jak dziecko – mówi Juan Carlos Pino w materiale Reutersa.
