Wojewódzki Szpital im. Św. Ojca Pio w Przemyślu, Władysław Kosiniak-Kamysz, pieniądze.
Ministerstwo Obrony Narodowej chce przejąć szpital w Przemyślu. Samorząd zgadza się na rozmowy, ale stawia warunki. Fot. Facebook/Wojewódzki Szpital im. Św. Ojca Pio w Przemyślu/X/KosiniakKamysz, montaż: INNPoland

Ministerstwo Obrony Narodowej chce przejąć szpital w Przemyślu. Samorząd zgadza się na rozmowy z rządem, ale podkreśla, że bez spłaty zadłużenia, przejęcia kredytów i zapewnienia dalszych inwestycji w szpital, porozumienie nie będzie możliwe.

REKLAMA

Podczas posiedzenia zarządu województwa w Jasionce przyjęto projekt uchwały dotyczącej inicjatywy MON. Zakłada ona przejęcie Wojewódzkiego Szpitala im. Św. Ojca Pio w Przemyślu oraz jego połączenie ze szpitalem w Ustrzykach Dolnych.

MON chce przejąć szpital w Przemyślu

Nie oznacza to jednak jeszcze ostatecznej zgody samorządu na przekazanie placówki MON. Jak podkreślają władze regionu, dokument ma charakter wstępny i otwiera dopiero drogę do negocjacji z rządem. Rozmowy mogą potrwać wiele miesięcy, a ich efekt będzie uzależniony od spełnienia szeregu warunków.

Zgodnie z propozycją, szpital w Przemyślu miałby pełnić funkcję wyspecjalizowanego ośrodka medycznego. Kluczowy nacisk położono na rozwój onkologii oraz nowoczesnej diagnostyki.

Z kolei placówka w Ustrzykach Dolnych miałaby zostać przekształcona w centrum opieki długoterminowej i rehabilitacji. To odpowiedź na rosnące potrzeby starzejącego się społeczeństwa. Jednocześnie zachowany ma zostać oddział wewnętrzny, zapewniający podstawową opiekę zarówno mieszkańcom, jak i turystom odwiedzającym Bieszczady.

Samorząd podkreśla, że kluczową kwestią pozostają finanse. Szpital w Ustrzykach Dolnych wymaga oddłużenia, aby mógł zostać włączony do nowego systemu.

Dodatkowo władze regionu oczekują, że Skarb Państwa przejmie poręczenia kredytowe w wysokości 69 mln zł. Bez rozwiązania tych problemów rozmowy mogą utknąć w martwym punkcie.

Finanse i inwestycje kluczowe dla przejęcia szpitala przez MON

Ważne są też gwarancje kontynuacji inwestycji w Przemyślu. Chodzi przede wszystkim o modernizację Centrum Onkologii oraz Centralnego Bloku Operacyjnego. Samorząd podkreśla, że zmiana właściciela nie może zahamować rozwoju infrastruktury medycznej.

MON interesuje się szpitalem głównie ze względu na strategiczne położenie regionu. Wzmocnienie opieki zdrowotnej przy wschodniej granicy Polski i na flance NATO ma duże znaczenie dla bezpieczeństwa kraju.

Władze województwa podkreślają, że cały proces musi być przejrzysty i poprzedzony dokładnymi analizami. W konsultacjach mają brać udział eksperci, personel medyczny, związki zawodowe i mieszkańcy. Przyjęcie uchwały to dopiero pierwszy krok.

Przyszłość szpitali w Przemyślu i Ustrzykach Dolnych zależy od porozumienia

W grudniu 2025 roku MON poinformowało, że chce przejąć szpital w Przemyślu. Chodzi o to, by lepiej przygotować region na sytuacje kryzysowe, poprawić dostęp do opieki medycznej i wzmocnić bezpieczeństwo kraju.

To reakcja na wniosek samorządu z 2023 roku, w którym proponowano utworzenie w regionie szpitala wojskowego. Szpital w Przemyślu ma kredyt restrukturyzacyjny w wysokości 93 mln zł, z czego do spłaty pozostaje 69 mln zł. Samorząd oczekuje, że przy zmianie właściciela państwo weźmie na siebie te zobowiązania.

Jeszcze większym wyzwaniem jest sytuacja finansowa placówki w Ustrzykach Dolnych, której zadłużenie szacowano w 2025 roku na około 65 mln zł. To właśnie ten problem jest obecnie największą barierą dla rozpoczęcia procesu łączenia szpitali.

Do końca marca planowane jest podpisanie listu intencyjnego pomiędzy MON, województwem podkarpackim i powiatem bieszczadzkim. Kolejnym krokiem będą uchwały podejmowane przez samorządy.