
Pisk wiertła i paraliżujący strach przed fotelem stomatologicznym spędzają sen z powiek wielu pacjentów. Jednak w laboratoriach Politechniki Lubelskiej właśnie narodziła się nowa nadzieja. Do walki z pękającymi wypełnieniami i nawracającą próchnicą naukowcy wykorzystali innowacyjną metodę. Pomysł jest już opatentowany.
Jaskrawe światło, twardy fotel i pisk dentystycznego wiertła spędza sen z powiek wielu osobom. Co jednak jeśli uda się zmniejszyć częstotliwość wizyt u dentysty tym wynalazkiem? Naukowcy z Politechniki Lubelskiej badają metodę wypełniania zębów trwalszą i z mniejszą szansą na powrót próchnicy niż produkty dostępne na rynku.
Wyjątkowa odporność na pękanie
Innowacją w kompozycie (materiale używanym np. do plomb) nad którym pracują badacze, jest użycie tak zwanego ciekłego kauczuku. Materiał ma być w pełni bezpieczny dla zdrowia, bardziej solidny i bardziej chronić przed powrotem próchnicy.
– Dzięki obecności tego ciekłego kauczuku kompozyt wykazuje lepszą odporność na pękanie, czyli w sytuacji, kiedy mocniej nagryziemy jedzenie, w klasycznych kompozytach wypełnienie może się zniszczyć, natomiast ten nasz kompozyt jest bardziej odporny na tego rodzaju uszkodzenia – mówi prof. Krzysztof Pałka z Katedry Inżynierii Materiałowej Politechniki Lubelskiej, cytowany przez portal Polskiego Radia Lublin.
Zobacz także
Dentysta nie będzie już musiał tak często wymieniać wypełnień
Nowy materiał ma być również bardziej odporny na wsiąkanie wody. To dodatkowo zwiększa wytrzymałość i tym samym wydłuża czas użytkowania plomby.
– Jedną z ciekawszych cech użytkowych jest odpychanie cząsteczek wody przez kompozyt z ciekłym kauczukiem. Dzięki obecności tego modyfikatora on tak jakby odpycha wodę, czyli kompozyt nie mięknie nam w dłuższym okresie, czyli dentysta nie musi go wymieniać tak często, jak klasyczne wypełnienia – tłumaczy prof. Pałka, cytowany przez portal Polskiego Radia Lublin.
Kiedy patent trafi do gabinetów dentystycznych?
Użycie ciekłego kauczuku w kompozytach zostało już przez naukowców z Politechniki Lubelskiej opatentowane. Minie jednak jeszcze trochę czasu, zanim faktycznie trafi do gabinetów dentystycznych. Nad patentem nadal trwają badania laboratoryjne, a naukowcy mają planować kolejne testy innowatorskim materiałem.
Jak podaje portal "Dziennika Wschodniego" kompozyt z ciekłym kauczukiem, według szacunków, ma trafić na rynek w ciągu około dwóch lat. Co ważne, jego cena ma być porównywalna z rozwiązaniami dostępnymi już na rynku.
